Szukaj
Konto

Śmierć Łukasza Litewki. Jest pilny komunikat policji

Z ostatniej chwili
Licencja: Tysol.pl | Z ostatniej chwili
Komentarzy: 0
Rozpowszechnianie dezinformacji na temat tragicznego wypadku posła Łukasza Litewki nie tylko wprowadza opinię publiczną w błąd, ale też utrudnia prowadzone postępowanie – podkreśliła śląska policja. Zaapelowała o rozsądek i odpowiedzialność podczas korzystania z internetu.
Co musisz wiedzieć:
  • Okoliczności wypadku i śledztwoŁukasz Litewka zginął potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze; kierowca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
  • Dezinformacja zdementowana przez policję – służby podkreśliły, że krążące w internecie informacje (np. o zatrzymaniu partnerki posła czy o tym, że kierowca był policjantem) są fałszywe; jedynym zatrzymanym jest kierowca, a sprawa nie ma charakteru umyślnego.
  • Postępowanie i środki zapobiegawcze – sąd zastosował tymczasowy areszt z możliwością wyjścia za kaucją 40 tys. zł; prokuratura się odwołała, a śledztwo nadal trwa i obejmuje m.in. opinie biegłych oraz analizę dowodów.

Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął w ubiegły czwartek po południu potrącony przez samochód Mitsubishi Colt, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Po wypadku zatrzymany został kierowca auta.

Jest pilny komunikat policji

We wtorkowym komunikacie komenda wojewódzka w Katowicach zdementowała niektóre pojawiające się w sieci fałszywe sensacje na temat wypadku i inne treści wprowadzające w błąd.

Jedną z ostatnich jest informacja o rzekomym zatrzymaniu partnerki posła i jeszcze bardziej bulwersująca, że zatrzymany kierowca był funkcjonariuszem policji. Żadna z tych informacji nie jest prawdziwa!

– podkreśliła policja.

Jak zaznaczyli policjanci, kierujący Mitsubishi nie był funkcjonariuszem policji, a poza nim nie zatrzymano w tej sprawie nikogo innego. Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny, kierowcy przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – dodała policja. Przypomniała, że postępowanie prowadzi prokuratura, czynności są w toku, a jedynym wiarygodnym źródłem informacji są organy prowadzące postępowanie.

Z uwagi na charakter sprawy oraz nasilone próby ustalania tożsamości podejrzanego policja i prokuratura nie udzielają żadnych dodatkowych informacji – w tym również takich, które mogłyby pośrednio prowadzić do jego identyfikacji

– dodali policjanci.

Mundurowi podkreślili, że w internecie pojawiają się treści tworzone w celu generowania zasięgów i kliknięć, a najbardziej „sensacyjne” informacje publikowane w tej sprawie są nieprawdziwe. Formułowane są w sposób sensacyjny, kontrowersyjny bądź silnie oddziałujący na emocje, ponieważ takie materiały rozchodzą się najszybciej – wskazali.

Powielając te treści i traktując je jako wiarygodne – nawet jeśli publikowane są przez osoby powszechnie znane – przyczyniamy się jedynie do budowania zasięgów autorowi

– dodała policja.

Funkcjonariusze zaapelowali do osób komentujących o powściągliwość w wyrażaniu opinii opartych na niesprawdzonych, często niewiarygodnych źródłach. Publikujących proszą o rzetelną weryfikację informacji przed ich udostępnieniem i opieranie swoich wypowiedzi wyłącznie na faktach, a nie domysłach, a wszystkich użytkowników internetu o krytyczne podejście do treści pojawiających się w sieci.

Zalecamy korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów służb. Rozpowszechnianie dezinformacji wprowadza opinię publiczną w błąd i utrudnia prowadzone postępowanie

– podsumowali policjanci.

Przypomnieli też, że każda publikacja niesie za sobą odpowiedzialność jej autora.

Śmierć Łukasza Litewki

57-letni kierowca Mitsubishi usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Według prokuratury mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady poruszania się w ruchu drogowym i również nieumyślnie spowodował śmierć posła.

Po wniosku Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej tamtejszy sąd zdecydował w sobotę o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące, ale zastrzegł, że mężczyzna będzie mógł opuścić areszt, jeżeli w terminie 14 dni wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł. W przypadku wpłacenia wyznaczonej kwoty areszt tymczasowy zostanie uchylony, a mężczyzna będzie objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.

Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję – śledczy uważają, że jedynie bezwzględne aresztowanie podejrzanego pozwoli należycie zabezpieczyć tok śledztwa, które jest na wstępnym etapie. Zażalenie rozpozna Sąd Okręgowy w Sosnowcu, termin posiedzenia nie został jeszcze wyznaczony. Według informacji z prokuratury do wtorkowego przedpołudnia nie zostało wpłacone poręczenie w imieniu podejrzanego.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian powiedział we wtorek PAP, że prowadzący postępowanie skupiają się obecnie m.in. na poszerzeniu kręgu świadków, nie tylko osób, które miały bezpośrednią styczność z pokrzywdzonym lub z podejrzanym w dniu samego zdarzenia.

Równolegle zasięgamy kolejnych opinii eksperckich, oczekujemy na opinie już wcześniej zlecone – takie, które przede wszystkim dotyczą zabezpieczonych sprzętów elektronicznych. Gromadzimy dane cyfrowe, czekamy na ostateczne konkluzje biegłego w dziedzinie rekonstrukcji wypadków drogowych. Czekamy też na pisemną opinię posekcyjną i badania toksykologiczne 

– dodał prok. Kilian.

Pogrzeb posła Litewki odbędzie się w środę. Będzie miał charakter państwowy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.04.2026 12:00
Źródło: PAP