Prezydent zapytany o Ruch Obrony Granic. Mocna odpowiedź

- Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie Ruchu Obrony Granic - organizacji założonej przez Roberta Bąkiewicza, której celem jest obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi.
- Polski prezydent przyznał, że jest zdumiony "gwałtownymi reakcjami" premiera na to, że powstają podobne grupy.
Prezydent murem za Ruchem Obrony Granic
Prezydent Andrzej Duda podczas czwartkowego briefingu prasowego w Watykanie był pytany przez dziennikarzy o temat przywrócenia kontroli na granicach Polski z Niemcami oraz Litwą.
Jak podkreślił polski prezydent, dzisiaj problemem są migranci, "których nielegalnie się do nas przemieszcza z Niemiec". Zdaniem Andrzeja Dudy, są to trendy, które muszą zostać zatrzymane, na co reakcją są m.in. patrole obywatelskie na granicy.
Prezydent przyznał, że jest zdumiony "gwałtownymi reakcjami" premiera na to, że powstają podobne grupy. - Ci ludzie po prostu pomagają Straży Granicznej w realizacji jej zadania - ocenił Duda.
Przypomnijmy, że premier Donald Tusk nazwał Ruch Obrony Granic "radykalną prawicową grupą" Roberta Bąkiewicza. - My naprawdę chcemy, aby polskie granice były bezpieczne i to jest dla nas kluczowe, a nie żeby zadośćuczynić emocjom i potrzebom radykalnych prawicowych grup, które wiecie, co wyprawiają w tej chwili. Bardzo to jest kompromitujące z punktu widzenia nas wszystkich - mówił 30 czerwca.
To są ludzie, którzy chcą to robić z dobrej woli, żeby chronić bezpieczeństwo bliskich, swoje, swoich rodzin, nas wszystkich. Dzisiaj tych ludzi krytykują ci sami politycy, którzy jeszcze kilka lat temu w bezczelny, chamski sposób atakowali funkcjonariuszy Straży Granicznej i polskich żołnierzy, którzy strzegli polskiej granicy
- podkreślił prezydent Andrzej Duda.
Granica polsko-niemiecka. Niemcy podali dane
Statystyki od 1 stycznia 2024 r. do 30 kwietnia 2025 r.
Zgodnie z informacją prasową Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Niemiec (BMI) wysłaną dla Wirtualnej Polski:
- 18 904 osoby zostały zidentyfikowane jako nielegalnie wjeżdżające przez granicę lądową z Polską.
- Złożono 3741 wniosków o azyl przy samej granicy.
- 11 398 osób odrzucono już na granicy.
- 406 osób deportowano w tym okresie.
Od 8 maja 2025 r.
Rzecznik BMI Mehmet Ata przekazał, że po zarządzeniu z 7 maja 2025 r. policja federalna może także odsyłać osoby, które złożyły wniosek o azyl. Od 8 maja odesłano około 1300 osób, w tym 130 wnioskodawców azylowych. Policja deklaruje, że stara się minimalizować utrudnienia w ruchu.
- Policja federalna zapewnia w jak największym stopniu swobodę transgranicznego ruchu osób i towarów oraz stale sprawdza odpowiednie środki, aby ograniczyć do minimum ewentualne utrudnienia w ruchu - zaznaczył Ata.
"Przyjmują każdego wydalonego z Niemiec imigranta"
Niemiecka policja regularnie informuje o odsyłaniu do Polski nielegalnych imigrantów. W marcu kierownik niemieckiego centrum deportacyjnego w Eisenhüttenstadt Olaf Jensen w rozmowie z Wirtualną Polską chwalił postawę Warszawy w sprawie imigrantów.
- Polska jest jednym z najkonkretniejszych, najpoprawniejszych i najsprawniejszych państw w Europie w tej kwestii: odpowiada szybko, zgodnie i zawsze korzystnie. Krótko mówiąc: można dobrze współpracować z Polską. Istnieje duży potencjał, aby uprościć transfery między Polską a Brandenburgią i uczynić procedury bardziej wydajnymi dla obu stron - mówił Jensen.
Porozumienie Dublin III a imigranci
W Porozumieniu Dublin III kraje UE zgodziły się, że procedury azylowe odbywają się w kraju, do którego migrant dociera do Europy. W przypadku, gdy znajdzie się na terenie innego kraju, ten ma prawo odesłać go do kraju, w którym przekroczył granicę UE. Jednak Włochy, Hiszpania i Grecja zazwyczaj pozwalają przybyszom podróżować bez przeszkód, a następnie nie przyjmują ich z powrotem.
"Zawrócenia w ramach procedury dublińskiej to jest inny tryb (związany z azylem) niż ten który masowo teraz stosują Niemcy (odmowa wjazdu). Czyli nadal konsekwentnie i z rozmysłem MSW dezinformuje społeczeństwo i ukrywa pełne dane" - pisze na platformie X Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji.
Ruch Obrony Granic
Ruch Obrony Granic to ogólnopolska inicjatywa społeczna powołana przez Roberta Bąkiewicza, której celem jest obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi. Chodzi nie tylko o ochronę granic fizycznych, ale również o obronę naszej tożsamości narodowej, kultury i wspólnoty społecznej poprzez wywieranie presji na terenie całej Polski.
Jak czytamy na stronach organizacji, ROG sprzeciwia się planom, które mogłyby prowadzić do przymusowego osiedlania migrantów w Polsce i zmiany struktury naszego społeczeństwa. Ruch ma za zadanie budować świadomość społeczną, organizować obywateli oraz wywierać wpływ na politykę państwa, zawsze w sposób zgodny z prawem i w duchu patriotyzmu.
Robert Bąkiewicz, założyciel Ruchu Obrony Granic, przekazał, że nie da się zastraszyć premierowi Donaldowi Tuskowi.
"Muszę liczyć się z próbami zatrzymania mnie, rozbicia naszych patroli oraz delegalizacji obywatelskiego sprzeciwu. W przeszłości już to przerabiałem" - oświadczył.
"Nie wykluczam, że dojdzie do fałszywych oskarżeń, spreparowanych dowodów, mistyfikacji, które miałyby stworzyć pozory legalności ewentualnego zatrzymania mnie i osadzenia w areszcie. To wszystko już było" - dodał.
Karol Nawrocki zdecydował. Pięć ustaw z podpisem prezydenta
Czarnek: PiS będzie popierać propozycje dążące do obniżki cen paliw




