„Przerażona KE wycofuje się z części klimatycznych restrykcji dla rolnictwa”

Jak powiedziała von der Leyen w Strasburgu, Komisja Europejska zaproponowała projekt nowych przepisów w szczytnym celu, jakim jest zmniejszenie ryzyka stwarzanego przez chemiczne środki ochrony roślin.
"Potrzebny jest szerszy dialog"
- Ale propozycja (…) stała się symbolem polaryzacji. Została odrzucona przez Parlament Europejski. W Radzie również nie ma nad nią postępów. Dlatego też zaproponuję Kolegium (Komisji Europejskiej) wycofanie tego wniosku - poinformowała.
Von der Leyen dodała, że nie oznacza to, iż KE porzuca tę kwestię. - Temat oczywiście pozostaje. Aby móc działać dalej, potrzebny jest szerszy dialog i inne podejście. Na tej podstawie Komisja mogłaby przedstawić nowy projekt, znacznie bardziej dojrzały, stworzony przy zaangażowaniu zainteresowanych stron - wyjaśniła.
W czerwcu 2022 roku KE przyjęła projekt nowego rozporządzenia w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin, zakładają ograniczenie o 50 proc. stosowania chemicznych pestycydów w UE do 2030 roku.
"Oni panicznie się boją"
Decyzję Komisji Europejskiej dosadnie skomentował bloger Paweł Rybicki, który podkreślił, że "wystarczyło, że rolnicy zablokowali Brukselę, a przerażona Komisja Europejska wycofuje się z części klimatycznych restrykcji dla rolnictwa".
Oni panicznie boją się buntu ludzi, bazują tylko na niewiedzy, co tam kombinują w Brukseli
- podsumował Rybicki.
Protesty rolników w Brukseli
1 lutego, w dniu szczytu Unii Europejskiej, który odbywał się w Brukseli, w stolicy Belgii doszło do zmasowanych protestów rolników, którzy przybyli z wielu krajów Europy. Protest dotarł pod Parlament Europejski, gdzie dochodziło do starć strajkujących z policją.
Około 1300 traktorów wjechało do stolicy Belgii podczas zakrojonej na szeroką skalę demonstracji, która sparaliżowała Brukselę i przedmieścia miasta w dniu szczytu UE.
Doszło do zamieszek. Podczas starć z policją protestujący próbowali przekroczyć bariery i rzucali w służby jajkami i petardami. Policja odpowiedziała, rozpylając gaz łzawiący i oblewając protestujących wodą z węży strażackich. Rolnicy rozpalali ogniska, na drogach rozsypywano nawóz i zniszczono pomnik Johna Cockerilla, znajdujący się pośrodku placu przed Parlamentem Europejskim.
Wystarczyło, że rolnicy zablokowali Brukselę, a przerażona Komisja Europejska wycofuje się z części klimatycznych restrykcji dla rolnictwa. Oni panicznie boją się buntu ludzi, bazują tylko na niewiedzy, co tam kombinują w Brukseli. pic.twitter.com/6afPbln712
— Paweł Rybicki (@Rybitzky) February 6, 2024
Copa-Cogeca: Tymczasowe stosowanie umowy UE–Mercosur to kolejny cios dla rolnictwa

Borowiak: Rolnicy nie są już chłopami pańszczyźnianymi, ale wyedukowanymi obywatelami RP
Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski

Unijne instytucje manipulują ws. uruchomienia ETS2. Rada UE wydała komunikat
Mariusz Kamiński: UE wydaje 3 mln euro na projekt cyfryzacji komunistycznej Kuby


