Szukaj
Konto

"Reżim białoruski od każdego migranta dostarczonego na granicę UE bierze podobno ok. 10 tys. dolarów"

imigranci na granicy z Białorusią
Źródło: (kf) PAP/Artur Reszko
Na granicy Polski z Białorusią pojawiają się migranci. Według doniesień mają to być głównie młodzi Irakijczycy. Z podobnym problemem boryka się Litwa, której służby opublikowały dziś nagrania jak Białorusini nagrywają "filmy z imigrantami", które mają poruszać opinię publiczną w krajach UE.

W Polsce mamy do czynienia z powrotem opozycji, celebrytów i "wiodących mediów" do retoryki z 2015 roku, kiedy przekonywano Polaków, że pośród "uchodźców z Syrii" (jak się okazało ani uchodźców, tylko imigrantów i nie z Syrii tylko najczęściej z Afryki północnej) znajdują się głównie "lekarze i inżynierowie". A także do moralnego szantażu odbierającego prawo do obrony granic.

- Reżim białoruski od każdego migranta dostarczonego na granicę UE bierze podobno ok. 10 tys.$. Codziennie do Mińska przylatują samoloty z Bagdadu i Basry, a bardziej nieregularnie też z Irbilu (via Amman). Częściowo wykorzystywane są też rejsy ze Stambułu (kilka połączeń dziennie)

- pisze szef Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt

- Słusznie mi zwrócono uwagę, że zarobek białoruskiego reżimu jest mniejszy, bo zarabiają na tym jeszcze miejscowi (irakijscy, syryjscy) pośrednicy. W każdym razie sporo jest materiałów prasowych opisujących, że migranci płacą od 8 tys. do nawet 15 tys. $.

- modyfikuje później swoją wypowiedź

- "Jak zaczyna się podróż z Iraku na Białoruś? Na Telegramie po arabsku "biznesmeni" proponują lot do Mińska, a później transport na granicę z Litwą albo Polską. Procederem steruje Łukaszenka. To element wojny hybrydowej z Zachodem". Jutro w @wirtualnapolska rozmawiam z @ARomasze

- zapowiada wywiad z Agnieszką Romaszewską, szefową Biełsatu Marcin Makowski

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.08.2021 01:52
Źródło: Twitter