Szukaj
Konto

Kraków: Zgłoszenie o strzałach w samym centrum miasta

Plansza "Pilne"
Źródło: Tysol | Autor: Tysol | Licencja: Tysol
Niepokojące doniesienia z centrum Krakowa. W sobotnie popołudnie policja otrzymała zgłoszenie o strzałach, które miały paść na Rynku Głównym. Według relacji świadków część przechodniów w panice szukała schronienia w pobliskich lokalach. Na miejscu pojawiły się służby.

Co musisz wiedzieć:

  • W sobotę, 7 listopada, policja otrzymała zgłoszenie o możliwych strzałach na Rynku Głównym w Krakowie.
  • Na miejscu mają pracować funkcjonariusze.
  • Nie ma jeszcze potwierdzonych informacji o osobach poszkodowanych ani okolicznościach zdarzenia.

Strzały na Rynku Głównym w Krakowie

Informacje o możliwych strzałach napływają nie tylko z Rynku Głównego, ale również z okolic ulic Stradomskiej i Sławkowskiej. Świadkowie opisują odgłosy przypominające wystrzały oraz ludzi, którzy zaczęli uciekać z ulicy do restauracji i innych lokali.

Jeden z czytelników, powołując się na relację swojej żony pracującej w pobliżu Rynku Głównego, przekazał:

„Żona zadzwoniła. Pracuje przy Rynku Głównym. Powiedziała, że na rynku ktoś strzelał z broni palnej. Ludzie w panice zaczęli wbiegać do lokali. Potem podobno policjant kogoś zastrzelił”.

Ostatnia część tej relacji nie została potwierdzona przez służby.

 

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia

Według najnowszych doniesień w rejonie Rynku Głównego pojawiły się radiowozy policji, straż miejska oraz zespoły ratownictwa medycznego. Świadkowie informują o czterech karetkach pogotowia. Policja potwierdziła otrzymanie zgłoszenia dotyczącego możliwych strzałów, ale nie przedstawiła jeszcze szczegółowych ustaleń. 

Służby wyjaśniają okoliczności zgłoszenia. Dalsze informacje będą zależały od ustaleń policji.

Aktualizacja: Jak przekazał PAP rzecznik małopolskiej straży pożarnej, kpt. Hubert Ciepły, w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie zginęły dwie osoby, a 10 zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Według informacji policji sprawca został już zatrzymany.

Media społecznościowe obiegły nagrania z momentu zdarzenia i zatrzymania sprawcy.

 

 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2026 16:25
Źródło: TVN24