Szukaj
Konto

Słowa Żurka o przewiezieniu Ziobry w bagażniku wywołały burzę. Minister: “To była figura retoryczna”

10.12.2025 07:43
Słowa Żurka o przewiezieniu Ziobry w bagażniku wywołały burzę. Minister: “To była figura retoryczna”
Komentarzy: 0
Waldemar Żurek odnosząc się do swoich słów o "przewożeniu w bagażniku" polityka PiS, tłumaczył, że była to "figura retoryczna" i - jak zaznaczył - sam "nie jest zwolennikiem takich działań". Przekonywał też o współczuciu, jakie ma dla Zbigniewa Ziobry.
Co musisz wiedzieć
  • Minister wyjaśnia, że jego słowa to jedynie figura retoryczna.
  • Podkreśla, że "nie jest zwolennikiem takich działań" służb.
  • Krytykuje unikanie odpowiedzialności i komentuje groźby pojedynków.

 

Żurek prostuje swoje słowa o Ziobrze

Waldemar Żurek, gość programu "Gość Wydarzeń" w studiu Polsatu, odniósł się do debaty o swoich słowach dotyczących Zbigniewa Ziobry. Podkreślił, że kontrowersyjna wypowiedź nie miała sugerować realnych działań służb.

Ocena zdalnego udziału Ziobry w konferencji

Żurek użył tych słów w piątek, komentując wydarzenia po konferencji przy Nowogrodzkiej, w której udział brał zdalnie Zbigniew Ziobro.

Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego

- mówił wówczas w rozmowie z Onetem.

Zapewnił jednak, że sam takich metod nie popiera.

Pojawiały się w głowach takie propozycje, że Ziobrę da się z Budapesztu przywieść, jest tyle firm detektywistycznych, które by to zrobiły - to ja na pewno mówię: nie

- dodawał.

Figura retoryczna, nie instrukcja działania

Żurek tłumaczył, że wcześniejsze słowa o "przewożeniu w bagażniku" były jedynie symbolem pewnych praktyk stosowanych przez służby na świecie.

To była figura retoryczna

- zaznaczył.

Mam świadomość, że część profesorów prawa mówi: "nie mów tak, ministrowi tak nie przystoi", ale w języku potocznym (tak określamy sytuację) gdy służby państwa - żeby zapewnić prawidłowość procesu - ściągają różnymi metodami osoby poszukiwane

- dodał.

Stwierdził ponadto że "nigdy nie zaakceptuje działań poza prawem"

Nigdy nie dam się namówić nawet na milimetr złamania prawa

- deklarował.

Współczucie, ale i obowiązki

Na pewno wobec Zbigniewa Ziobry mam współczucie, jako osoby, która przeszła ciężką chorobę i ta empatia nadal we mnie jest. Współczuję po ludzku, ale muszę robić swoje i muszę pokazać obywatelom, że nie można się zasłaniać instrumentalnie chorobą

- stwierdził.

Żurek odniósł się także do sytuacji, w której politycy PiS tłumaczą nieobecność Ziobry stanem zdrowia.

Widzimy ministra w samolocie, ogniste przemówienia i następnego dnia słyszymy jego kolegów: "minister jest chory"

- powiedział.

Życzę zdrowia ministrowi, trzymam za niego kciuki, natomiast muszę realizować prawo, bo wszyscy jesteśmy równi wobec prawa

- dodał.

Wątki historyczne i granice skojarzeń

W rozmowie padło pytanie o skojarzenia ze sprawą księdza Jerzego Popiełuszki. Żurek odciął się od takich interpretacji.

Zupełnie mi się tak to nie kojarzy, zupełnie tak nie myślałem

- mówił.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.12.2025 07:43
Źródło: polsatnews