Sekretarz Stanu w KPRM: W Kensington liczono głosy trzy razy i nikt nie mówił o końcu demokracji

- Ta różnica jest tak mała, że drobna pomyłka w każdej komisji o jeden głos powoduje zmianę wyniku wyborów - mówił poseł PiS i sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Łukasz Schreiber.
Sekretarz stanu w KPRM w programie "Woronicza 17" na TVP Info odniósł się do protestów wyborczych złożonych przez Prawo i Sprawiedliwość, a także do kwestii wyboru marszałka Senatu.
Schreiber zwrócił uwagę na to, że komitet wyborczy Prawo i Sprawiedliwość zdobył największe poparcie i wprowadził największą liczbę senatorów.
Zdaniem posła PiS dobre zasady i dobra praktyka mówią o tym, by zwycięskie ugrupowanie wskazało swojego kandydata na marszałka - Największe ugrupowanie, czy to gdy chodzi na poziomie Rady Miejskiej, czy chodzi o Sejmik Wojewódzki, powinno mieć prawo wskazać swojego marszałka - podkreślił Schreiber.
Sekretarz stanu KPRM mówił także o szeroko krytykowanych przez opozycję protestach wyborczych złożonych przez PiS do Sądu Najwyższego. Zdaniem posła PiS protesty wyborcze to jest "coś absolutnie normalnego".
- twierdzi poseł PiS.
Posłużył się także przykładem okręgu koszalińskiego, w którym zwycięzcą w wyborach do Senatu okazał się członek PO Stanisław Gawłowski, który wygrał z kandydatem PiS różnicą 320 głosów, zaś liczba głosów nieważnych była ponad 10 razy wyższa. - Ta różnica jest tak mała, że drobna pomyłka w każdej komisji o jeden głos powoduje zmianę wyniku wyborów - uważa Schreiber.
Źródło: TVP Info
kpa
Schreiber zwrócił uwagę na to, że komitet wyborczy Prawo i Sprawiedliwość zdobył największe poparcie i wprowadził największą liczbę senatorów.
Zdaniem posła PiS dobre zasady i dobra praktyka mówią o tym, by zwycięskie ugrupowanie wskazało swojego kandydata na marszałka - Największe ugrupowanie, czy to gdy chodzi na poziomie Rady Miejskiej, czy chodzi o Sejmik Wojewódzki, powinno mieć prawo wskazać swojego marszałka - podkreślił Schreiber.
Sekretarz stanu KPRM mówił także o szeroko krytykowanych przez opozycję protestach wyborczych złożonych przez PiS do Sądu Najwyższego. Zdaniem posła PiS protesty wyborcze to jest "coś absolutnie normalnego".
To jest coś absolutnie normalnego. W ostatnich wyborach w Wielkiej Brytanii w Kensington liczono głosy trzy razy i nikt nie mówił o końcu demokracji
- twierdzi poseł PiS.
Posłużył się także przykładem okręgu koszalińskiego, w którym zwycięzcą w wyborach do Senatu okazał się członek PO Stanisław Gawłowski, który wygrał z kandydatem PiS różnicą 320 głosów, zaś liczba głosów nieważnych była ponad 10 razy wyższa. - Ta różnica jest tak mała, że drobna pomyłka w każdej komisji o jeden głos powoduje zmianę wyniku wyborów - uważa Schreiber.
. @lukaszschreiber (@pisorgpl) w @tvp_info o ponownym liczeniu głosów z wyborów do Senatu: To jest coś absolutnie normalnego. W ostatnich wyborach w Wielkiej Brytanii w Kensington liczono głosy trzy razy i nikt nie mówił o końcu demokracji#wieszwięcej #Woronicza17 pic.twitter.com/PMyV3TrEr1
— portal tvp.info ???????? (@tvp_info) October 27, 2019
Źródło: TVP Info
kpa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 27.10.2019 12:49
Komentarze
Senat obcina budżet TK o ponad 9 mln zł. „Nowi sędziowie nie otrzymają wynagrodzeń”
08.01.2026 15:17
Pożyczka dla Ukrainy nie jest przesądzona. Potrzebna będzie zgoda prezydenta Nawrockiego
20.12.2025 13:15
Sejm uchwalił budżet na 2026 r.
05.12.2025 18:03
Zmiana na stanowisku marszałka Senatu? Grodzki zdradził stanowisko KO
07.11.2025 09:51

Komentarzy: 0
Jeśli nie zajdzie nic nieprzewidzianego w negocjacjach koalicyjnych, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska zachowa swoje stanowisko także w drugiej połowie kadencji - powiedział PAP szef klubu senackiego KO i były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Czytaj więcej
USA: Shutdown najdłuższy w historii. Donald Trump proponuje „opcję nuklearną”
04.11.2025 19:54

Komentarzy: 0
Amerykański Senat po raz 14. nie był w stanie we wtorek uchwalić prowizorium budżetowego; oznacza to, że trwający od 35 dni paraliż pracy rządu będzie najdłuższym w historii kraju. Tymczasem prezydent Donald Trump coraz silniej domaga się od Republikanów użycia „opcji nuklearnej”.
Czytaj więcej


