Szukaj
Konto

„Prawni bandyci”. Mocny głos z Pałacu Prezydenckiego

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP
Źródło: KPRP | Autor: Mikołaj Bujak | Marcin Przydacz
– To są prawni bandyci – oświadczył Marcin Przydacz, komentując wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Minister prezydenta zarzucił obozowi rządzącemu próbę zdobycia władzy w Trybunale Konstytucyjnym.
Co musisz wiedzieć:
  • Marcin Przydacz nie przebierał w słowach, oceniając działania obozu rządzącego w związku ze sporem o Trybunał Konstytucyjny.
  • Prezydent Karol Nawrocki odwołał wizytę w Słowenii, a jego otoczenie ostrzega przed kryzysem konstytucyjnym.

Marcin Przydacz: To są prawni bandyci

Ostre słowa padły w czwartek, 15 października, na antenie Radia Wnet. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz oskarżył obóz rządzący o próbę przejęcia Trybunału Konstytucyjnego i stwierdził, że sytuacja ta może już oznaczać kryzys konstytucyjny.

To są prawni bandyci, którzy nie przejmują się jakimikolwiek przepisami prawa, i nagą siłą – tylko dlatego, że mają nadzór nad policją, SOP – przemocą, chcą zdobyć władzę w tej instytucji. Nie przepisami prawa, nie siłą prawa, ale prawem siły

– nie przebierał w słowach prezydencki minister.

Oskarżenia pod adresem Donalda Tuska

Przydacz zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że spór o TK ma odciągnąć uwagę Polaków od wysokich cen paliw i problemów gospodarczych. Przedstawił też swoją ocenę długofalowych zamiarów szefa rządu.

Długoterminowym celem jest przejęcie Trybunału i jego zdominowanie, nie uzdrowienie, swoją prawą ręką – [premier] mówi wprost: Maciej Berek to jest moja prawa ręka i on ma orzekać tak, żeby było dobrze – tak to należy rozumieć

– stwierdził.

Dlaczego Karol Nawrocki odwołał wizytę w Słowenii?

Jak wyjaśnił minister, napięcie wokół Trybunału było powodem odwołania wyjazdu prezydenta na spotkanie w Słowenii. Przydacz wyraził nadzieję, że sama obecność Karola Nawrockiego w kraju powstrzyma dalszą eskalację sporu.

Przekonywał też, że opinia Komisji Weneckiej dotycząca ślubowania sędziów TK nie jest prawnie wiążąca. Według niego sędzia wybrany przez Sejm powinien składać przysięgę w fizycznej obecności prezydenta. Przypomniał o wniosku Nawrockiego do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego.

Minister wskazał ponadto na niewyjaśnione, jego zdaniem, wątpliwości co do wymaganego stażu zawodowego Macieja Berka.

Burzliwe sceny przed TK. Interweniowała policja

W środę rano Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta.

Następnie Berek wraz z innymi osobami wybranymi na sędziów TK udał się do siedziby Trybunału. Przed budynkiem trwał protest przeciwników sposobu przeprowadzenia ślubowania. Doszło do przepychanek protestujących z policją, która umożliwiała wjazd na teren instytucji.

Wśród uczestników demonstracji był Robert Bąkiewicz, którego zachowaniem, podobnie jak innych osób, zainteresowała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.10.2026 15:30
Źródło: prezydent.pl / tysol.pl