Szukaj
Konto

Rzońca: Ursula von der Leyen jest zakładniczką Zielonych i spekulantów na rynkach ETS

20.03.2026 17:49
Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca
Źródło: Bogdan Rzońca/Facebook
Komentarzy: 0
„Ursula von der Leyen jest zakładniczką Zielonych i spekulantów na rynkach ETS” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany PiS Bogdan Rzońca, zapytany, dlaczego szefowa KE nie chce wycofać UE z ETS.
Co musisz wiedzieć
  • ETS odpowiada za ponad 50 proc. ceny za energię.
  • Na rynku ETS dochodzi do spekulacji ze strony firm, które nie są związane z klimatem.
  • KE zapowiedziała reformę ETS, ale do tej pory nie podała szczegółów.
  • Firmy na terenie całej UE bankrutują z powodu tego unijnego podatku.

 

Szczyt UE

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że nie przychyli się do prośby części polityków państw członkowskich UE i nie zlikwiduje ETS. Pytany, dlaczego ona nie chce tego zrobić eurodeputowany Bogdan Rzońca odpowiada:

"Obserwowałem ten szczyt, bo byłem akurat w Brukseli. Na pewno główną rolą liderów europejskich było przeforsowanie kredytu dla Ukrainy. To był główny punkt posiedzenia i wojna w Iranie. Natomiast ETS został minimalnie dotknięty i to w takim kontekście, że trzeba porozmawiać, a w maju, może w czerwcu zaczniemy coś przy nim majstrować. Może będą jakieś reformy. To nie był więc główny punkt. A dlaczego? Dlatego, że pani von der Leyen jest odpowiedzialna za całą politykę klimatyczną, za realizację celów klimatycznych, za pakiet Fit for 55, który wprowadzała przy pomocy Timmermansa, który poszedł już w polityczny niebyt".

"Zakładniczka Zielonych"

"I ona jest w tym momencie zakładniczką zielonego lobby wiatrakowo-fotowoltaicznego, więc bardzo się obawia, że straci większość w Parlamencie Europejskim. Bo główny cel pani von der Leyen to dotrwać do końca kadencji. Nie jest jej celem stworzenie z Unii Europejskiej organizacji konkurującej ze Stanami Zjednoczonymi, czy z Chinami, tylko żeby ona utrzymała się przy pomocy tej większości, którą ma, a w tej większości jest grupa Zielonych, są liberałowie, są socjaliści, którzy forsują zmiany klimatyczne"

- zauważa.

Polityka von der Leyen

"Ona trzyma się własnego stołka, a nie martwi się o gospodarczą przyszłość Unii Europejskiej. I to jest główny powód, ponieważ naraziłaby się bardzo tym środowiskom, które ją poparły na tę drugą kadencję. A gdyby już dzisiaj wyraźnie powiedziała, że odchodzimy od ETS, to by to znaczyło, że rezygnuje z polityki klimatycznej i w tym momencie Zieloni przestaliby popierać jakiekolwiek jej projekty"

- mówi Rzońca.

"Zakładniczka spekulantów"

Dopytywany, na ile Ursula von der Leyen boi się narazić wielkim spekulantom na rynku ETS, Rzońca stwierdza:

"To jest ten sam problem, bo rzeczywiście na giełdzie w Londynie, gdzie trwa proces spekulowania podczas handlu uprawnieniami do emisji CO2. To też jest dobry biznes dla firm niepowiązanych kompletnie z polityką klimatyczną. To są firmy, które działają na rynku po to, żeby zarabiać na tych sytuacjach finansowych i uważam, że też nie chce tego ruszać, ponieważ poszedłby na nią potworny atak, pojawiłyby się plajty, poszedłby atak w innym kierunku".

"To jest wszystko bardzo mocno powiązane ze sobą. My też nie wszystko wiemy. Wiele uzgodnień zapada w Komisji Europejskiej pod stołem. Pamiętamy przecież tą sytuację, że pani rzecznik praw obywatelskich Unii Europejskiej z Irlandii poskarżyła się głośno, że jak poprosiła panią von der Leyen o informację - jako rzecznik praw obywatelskich UE! - na temat umów związanych z Pfizerem, to powiedziała, że nie może tych informacji dostać. Tak samo jest z polityką klimatyczną, z Zielonym Ładem, z fotowoltaiką i z tą energią odnawialną. Tam są duże biznesy zaangażowane już w ten proces, i politycy stoją za tymi biznesami, wobec tego ona, jako zakładniczka Zielonych, socjalistów i liberałów, nie może w tej chwili zrobić żadnego ruchu i z tego się bierze główne nieszczęście Unii Europejskiej"

- dodaje.

Bankrutują kolejne firmy

W jego ocenie istnieją obiektywne powody, aby zejść z ETS, ponieważ z powodu tego unijnego podatku bankrutują kolejne firmy.

"Ale jak się jest zakładnikiem zielonego lobby, to później podejmuje się takie pozorne decyzje"

- konstatuje Rzońca.

"Przemysł motoryzacyjny protestuje przeciwko polityce klimatycznej i ETS - to już jest dzisiaj dziesięć krajów, które protestują"

- wskazuje.

"Też nie podoba się wielu ten nowy pomysł przygotowany przez Komisję Europejską, dawanie pieniędzy w tej nowej perspektywie 2028-2034 w jednym worku dla poszczególnych krajów. Będzie dużo mniej pieniędzy na rolnictwo, na politykę regionalną. Każdy rząd dostanie worek pieniędzy i niech sobie podzieli, jak chce, czyli Unia wycofuje się ze swojej roli równoważenia rozwoju gospodarczego. To się nie podoba, ale na razie von der Leyen trzyma tą większość i ona nie zrobi nic, żeby tę większość stracić. Chyba że będzie już taka sytuacja, że większość tego głównego nurtu, który ją popiera powie: potrzebujemy zmiany"

- konkluduje.

Unijny szczyt

Na ostatnim unijnym szczycie wyraźnie zarysował się podział w sprawie systemu ETS. Coraz więcej państw domaga się jego reformy, wskazując na rosnące koszty energii.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.03.2026 17:49
Źródło: tysol.pl