Szukaj
Konto

Dziennikarka TVN24 nie wiedziała co robić. Wszystko poszło NA ŻYWO

Logo TVN
Źródło: Wikimedia Commons | Autor: Roman 92 i Szczepan1990, Warner Bros. Discovery | Licencja: Domena publiczna | Logo TVN
Komentarzy: 0
TVN24 postanowiło wczoraj transmitować na żywo fragmenty charytatywnego streamu Łatwoganga. Tego jednak się nie spodziewali.

W trakcie streamu Bedoes miał dość tłumaczenia widzom, że wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie dzieci chorych na raka. W końcu nie wytrzymał. 

Sku*** je***, zanim napiszesz znowu, czy wszystko idzie, to odpowiadam: tak, ku***, wszystko. I nawet się znajdzie część, którą możesz sobie wsadzić do du***. A to i tak pójdzie na dzieciaki

- wybuchł nagle raper.

Pech chciał, że akurat wtedy wydarzenie transmitowane było na antenie TVN24. 

Dziennikarka TVN24, która relacjonowała to, co obecnie dzieje się na streamie była wyraźnie zszokowana i nie bardzo wiedziała, jak ma się zachować.

Stream Łatwoganga

Stream Łatwoganga na rzecz fundacji Cancer Fighters w szczytowym momencie oglądało ponad 1,5 mln osób. Dynamikę transmisji nadawały m.in. koncerty i licytacje, 90 osób ogoliło głowy na znak solidarności z chorymi onkologicznie. W kilka dni - na ten moment - zebrano ponad 280 mln zł.

Transmisja rozpoczęła się 17 kwietnia o godz. 16 na platformie YouTube i trwała do 26 kwietnia, do godz. 21.37. Odbywająca się w warszawskiej kawalerce akcja pobiła rekord świata w najwyższej kwocie zebranej podczas transmisji charytatywnej na żywo.

 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.04.2026 22:12
Źródło: YouTube, Tysol.pl