Rzońca: Ursula von der Leyen jest zakładniczką Zielonych i spekulantów na rynkach ETS

Szczyt UE
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że nie przychyli się do prośby części polityków państw członkowskich UE i nie zlikwiduje ETS. Pytany, dlaczego ona nie chce tego zrobić eurodeputowany Bogdan Rzońca odpowiada:
"Obserwowałem ten szczyt, bo byłem akurat w Brukseli. Na pewno główną rolą liderów europejskich było przeforsowanie kredytu dla Ukrainy. To był główny punkt posiedzenia i wojna w Iranie. Natomiast ETS został minimalnie dotknięty i to w takim kontekście, że trzeba porozmawiać, a w maju, może w czerwcu zaczniemy coś przy nim majstrować. Może będą jakieś reformy. To nie był więc główny punkt. A dlaczego? Dlatego, że pani von der Leyen jest odpowiedzialna za całą politykę klimatyczną, za realizację celów klimatycznych, za pakiet Fit for 55, który wprowadzała przy pomocy Timmermansa, który poszedł już w polityczny niebyt".
- ZUS wydał pilny komunikat
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
"Zakładniczka Zielonych"
"I ona jest w tym momencie zakładniczką zielonego lobby wiatrakowo-fotowoltaicznego, więc bardzo się obawia, że straci większość w Parlamencie Europejskim. Bo główny cel pani von der Leyen to dotrwać do końca kadencji. Nie jest jej celem stworzenie z Unii Europejskiej organizacji konkurującej ze Stanami Zjednoczonymi, czy z Chinami, tylko żeby ona utrzymała się przy pomocy tej większości, którą ma, a w tej większości jest grupa Zielonych, są liberałowie, są socjaliści, którzy forsują zmiany klimatyczne"
- zauważa.
Polityka von der Leyen
"Ona trzyma się własnego stołka, a nie martwi się o gospodarczą przyszłość Unii Europejskiej. I to jest główny powód, ponieważ naraziłaby się bardzo tym środowiskom, które ją poparły na tę drugą kadencję. A gdyby już dzisiaj wyraźnie powiedziała, że odchodzimy od ETS, to by to znaczyło, że rezygnuje z polityki klimatycznej i w tym momencie Zieloni przestaliby popierać jakiekolwiek jej projekty"
- mówi Rzońca.
"Zakładniczka spekulantów"
Dopytywany, na ile Ursula von der Leyen boi się narazić wielkim spekulantom na rynku ETS, Rzońca stwierdza:
"To jest ten sam problem, bo rzeczywiście na giełdzie w Londynie, gdzie trwa proces spekulowania podczas handlu uprawnieniami do emisji CO2. To też jest dobry biznes dla firm niepowiązanych kompletnie z polityką klimatyczną. To są firmy, które działają na rynku po to, żeby zarabiać na tych sytuacjach finansowych i uważam, że też nie chce tego ruszać, ponieważ poszedłby na nią potworny atak, pojawiłyby się plajty, poszedłby atak w innym kierunku".
"To jest wszystko bardzo mocno powiązane ze sobą. My też nie wszystko wiemy. Wiele uzgodnień zapada w Komisji Europejskiej pod stołem. Pamiętamy przecież tą sytuację, że pani rzecznik praw obywatelskich Unii Europejskiej z Irlandii poskarżyła się głośno, że jak poprosiła panią von der Leyen o informację - jako rzecznik praw obywatelskich UE! - na temat umów związanych z Pfizerem, to powiedziała, że nie może tych informacji dostać. Tak samo jest z polityką klimatyczną, z Zielonym Ładem, z fotowoltaiką i z tą energią odnawialną. Tam są duże biznesy zaangażowane już w ten proces, i politycy stoją za tymi biznesami, wobec tego ona, jako zakładniczka Zielonych, socjalistów i liberałów, nie może w tej chwili zrobić żadnego ruchu i z tego się bierze główne nieszczęście Unii Europejskiej"
- dodaje.
Bankrutują kolejne firmy
W jego ocenie istnieją obiektywne powody, aby zejść z ETS, ponieważ z powodu tego unijnego podatku bankrutują kolejne firmy.
"Ale jak się jest zakładnikiem zielonego lobby, to później podejmuje się takie pozorne decyzje"
- konstatuje Rzońca.
"Przemysł motoryzacyjny protestuje przeciwko polityce klimatycznej i ETS - to już jest dzisiaj dziesięć krajów, które protestują"
- wskazuje.
"Też nie podoba się wielu ten nowy pomysł przygotowany przez Komisję Europejską, dawanie pieniędzy w tej nowej perspektywie 2028-2034 w jednym worku dla poszczególnych krajów. Będzie dużo mniej pieniędzy na rolnictwo, na politykę regionalną. Każdy rząd dostanie worek pieniędzy i niech sobie podzieli, jak chce, czyli Unia wycofuje się ze swojej roli równoważenia rozwoju gospodarczego. To się nie podoba, ale na razie von der Leyen trzyma tą większość i ona nie zrobi nic, żeby tę większość stracić. Chyba że będzie już taka sytuacja, że większość tego głównego nurtu, który ją popiera powie: potrzebujemy zmiany"
- konkluduje.
Unijny szczyt
Na ostatnim unijnym szczycie wyraźnie zarysował się podział w sprawie systemu ETS. Coraz więcej państw domaga się jego reformy, wskazując na rosnące koszty energii.
Von der Leyen ostrzega przed masową migracją. Znany europoseł nie wytrzymał
Koalicja przeciw ETS się rozszerza. Spór na szczycie UE
„Unijny dyktat budżetowy w natarciu”
Przywódcy państw flanki wschodniej wystosowali list ws. niebezpiecznych rosyjskich kombatantów

Politykę klimatyczną zamienić na politykę energetyczną



