Pracownik delegowany dogoni Francuza
19.09.2017 21:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nowy prezydent Francji, ale również politycy z krajów Beneluksu, przystąpili do próby zmiany unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych. Nad zmianami pracuje również Komisja Europejska. Po zmianie przepisów polscy pracownicy delegowani mają zarabiać tyle, ile ich zagraniczni koledzy. I nie dotyczy to tylko podstawowego wynagrodzenia, ale również premii i innych dodatków czy zwrotu poniesionych kosztów pracy. Polscy przedsiębiorcy, którzy delegują pracowników, twierdzą, że zmiany mogą wyeliminować ich z rynku.
Andrzej Berezowski
Pani Ania wyspecjalizowała się w opiece nad starszymi ludźmi. Do pracy w stolicy Niemiec skierowała ją jedna z firm zajmujących się opieką senioralną. Jest więc pracownikiem delegowanym. Pracownicy delegowani to także kierowcy ciągników siodłowych (tirów), innych samochodów, budowlańcy, logistycy, inżynierowie, pracownicy produkcyjni czy specjaliści branży IT. W 2016 roku z Polski do Europy z ramienia swoich firm do pracy wyjechało 503 tys. osób. Tyle ZUS wydał zaświadczeń A1, które otrzymują właśnie pracownicy delegowani.
Planowane zmiany
- Jest kilka wątpliwości w dyskusji o pracownikach delegowanych, ale najwięcej kontrowersji wywołuje propozycja dotycząca podniesienia wysokości wynagrodzenia. Zgodnie z obecną treścią dyrektywy 96/71/WE z 16 grudnia 1996 r. dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, w kraju świadczenia usługi pracownik otrzymuje minimalne stawki płacy, wraz ze stawką za nadgodziny - mówi "TS" dr Ewa Podgórska-Rakiel z Zespołu Prawnego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. W myśl tej dyrektywy pracownik samodzielnie opłaca przejazd, zakwaterowanie i wyżywienie w miejscu świadczenia usługi. - Są to ogromne koszty pozapłacowe, które znacznie podnoszą jego koszty wykonywania usług w kraju przyjmującym. Belg czy Francuz ich nie ponosi, ponieważ na co dzień mieszka w swoim mieszkaniu z rodziną, w swoim kraju, nie ponosi kosztów przelotu samolotami do pracy i na widzenia z rodziną. Przy wysoko wykwalifikowanych usługach niekiedy pracodawcy pokrywają także koszty przelotów pracowników i mieszkania, ale nie jest to regułą. Częściej odliczają koszty biletów i zakwaterowania od wynagrodzenia pracownika delegowanego - mówi prawniczka.

Pani Ania wyspecjalizowała się w opiece nad starszymi ludźmi. Do pracy w stolicy Niemiec skierowała ją jedna z firm zajmujących się opieką senioralną. Jest więc pracownikiem delegowanym. Pracownicy delegowani to także kierowcy ciągników siodłowych (tirów), innych samochodów, budowlańcy, logistycy, inżynierowie, pracownicy produkcyjni czy specjaliści branży IT. W 2016 roku z Polski do Europy z ramienia swoich firm do pracy wyjechało 503 tys. osób. Tyle ZUS wydał zaświadczeń A1, które otrzymują właśnie pracownicy delegowani.
Planowane zmiany
- Jest kilka wątpliwości w dyskusji o pracownikach delegowanych, ale najwięcej kontrowersji wywołuje propozycja dotycząca podniesienia wysokości wynagrodzenia. Zgodnie z obecną treścią dyrektywy 96/71/WE z 16 grudnia 1996 r. dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, w kraju świadczenia usługi pracownik otrzymuje minimalne stawki płacy, wraz ze stawką za nadgodziny - mówi "TS" dr Ewa Podgórska-Rakiel z Zespołu Prawnego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. W myśl tej dyrektywy pracownik samodzielnie opłaca przejazd, zakwaterowanie i wyżywienie w miejscu świadczenia usługi. - Są to ogromne koszty pozapłacowe, które znacznie podnoszą jego koszty wykonywania usług w kraju przyjmującym. Belg czy Francuz ich nie ponosi, ponieważ na co dzień mieszka w swoim mieszkaniu z rodziną, w swoim kraju, nie ponosi kosztów przelotu samolotami do pracy i na widzenia z rodziną. Przy wysoko wykwalifikowanych usługach niekiedy pracodawcy pokrywają także koszty przelotów pracowników i mieszkania, ale nie jest to regułą. Częściej odliczają koszty biletów i zakwaterowania od wynagrodzenia pracownika delegowanego - mówi prawniczka.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.09.2017 21:00
Francuski żołnierz zginął w Iraku. Macron zabrał głos
13.03.2026 07:12

Komentarzy: 0
W rejonie Irbilu w irackim Kurdystanie zginął francuski żołnierz, a kilku innych zostało rannych – ogłosił w nocy z czwartku na piątek prezydent Francji Emmanuel Macron. Wcześniej francuska armia informowała o sześciu rannych w wyniku uderzenia dronów.
Czytaj więcej
Niebezpieczny SAFE
05.03.2026 14:13

Komentarzy: 0
Unijny program SAFE brzmi jak coś, z czym nie sposób polemizować. Kto normalny sprzeciwia się bezpieczeństwu? Już sama nazwa ustawia dyskusję: jesteś za SAFE – jesteś odpowiedzialny. Masz wątpliwości – pewnie nie rozumiesz powagi sytuacji za naszą wschodnią granicą. To klasyczny zabieg polityczny: nadać projektowi nazwę, która moralnie rozbraja krytykę. Tymczasem im bardziej górnolotna etykieta, tym częściej warto zajrzeć pod spód i sprawdzić, jakie mechanizmy naprawdę się tam kryją.
Czytaj więcej
Migranci z UE rozczarowani Niemcami? Wyniki nowego badania
03.03.2026 21:14

Komentarzy: 0
Ponad jedna trzecia obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Niemczech zastanawia się nad opuszczeniem tego kraju – wynika z najnowszego badania przedstawionego przez pełnomocniczkę niemieckiego rządu ds. migracji i integracji Natalie Pawlik. Ankieta pokazuje, że chociaż obywatele UE formalnie mają takie same prawa jak Niemcy, to ich codzienne doświadczenia często są inne – podkreślono w komunikacie.
Czytaj więcej
Sojusz nuklearny Paryż – Berlin. Macron i Merz ogłaszają wspólne działania
03.03.2026 12:14

Komentarzy: 0
Francja zapowiada rozbudowę arsenału jądrowego, a Niemcy oficjalnie wchodzą do wspólnej inicjatywy odstraszania. Po wystąpieniu Emmanuela Macrona opublikowano wspólne oświadczenie z Friedrichem Merzem o utworzeniu francusko-niemieckiej grupy ds. broni jądrowej.
Czytaj więcej
Totalitaryzm.eu, czyli jak Bruksela przejmuje chińskie metody zarządzania społeczeństwem
02.03.2026 17:05

Komentarzy: 0
Szok, niedowierzanie, tysiące interpelacji bez odpowiedzi. Politycy sceptyczni wobec centralizacji Unii Europejskiej trwają w stanie permanentnego osłupienia na kolejne ogłoszenia Brukseli coraz bezczelniej uderzające nie tylko w kompetencje państw członkowskich, ale i swobody ich obywateli. Nie mamy tu jednak do czynienia z eurokratycznym szaleństwem, wręcz przeciwnie. Eurokraci realizują po prostu nową doktrynę: adaptację chińskich metod zarządzania społeczeństwem.
Czytaj więcej