Szukaj
Konto

Roman Giertych: Afera podsłuchowa była rosyjską operacją na ziemiach polskich

11.07.2017 22:20
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
Wszystkie poniżej opisane okoliczności pozwalają mi postawić publicznie tezę: jest wysoce prawdopodobne, że afera podsłuchowa była pierwszą operacją rosyjską na terenie państw zachodnich, gdzie zastosowano połączenie metod szpiegowskich, gospodarczych oraz politycznych celem popchnięcia wydarzeń politycznych w zamierzonym przez Kreml kierunku. I fakt, że tym kierunkiem są rządy partii rzekomo antyrosyjskiej nie ma żadnego znaczenia - pisze Roman Giertych na łamach wp.pl.
Pełnomocnik Radosława Sikorskiego, Donalda Tuska i Jacka Rostowskiego w swoim tekście przyznaje, że od lat zajmuje się sprawą afery podsłuchowej i w jego opinii jest ona podobna do sprawy pomocy Rosji dla Trumpa w zdobywaniu niejawnych materiałów mogących go wesprzeć w walce z rywalem.


"Celem tej operacji, wymyślonej najprawdopodobniej w najbliższym otoczeniu Mariusza Kamińskiego, jest uzyskiwanie informacji z rozmów biznesmenów celem zwalczania korupcji."

- pisze Giertych i dalej opisuje znane sobie "fakty". Scenariusz, który tworzy, jego zdaniem bardzo przypomina ten z USA.

" Na aferze podsłuchowej zyskał jedynie PiS i zyskała jedynie Rosja, która doprowadziła do rozdźwięku pomiędzy UE a Polską. (...) Prawica Republikańska w USA też zawsze była najbardziej antyrosyjska. Wprowadzanie w błąd jest bowiem istotą maskirowki. "

- wyciąga wniosek ze swojego wywodu.

/ Źródło: wp.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2017 22:20