Roksana Węgiel podzieliła się radosną nowiną. W sieci lawina gratulacji

Nowy rozdział w Londynie
Decyzja o zamieszkaniu w stolicy Wielkiej Brytanii nie była przypadkowa. Jak się okazuje, to współpraca piosenkarki z marką Rimmel zainspirowała ją do częstszego bywania w Londynie. Teraz planuje dzielić życie między Warszawą a brytyjską metropolią.
Na Instagramie Roxie podzieliła się swoimi przemyśleniami:
Już niedługo moja przeprowadzka do Londynu. Życie na dwa państwa będzie sporym wyzwaniem, ale wydarzy się coś wyjątkowego.
Fani od razu zasypali ją gratulacjami i słowami wsparcia. Przeprowadzka do Londynu to jednak dopiero początek zmian. Artystka i jej mąż snują już plany dotyczące zakupu nieruchomości w Hiszpanii. Roxie marzy bowiem o miejscu, gdzie mogłaby odpoczywać od polskiej pogody i cieszyć się słońcem.
W rozmowie z "Super Expressem" niedawno zdradziła:
Na pewno będziemy chcieli kupić sobie jakąś nieruchomość za granicą. Myślimy o Hiszpanii. Na razie mieliśmy kilkudniowy wyjazd do Barcelony. Czasami w Polsce pogoda bywa przytłaczająca, a tam jest zazwyczaj ciepło.
Kim jest Roksana Węgiel?
Roksana Węgiel to polska wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka. Zwyciężczyni pierwszej edycji programu "The Voice Kids" (2018), 16. Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci (2018) i trzeciej edycji programu tanecznego "Dance Dance Dance" (2021). Laureatka Europejskiej Nagrody Muzycznej MTV dla najlepszego polskiego wykonawcy (2019). Poprzedni rok był bardzo wymagający dla młodej gwiazdy. Dużo się działo w jej życiu prywatnym - w sierpniu wzięła kościelny ślub z Kevinem Mglejem, z którym pozostawała w związku cywilnym, a potem okazało się, że Roxie cierpi na cukrzycę, przez którą znalazła się na krótko w szpitalu.
Justyna Steczkowska opublikowała wpis. Poruszające słowa
"Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street

Polska i Wielka Brytania zacieśniają współpracę. Rozmowy o wojsku, handlu i G20
Kopalnia Szczygłowice-Knurów o krok od pozyskania dostępu do potężnych złóż węgla

Masz piec kaflowy, kominek lub „kozę”? Możesz zapłacić karę nawet do 5 tys. zł


