Szukaj
Konto

„To raczej nie wypadek, a Rosja”. Ekspert o awarii Nord Stream

29.09.2022 15:44
Nord Stream
Źródło: PAP/EPA/SWEDISH COAST GUARD / HANDOUT
Komentarzy: 0
Ekspert ds. bezpieczeństwa Johannes Peters uważa za „stosunkowo mało prawdopodobne”, że uszkodzenie bałtyckich gazociągów Nord Stream 1 i 2 mogło być spowodowane wypadkiem.

W czwartek poinformowano o czwartym wycieku z uszkodzonych rurociągów. Znajduje się on w szwedzkiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Przesył NS 1 wstrzymała Rosja, a NS 2 jest gotowy do eksploatacji, ale nie został uruchomiony.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Stwierdzono czwarty wyciek w gazociągach Nord Stream"

Za wszystkim stoi Rosja?

Ekspert ds. bezpieczeństwa Johannes Peters uważa za "stosunkowo mało prawdopodobne", że uszkodzenie bałtyckich gazociągów Nord Stream 1 i 2 mogło być spowodowane wypadkiem. Podejrzewa raczej, że za tym domniemanym aktem sabotażu stoi Rosja.

- Na pozór wydaje się, że niszczenie własnych gazociągów jest nieco absurdalne - powiedział w czwartek w audycji "Morgenmagazin" pierwszego programu niemieckiej telewizji publicznej ARD ten ekspert z Instytutu Polityki Bezpieczeństwa Uniwersytetu w Kilonii, którego cytuje portal dw.com.

Dodał jednak, że są ku temu ważne powody.

Portal dw.com wyjaśnia, że jednym z nich jest z pewnością wysłanie "silnego sygnału" do Europy, a zwłaszcza do Niemiec i Polski, że to samo można zrobić z gazociągami, które są znacznie ważniejsze dla naszego bezpieczeństwa dostaw gazu, jak np. gazociągi z Norwegii.

Innym możliwym powodem ewentualnego rosyjskiego aktu sabotażu jest to, że zimą "jeszcze nienaruszona rura gazociągu Nord Stream 2 może zostać wykorzystana do nasilenia nacisku na Niemcy, gdyby np. wzrosła wewnętrzna presja polityczna na rząd z powodu wysokich cen gazu oraz obaw, że może go nam nie wystarczyć na zimę"

- czytamy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.09.2022 15:44
Źródło: dw.com