Szukaj
Konto

Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii: Chrześcijański model edukacji jest niezgodny z prawem

20.11.2025 08:35
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
Jak poinformował portal European Conservative, Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii orzekł, że skoncentrowany na chrześcijaństwie model edukacji religijnej (RE) w szkołach Irlandii Północnej jest niezgodny z prawem, stwierdzając, że obecny system nie spełnia wymogu, aby nauczanie było „obiektywne, krytyczne i pluralistyczne”.
Co musisz wiedzieć
  • Instytucje państwowe Wielkiej Brytanii od lat walczą z chrześcijaństwem i jego wartościami.
  • Zdaniem ekspertów orzeczenie Sądu Najwyższego jest "kolejnym podstępnym podniesieniem praw rodziców niechrześcijańskich nad prawa rodziców chrześcijańskich".
  • Mimo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nadal szerzy się tam lewicowa ideologia.

 

Wyrok jest następstwem skargi prawnej wniesionej przez anonimowego ojca i jego córkę, którzy uczęszczali do kontrolowanej przez państwo szkoły podstawowej w Belfaście. Dziewczynka otrzymała chrześcijańskie wykształcenie religijne i uczestniczyła w nabożeństwach chrześcijańskich, ale jej niereligijni rodzice sprzeciwili się nauczaniu jej o wierze chrześcijańskiej, mimo że mieli możliwość wycofania dziecka w dowolnym momencie z RE.

Zgodnie z orzeczeniem RE w Irlandii Północnej "jest równoznaczne z dążeniem do celu indoktrynacji". Sąd podkreślił, że decyzja ta nie znosi RE, lecz zmusza szkoły do "poszerzenia" zakresu wyznań wprowadzanych do uczniów. W efekcie oznacza to, że oprócz nauczania o chrześcijaństwie uczniowie szkół podstawowych powinni także słuchać o judaizmie i islamie w ramach edukacji religijnej. Sąd nakazał także zaproszenie nauczycieli RE i gościnnych prelegentów z innych środowisk religijnych.

"Zapewnić inkluzywność"

Cytowany przez European Conservative przewodniczący komisji edukacyjnej Stormont Nick Mathison nalegał, aby minister edukacji Paul Givan wydał wytyczne. Twierdził, że nie chodzi o "stawianie wiary przeciwko świeckości", ale o "zapewnienie, że szkoły będą przestrzeniami inkluzywnymi, uznającymi i szanującymi wszystkie systemy wartości -zarówno religijne, jak i niereligijne". Stwierdził, że orzeczenie "nie będzie oznaczać usunięcia edukacji religijnej ze szkół, ale oznacza, że konieczne będą pewne zmiany, aby zapewnić bardziej obiektywne, krytyczne i pluralistyczne podejście, które szanuje prawa rodzin wszystkich wyznań i żadnych".

Precedensowy wyrok

Darragh Mackin z Phoenix Law, który reprezentował rodzinę zaangażowaną w sprawę, nazwał orzeczenie "prawdopodobnie najważniejszą decyzją prawną dla edukacji z pewnością w ubiegłym stuleciu". Opisał to jako znaczący moment dla ochrony praw człowieka w Irlandii Północnej. Stwierdził, że orzeczenie podkreśla "ważne rozróżnienie" pomiędzy "nauczaniem o określonej religii a nauczaniem, że jest to określona religia".

Z kolei cytowany przez portal European Conservative rzecznik ds. edukacji Ulsterskiej Partii Unionistycznej Jon Burrows wezwał Departament Edukacji do wyjaśnienia pełnych konsekwencji orzeczenia. Zgadzając się, że "żadne dziecko nie powinno być stygmatyzowane", jeśli jego rodzice zrezygnują z RE, dodał, że "wiele osób nie zgodzi się z sugestią, że obecne przepisy są równoznaczne z indoktrynacją". Oświadczył, że departament musi teraz określić, jak przestrzegać prawa, kontynuując jednocześnie system, który dobrze sprawdza się od pokoleń".

Ważnym głosem w dyskusji był również głos Jima Allistera, posła partii Traditional Unionist Voice, który w ostrych słowach skrytykował tę decyzję, mówiąc, że jest "głęboko zaniepokojony" orzeczeniem. Jego zdaniem "termin zapalny «indoktrynacja» jest obrazą nie tylko nauczycieli i rodziców, ale także chrześcijańskich podstaw, na których od dawna opiera się nasz system edukacji". Zapewnił przy tym, że "całkowicie odrzuca sugestię, że nauczanie chrześcijańskie w naszych szkołach jest równoznaczne z indoktrynacją", argumentując, że termin ten został "uzbrojony w celu umniejszania szczerego etosu chrześcijańskiego, który ukształtował nasze społeczeństwo, nasze prawa i nasz kompas moralny". Nazwał orzeczenie "kolejnym podstępnym podniesieniem praw rodziców niechrześcijańskich nad prawa rodziców chrześcijańskich" i sformułował je jako wyzwanie dla ministra edukacji, aby "chronił wartości chrześcijańskie w naszych szkołach".

Zaskakujące stanowisko duchowieństwa

Komentując wyrok Sądu Najwyższego, biskup Donald McKeown przyznał w rozmowie z BBC News NI, że jest "całkiem optymistyczny" co do orzeczenia i jego konsekwencji.

Myślę, że na tym etapie naszej historii nie jest to niczym zaskakującym

- powiedział.

Irlandia Północna bardzo się zmieniła od czasu opracowania ostatniej podstawy programowej i myślę, że z pewnością nadszedł czas na rewizję tego, czego uczymy i jak uczymy jako podstawa programowa. Więc w tym sensie jestem dość optymistycznie nastawiony do całej sprawy

- ocenił

Biskup McKeown powiedział, że "są pytania, które należy zadać", dodając, że pozytywnie ocenia "potrzebę nowej podstawy programowej RE" i jest "całkiem otwarty" na sprawdzenie, dokąd to zmierza.

Nie mogę się doczekać kolejnego etapu podróży, nie postrzegam tego jako czegoś negatywnego. Jest wiele kwestii do wyjaśnienia - jest to dla nas wszystkich szansa na zaangażowanie się w odnowienie programu nauczania RE, aby umożliwić nam stworzenie zdrowego, przyszłościowego społeczeństwa.

Wielebny Andrew Forster, biskup Derry i Raphoe, stwierdził, że "rozważenie orzeczenia zajmie trochę czasu".

Wyrok kończy długi proces sądowy i mamy nadzieję, że po rozpatrzeniu orzeczenia zapewni jasność i kierunek zarówno w odniesieniu do nauczania wychowania religijnego, jak i kultu zbiorowego w szkołach

- dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.11.2025 08:35
Źródło: European Conservative, BBC NI