Rozalia Otta dla "TS": Czekałam na Leona i jak widać, warto było. Wciąż będę czekała na Edwarda

- mówi "Tygodnikowi Solidarność" Rozalia Otta.- Dla mnie i mojej rodziny to wyjątkowy, bardzo ważny dzień. Ogromnie cieszę się, że dożyłam dnia, w którym mojemu bratu "Jastrzębiowi" w tak uroczysty sposób oddano godność, cześć i chwałę. Oddał ją w imieniu narodu prezydent Polski, któremu z serca dziękuję. Bratu oddano to, co komuniści zabrali, starając się zatrzeć wszelką pamięć o nim
- dodaje.- Brat postępował w zgodzie ze swoim sumieniem, z wartościami, które miał w sercu. Wierzył, że walczy w słusznej sprawie, bo wolna Polska była dla niego ponad wszystko
Rozalia Otta przez dziesięciolecia szukała dwóch braci: Leona i Edwarda ps. Żelazny, który również został pochowany w bezimiennej jamie. Gdzie? Do dziś nie wiadomo.
- Czekałam na Leona i jak widać, warto było. Wciąż będę czekała na Edwarda. Zawsze miałam nadzieję, że kiedyś odzyskam braci. Ta nadzieja nigdy nie umarła. W końcu "Jastrząb" zostanie pochowany tak jak mu się należy - mówi.
Konspiracyjna i antykomunistyczna działalność "Jastrzębia" i "Żelaznego" odbiła się na rodzinie. Jesienią 1946 roku 15-letnia Rozalia została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Wśród tortur, którym ją poddawano, było przetrzymywanie przez kilka dni w celi ze zmarłym mężczyzną. W ten sposób chciano ją złamać, zastraszyć i wyciągnąć informacje o oddziale "Jastrzębia". Na wolność wyszła w ramach amnestii w marcu 1947 roku.
Siostrzeniec Leona Taraszkiewicza Ryszard Otta wskazuje, że pamięć o jego wujkach w rodzinie nadal jest żywa.
- podkreśla.- Żyją jeszcze żołnierze walczący w oddziale "Jastrzębia". Na uroczystości był obecny mjr Stanisław Pakuła ps. Krzewina, który doskonale wie, co się z wujkiem działo. To żołnierze "Jastrzębia" byli pierwszymi, którzy przekazywali wieść o nim
- To ogromna ulga, że dożyliśmy czasu odnalezienia szczątków jednego z wujków. Teraz spoczywa na nas obowiązek godnego jego pochowania, uczczenia w należyty sposób po to, aby w pewnym stopniu wynagrodzić mu zniewagę, szyderstwo i kłamstwo, jakiego wobec niego się dopuszczano.
Izabela Kozłowska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (16/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

Komentarze
Pałac Prezydencki przekazał ważną informację. Chodzi o NBP

Ważny sygnał z Pałacu Prezydenckiego. Chodzi o Trybunał Konstytucyjny

„Prawni bandyci”. Mocny głos z Pałacu Prezydenckiego
Pałac Prezydencki reaguje na ślubowanie Berka. „Tragikomedia”

Karol Nawrocki mówi „nie”. Pilny komunikat z Pałacu Prezydenckiego


