Szukaj
Konto

"Prawica po wyborach szykuje bombę". Będzie "sanacja sądownictwa"?

15.09.2025 20:53
Nieoficjalnie
Źródło: Grafika własna
Komentarzy: 0
''Na polskiej scenie politycznej szykuje się uderzenie, które może zmienić oblicze wymiaru sprawiedliwości na długie lata'' – czytamy we wpisie komentatora platformy X, znanego jako Jack Strong. Chodzi o nowy projekt ustawy, który, jak twierdzi autor wpisu, "rodzi się w kręgach prawicy". "Jego celem jest przeciwdziałanie anarchizacji polskiego wymiaru sprawiedliwości". Projekt ten miałby być już nazywany ''sanacją sądownictwa''.
Co musisz wiedzieć
  • Według Jacka Stronga, autora konta na X, w kręgach prawicy powstaje projekt ustawy mającej przeciwdziałać ''anarchizacji wymiaru sprawiedliwości''.
  • Według autora wpisu sędziowie kwestionujący legalność innych sędziów lub organów państwa mieliby automatycznie tracić stanowisko, bez procedury dyscyplinarnej.
  • Projekt miałby przewidywać m.in. utratę prawa do emerytury, zakaz wykonywania zawodów prawniczych i obowiązek zwrotu świadczeń.
  • Projekt, jak pisze Jack Strong, określany miałby być jako próba obrony polskiej racji stanu przed chaosem prawnym.

 

Jack Strong: ''Sanacja sądownictwa''

Według nieoficjalnych doniesień medialnych komentator z konta X Jack Strong jest podejrzewany o związki z Ministerstwem Sprawiedliwości, a przynajmniej o stałe kontakty z urzędnikami MS.

Jak czytamy w jego wpisie:

W odpowiedzi na działania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka oraz stowarzyszenia sędziowskiego Iustitia, w kręgach prawicy rodzi się projekt ustawy, który komentatorzy już teraz nazywają "sanacją sądownictwa" wobec prób podważania statusu sędziów powołanych przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Jego celem jest przeciwdziałanie anarchizacji polskiego wymiaru sprawiedliwości.

"Prosty mechanizm"

Autor wpisu na X twierdzi, że "nowe przepisy przewidują mechanizm prosty i bezwzględny".

Każdy sędzia, który bezpodstawnie zakwestionuje legalność innego sędziego lub organu państwa - Trybunału Konstytucyjnego, KRS z chwilą wydania takiego orzeczenia sam traci swój urząd. Automatycznie. Bez procesu dyscyplinarnego, bez odwołań. Prezes sądu jedynie stwierdzi fakt, reszta stanie się z mocy prawa

- można przeczytać we wpisie.

"Drakońskie konsekwencje"?

Autor zastanawia się też nad konsekwencjami takiego kroku.

Konsekwencje? Drakońskie: całkowita utrata prawa do stanu spoczynku i świadczeń emerytalnych, obowiązek zwrotu świadczeń pobranych od momentu "zrzeczenia się urzędu", dziesięcioletni zakaz wykonywania zawodów prawniczych, możliwość obciążenia kosztami szkód wynikłych z "bezprawnego" orzeczenia

- pisze komentator i dodaje, że "uderzenie ma być natychmiastowe - każdy wyrok wydany po zatwierdzeniu wyników wyborów prezydenckich znajdzie się pod rygorem nowego prawa".

"Ostateczne oczyszczenie środowiska"

Jack Strong podkreśla, że to "ma być ostateczne oczyszczenie środowiska sędziowskiego, w którym - jak twierdzą pomysłodawcy - nie brakuje jednostek działających jak «piąta kolumna», inspirowanych i wspieranych przez obce państwa, by anarchizować polski wymiar sprawiedliwości!".

Autor wpisu zaznacza również, że "gra toczy się o wysoką stawkę".

Nie tylko przywrócenie praworządności, ale o pokazanie, że w tej wojnie instytucjonalnej nie można niszczyć polskiej racji stanu i wprowadzać chaosu prawnego na polityczne zawołanie, jak czyni to obecny rząd!"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.09.2025 20:53
Źródło: tysol.pl, X