Rosyjski dron uderzył w elektrownię w Estonii. Alarm w regionie

- Dron uderzył w komin elektrowni Auvere w Estonii.
- Inny bezzałogowiec rozbił się na Łotwie.
- Wojsko sprawdza pochodzenie maszyn.
Dron z Rosji uderzył w elektrownię
Bezzałogowiec, który przyleciał z Rosji, wleciał na terytorium Estonii i uderzył w komin elektrowni Auvere. To jeden z incydentów, do których doszło w ostatnim czasie w regionie.
- Prawo łaski dla Adama Borowskiego? Prezydent podjął pierwszy krok
- Pałac Prezydencki odpowiada Tuskowi. "Ze specjalną dedykacją"
- ZUS wydał pilny komunikat
- Skazana na 6 lat działaczka KO z Kłodzka czuje się ofiarą. Szokujące słowa po wyroku
- Tragiczny wypadek pod Bydgoszczą. Nie żyje Janusz Ratajczak
- Dwa ważne pytania dotyczące przyszłości Polski
- Gigantyczna wygrana w Lotto. Rozbito kumulację ponad 32 milionów zł
Wcześniej incydent na Łotwie
Do podobnego zdarzenia doszło również na Łotwie. Dron naruszył przestrzeń powietrzną kraju i rozbił się we wschodniej części okręgu krasławskiego, w pobliżu granic z Rosją i Białorusią.
Informację tę przekazały siły zbrojne Łotwy oraz media, w tym agencja LETA i telewizja LRT Lituanica. Jak podano, nikt nie ucierpiał.
Służby: sytuacja pod kontrolą
Na miejscu upadku drona pracują wojsko oraz policja. Służby zapewniają, że nie ma zagrożenia dla ludności cywilnej ani bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.
Generał: brak danych o pochodzeniu
Głos w sprawie zabrał generał Egils Leszczinskis z dowództwa łotewskiej armii.
- Nie zidentyfikowano jeszcze ani producenta, ani kraju pochodzenia drona - powiedział Egils Leszczinskis.
Kolejne naruszenie przestrzeni powietrznej
Jak ujawnił wojskowy, kilka godzin wcześniej doszło do jeszcze jednego incydentu. Obiekt nadleciał od strony Białorusi, naruszył przestrzeń powietrzną Łotwy, a następnie wrócił nad Rosję.
Zdaniem generała zdarzenia nie były skoordynowane.
- Wleciały w obszar, do którego nie miały wchodzić - ocenił Egils Leszczinskis.
"Nie da się zapewnić pełnego bezpieczeństwa"
Generał zaznaczył, że choć systemy obronne działają, nie ma możliwości pełnej ochrony w obecnych warunkach.
- Nie sposób jest zagwarantować stuprocentowego bezpieczeństwa, jeśli w sąsiednich krajach toczą się operacje wojskowe - podkreślił Egils Leszczinskis.
Komentarze
Putin odrzucił propozycję Ukrainy. Rosja chce walczyć dalej

Napięcie na wschodniej flance NATO rośnie. Nowe informacje wywiadu

Drony SBU atakują rosyjską stację pomp naftowych zaopatrującą Moskwę
Adam Bielan zwraca ukraiński order „Za zasługi”
KE chce przedłużenia ochrony Ukraińców uciekających przed wojną



