Sędzia z Łodzi stanie przed sądem za podejrzenie zatajenia informacji o współpracy z SB

W 2007 roku sędzia Grzegorz Gułajewski, pracownik Sądu Rejonowego Łódź-Widzew, złożył oświadczenie lustracyjne, w którym zeznał, że nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Prokurator z biura lustracyjnego Izby Pamięci Narodowej, podpierając się danymi, z których wynika, iż sędzia współpracował z SB pod kryptonimem TW "Jerzy", złożył do sądu wniosek w tej sprawie.
W 2007 roku sędzia Grzegorz Gułajewski, pracownik Sądu Rejonowego Łódź-Widzew, złożył oświadczenie lustracyjne, w którym zeznał, że nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Prokurator z biura lustracyjnego Izby Pamięci Narodowej, podpierając się danymi, z których wynika, iż sędzia współpracował z SB pod kryptonimem TW "Jerzy", złożył do sądu wniosek w tej sprawie.
Mimo zaprzeczeniom sędziego, łódzki Sąd Apelacyjny uznał wniosek IPN za zasadny, co dla sędziego Gułajewskiego skutkuje postępowaniem i procesem lustracyjnym, których wyniki mogą pozbawić go urzędu.
Według informacji IPN Grzegorz Gułajewski współprawował z SB dobrowolnie od grudnia 1980 roku, jeszcze jako student, a TW "Jerzy" pojawia się w aktach w kontekście strajku studentów prawa Uniwersytetu Łódzkiego, gromadzenia informacji o życiu prywatnym i zawodowym prokuratorów, rozpracowywania łódzkich kręgów prawniczych. Informacje te potwierdza oficer prowadzący TW "Jerzego". "Jerzy" zakończył współpracę z SB w 1989 roku.
Decyzja Sądu Apelacyjnego w Łodzi jest prawomocna.
źródło: TVP Info, YT
Mimo zaprzeczeniom sędziego, łódzki Sąd Apelacyjny uznał wniosek IPN za zasadny, co dla sędziego Gułajewskiego skutkuje postępowaniem i procesem lustracyjnym, których wyniki mogą pozbawić go urzędu.
Według informacji IPN Grzegorz Gułajewski współprawował z SB dobrowolnie od grudnia 1980 roku, jeszcze jako student, a TW "Jerzy" pojawia się w aktach w kontekście strajku studentów prawa Uniwersytetu Łódzkiego, gromadzenia informacji o życiu prywatnym i zawodowym prokuratorów, rozpracowywania łódzkich kręgów prawniczych. Informacje te potwierdza oficer prowadzący TW "Jerzego". "Jerzy" zakończył współpracę z SB w 1989 roku.
Decyzja Sądu Apelacyjnego w Łodzi jest prawomocna.
źródło: TVP Info, YT

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.06.2017 14:18
Komentarze
Powracamy po swoich. „Rój” odnaleziony
10.08.2026 20:46

Komentarzy: 0
24 lipca br. Instytut Pamięci Narodowej ogłosił odnalezienie doczesnych szczątków jednego z najsłynniejszych żołnierzy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego – Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”.
– Panie Komendancie, witamy wśród swoich – powiedział podczas konferencji w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski.
Czytaj więcej
Ambasador Ukrainy: "W UPA byli zbrodniarze, ale także w polskim podziemiu dochodziło do zbrodni"
06.08.2026 14:29

Komentarzy: 0
Ustępujący ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar stwierdził, że zbrodni wobec Polaków dopuszczali się członkowie UPA, ale także osoby z polskiego podziemia. W tym samym wywiadzie ocenił również, że Ukraina sama musi zdecydować, czy „idzie do Europy z Banderą”, czy z własnym narodem i jego aspiracjami do UE.
Czytaj więcej
"Prawo pracy – historia i teraźniejszość". IPN zaprasza uczniów do udziału w konkursie
03.08.2026 07:59
Ekshumacje na Wołyniu mogą potrwać setki lat. Dr Popek wskazuje bariery
22.07.2026 11:29

Komentarzy: 0
Przy obecnym tempie dwóch–trzech ekshumacji rocznie odnalezienie i godne pochowanie wszystkich ofiar zbrodni wołyńskiej może potrwać setki lat – ocenia dr Leon Popek z IPN. Podczas trwających prac w Woli Ostrowieckiej ujawniono dotąd szczątki co najmniej 38 osób.
Czytaj więcej
Sejm wybrał nowego prezesa IPN. Tusk reaguje
17.07.2026 15:14

Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk podkreślił, że są ważne powody, dla których klub KO nie zaakceptuje wyboru Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w Senacie. – Formalne ogłoszenie przez marszałka Sejmu, że został on wybrany, jest przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji – podkreślił.
Czytaj więcej

