Szukaj
Konto

Pałac Prezydencki reaguje na ślubowanie Berka. "Tragikomedia"

maciej berek pałac prezydencki
Źródło: wikipedia, chat GPT | Autor: Anna Strzyżak / Kancelaria Sejmu, Marcin Białek | Licencja: CC BY 4.0,CC BY-SA 3.0 | Maciej Berek
Ślubowanie Macieja Berka w Sejmie, przeprowadzone bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego, spotkało się z ostrą reakcją Pałacu Prezydenckiego. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zarzucił rządzącym zastępowanie prawa politycznymi decyzjami i ponownie zakwestionował udokumentowanie doświadczenia zawodowego byłego ministra. Nie zabrakło również mocnych słów pod adresem samego Berka.
Co musisz wiedzieć:
  • Pałac Prezydencki krytykuje sposób ślubowania Macieja Berka.

  • Zbigniew Bogucki ponownie domaga się dokumentów dotyczących stażu zawodowego.

  • Szef Kancelarii Prezydenta mówi o "tragikomedii" i "politycznym łomie".

Pałac prezydencki reaguje na ślubowanie Berka

W środę Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego, który wcześniej nie odebrał od niego ślubowania. Powodem były zastrzeżenia Pałacu Prezydenckiego dotyczące udokumentowania wymaganego doświadczenia zawodowego Berka. Do wydarzeń w Sejmie odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który nie krył krytycznej oceny sposobu przeprowadzenia ceremonii.

"Ja komentuję poważne rzeczy. Komedii czy tragikomedii nie komentuję" - powiedział Bogucki. Szef prezydenckiej kancelarii ocenił, że środowe wydarzenia są przykładem sposobu działania obecnej koalicji rządzącej. Zarzucił jej opieranie decyzji na opiniach i uchwałach zamiast na obowiązujących przepisach.

"Zamykają się w gabinetach, udają, że ślubują przed prezydentem, a podstawą ich działania nie jest konstytucja, ustawy, polskie prawo, tylko różnego rodzaju opinie, uchwały, stanowiska. To nie ma nic wspólnego z państwem prawa, nic wspólnego z demokracją" - stwierdził.

 

Bogucki o Berku: "Bardzo źle zapisze się w historii"

Zbigniew Bogucki krytycznie odniósł się również do postawy samego Macieja Berka. Jego zdaniem były minister stał się symbolem politycznych działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, który powinien pozostawać instytucją niezależną od bieżącej polityki. "Pan Berek, myślę, że się bardzo źle zapisze w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział szef Kancelarii Prezydenta.

Bogucki określił środowe wydarzenia jako smutny dzień zarówno dla Trybunału Konstytucyjnego, jak i polskiej demokracji. Zarzucił koalicji rządzącej, że zamiast działać w oparciu o konstytucję i ustawy, sięga po "polityczny łom".

 

Prezydent podtrzymuje zastrzeżenia. Chodzi o staż Berka

Jednym z głównych punktów sporu pozostaje kwestia doświadczenia zawodowego Macieja Berka jako radcy prawnego. Pałac Prezydencki od początku domagał się dokumentów potwierdzających spełnienie przez niego wymogów przewidzianych dla kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. "Przecież to takie proste, pokazać rzeczywisty staż pracy jako radcy prawnego" - przekonywał Bogucki.

Szef Kancelarii Prezydenta ocenił, że zarówno Berek, jak i marszałek Sejmu oraz premier Donald Tusk mają świadomość, iż wymaganego stażu "po prostu nie są w stanie wykazać". Bogucki zapowiedział również przyjrzenie się temu, kto odpowiadał za weryfikację kandydatury byłego ministra. Przypomniał wcześniejsze wypowiedzi posła Śliza, według których sprawdzeniem kwalifikacji Berka miały zajmować się służby marszałka Sejmu.

"Jeżeli weryfikowały służby marszałka, to te służby powinny mieć odpowiednie dokumenty. Pan prezydent poprosił o te dokumenty i nie dostał tych dokumentów" - mówił. Odmienne stanowisko przedstawiała wcześniej Kancelaria Sejmu. Jej szef Marek Siwiec zapewniał, że stronie prezydenckiej przekazano wszystkie informacje, a podważanie prawidłowości wyboru sędziego przez Sejm nie znajduje podstaw prawnych. 

 

Dlaczego prezydent nie odebrał ślubowania od pozostałych sędziów TK?

Podczas rozmowy Zbigniew Bogucki został również zapytany o czterech wcześniej wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił na ślubowanie. Szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił, że w ich przypadku chodzi o toczący się spór kompetencyjny. "W przypadku czterech pan prezydent oczekuje na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, bo jest spór kompetencyjny" - powiedział Bogucki.

Jak argumentował, wszczęcie takiego sporu oznacza zawieszenie objętych nim spraw, w tym kwestii dotyczących ślubowania. Podkreślił jednocześnie, że prezydent jest zobowiązany do przestrzegania konstytucji i działania na podstawie obowiązującego prawa. Bogucki został także zapytany, czy Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie na środową uroczystość w Sejmie. Odpowiedział, że nic mu na ten temat nie wiadomo, a całe wydarzenie określił jako "bardziej tragikomedia niż komedia".

Komisja Wenecka wydała opinię w sprawie ślubowania

Dzień przed uroczystością Macieja Berka Komisja Wenecka przedstawiła opinię dotyczącą procedury składania ślubowania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W dokumencie wskazano, że prezydent powinien niezwłocznie odbierać ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm. Komisja podkreśliła również, że procedura ta nie może być wykorzystywana do ingerowania w konstytucyjne uprawnienie Sejmu do wyboru sędziów TK.

Środowe ślubowanie Berka odbyło się jednak bez osobistego udziału Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki podtrzymuje zastrzeżenia dotyczące kwalifikacji byłego ministra oraz sposobu przeprowadzenia uroczystości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.10.2026 10:08
Źródło: polsatnews