Szukaj
Konto

Sikorski: NATO powinno zestrzeliwać drony i rakiety nad Ukrainą

Radosław Sikorski
Źródło: PAP/Vladyslav Musiienko
Komentarzy: 0
Czy Polska i NATO wejdą w nową fazę wojny hybrydowej z Rosją? Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski w rozmowie z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” postawił sprawę jasno – Zachód musi poważnie rozważyć przechwytywanie rosyjskich dronów i rakiet już nad Ukrainą.
Co musisz wiedzieć
  • Sikorski wzywa NATO do przechwytywania rosyjskich dronów
  • "Ukraińcy szkolą Europę w obronie powietrznej - nie odwrotnie"
  • "Flota cieni" Putina ma być zagrożeniem dla Bałtyku

 

"Musimy się nad tym zastanowić" - Sikorski o zestrzeliwaniu rosyjskich dronów

- Musimy się nad tym zastanowić. Technicznie my, jako NATO i UE, bylibyśmy w stanie to zrobić, ale nie jest to decyzja, którą Polska może podjąć sama, tylko wspólnie z sojusznikami

- powiedział Sikorski w rozmowie z "FAZ".

Według ministra, zestrzeliwanie rosyjskich dronów nad Ukrainą "byłoby korzystne", a Europa nie może dłużej zwlekać z przygotowaniami do obrony.

"To nie my szkolimy Ukraińców, oni szkolą nas"

Szef MSZ przyznał, że Ukraina ma przewagę w doświadczeniu wojennym:

Oczywiste jest, że Ukraina jest daleko przed nami, jeśli chodzi o obronę przed dronami. (…) Dlatego musimy zmienić nasze myślenie: w tej sprawie nie my szkolimy Ukraińców, ale oni szkolą nas

- mówił Sikorski.

Słowa te padły po nocy z 10 na 11 września, gdy 19 rosyjskich dronów naruszyło przestrzeń powietrzną Polski. Po raz pierwszy w historii wojny w operację przechwytywania zaangażowano myśliwce NATO - w tym holenderskie F-35.

NATO w akcji: Patriot, F-16, F-35 i śmigłowce bojowe

W operacji uczestniczyły m.in. systemy obrony powietrznej Patriot, myśliwce F-16 i F-35, śmigłowce Mi-24, Mi-17 i Black Hawk, a także samoloty rozpoznawcze AWACS i Saab 340 oraz radary naziemne. To był pierwszy tak szeroko zakrojony pokaz siły Sojuszu na wschodniej flance.

"Flota cieni" - kolejne zagrożenie z Rosji

Sikorski w rozmowie z "FAZ" zwrócił też uwagę na rosyjską "flotę cieni" na Morzu Bałtyckim.

Jeśli chociaż jeden z tych rosyjskich statków, z których dwa zatonęły już na Morzu Azowskim, zatonie na Morzu Bałtyckim, będziemy musieli stawić czoła katastrofie ekologicznej o bezprecedensowych rozmiarach

- stwierdził minister.

Tusk o rosyjskich tankowcach: "Statki bez bandery"

Donald Tusk już w kwietniu ubiegłego roku ostrzegał przed tym problemem:

Są to statki bardzo często o fatalnej kondycji. Chodzi o Bałtyk przede wszystkim, Cieśninę Duńską i porty Bałtyku

- mówił.

Istnieje co najmniej jeden bardzo ważny powód, dla którego trzeba rozważyć zablokowanie tej "floty cieni". Mówimy tutaj o stu, czasami więcej, statkach z ropą. To jest powód ekologiczny

- dodawał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.09.2025 10:36
Źródło: dorzeczy