"Ja się z tym nie zgadzam". Boniek wprost o polskiej kadrze

- Zbigniew Boniek ocenił, że Polska ma więcej jakości niż Szwecja i może podejść do finału baraży jako faworyt.
- Były prezes PZPN mocno skrytykował kibiców, którzy jego zdaniem niesłusznie umniejszają wartość obecnej kadry.
- Mecz ze Szwecją budzi w Polsce dobre skojarzenia, bo w poprzednim finale baraży gole strzelali Lewandowski i Zieliński.
We wtorek o godz. 20:45 reprezentacja Polski zagra ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial, który odbędzie się w trzech państwach – USA, Kanadzie i Meksyku. Przed tym spotkaniem głos zabrał Zbigniew Boniek, który ocenił, że biało-czerwoni mają argumenty, by uchodzić za faworyta starcia w Sztokholmie.
Boniek: Jesteśmy drużyną lepszą
Były prezes PZPN zwrócił uwagę przede wszystkim na potencjał kadrowy reprezentacji Polski. W jego ocenie zespół prowadzony przez Jana Urbana dysponuje większą jakością niż rywale.
Jesteśmy lepszą drużyną, mamy lepszych piłkarzy, bardziej kreatywnych, z lepszą jakością. Są mecze, w których trzeba pokazać, że po prostu jesteś lepszy i to jeden z tych meczów - drużyna szwedzka, jakby też ktoś spojrzał na ostatnie wyniki, to nie ma lepszych zawodników
– oświadczył Boniek na kanale Meczyki.
Boniek podkreślił, że Polska ma zawodników, którzy są w stanie zrobić różnicę zarówno w defensywie, jak i w grze ofensywnej. Wskazał przy tym na doświadczenie i indywidualne umiejętności piłkarzy występujących w silnych europejskich klubach. – Mamy duet stoperów z Porto, mamy piłkarzy, którzy potrafią grać 1 na 1, mamy piłkarzy szybkich. W Szwecji nie ma zawodników nie wiadomo z jakiej planety - wartość naszej drużyny oceniam wyżej – dodał.
"Ja się z tym absolutnie nie zgadzam"
Boniek zwrócił też uwagę na sposób, w jaki część kibiców postrzega reprezentację. Jego zdaniem wokół kadry zbyt często pojawia się nieuzasadniona krytyka, mimo że w zespole nie brakuje piłkarzy z mocnych lig i uznanych klubów.
Mamy pewien problem, że wymagamy od reprezentacji nie wiadomo czego, a potem mówimy, że to nie jest dobra reprezentacja. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Mamy dobrą drużynę, gdzie oprócz Lewandowskiego grają zawodnicy z FC Porto, z Aston Villi czy z Interu. Kiedyś jak osiągaliśmy sukcesy, to grali zawodnicy Legii, Widzewa i Ruchu. Teraz sami deprecjonujemy drużynę - wymyślamy rzeczy, które okazują się z innej bajki
– stwierdził.
Spotkanie ze Szwecją może przywoływać kibicom dobre skojarzenia z poprzednich baraży. Cztery lata temu biało-czerwoni również mierzyli się z tym rywalem w finale walki o mundial i wygrali 2:0. W tamtym meczu gole dla Polski zdobyli Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
Kiedy warto przejść na grę z trójką stoperów?
Dramat Lewandowskiego po meczu. Diagnoza jest poważna

Co dalej z Lewandowskim? Hiszpański dziennikarz zabrał głos
Lewandowski na liście do rozstania z Barceloną. Klub analizuje kandydatów

Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole








