Politico o wojnie w Brukseli. Kallas miała nazwać von der Leyen „dyktatorem”

- Według ustaleń Politico relacje między Kają Kallas a Ursulą von der Leyen są wyjątkowo złe.
- Część kluczowych kompetencji unijnej dyplomacji została odebrana Kai Kallas i przeniesiona bezpośrednio pod Komisję Europejską.
- Jak podaje Politico, Kallas prywatnie ma nazywać von der Leyen "dyktatorem", jednak jej próby wzmocnienia swojej pozycji zostały zablokowane przez samą przewodniczącą KE.
- Była premier Beata Szydło ocenia, że konflikt pokazuje realną dominację Berlina w Brukseli.
"Jeszcze gorzej niż za Borrella"
Jak opisuje Politico, stanowisko najwyższego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej od lat jest jednym z najtrudniejszych w unijnej strukturze. Państwa członkowskie, zwłaszcza największe, niechętnie oddają realną kontrolę nad polityką zagraniczną. Dodatkowo jest jeszcze inny problem, a jest nim przewodnicząca Komisji Europejskiej - Ursula von der Leyen.
Według urzędników cytowanych przez Politico relacje von der Leyen z poprzednim szefem dyplomacji UE Josepem Borrellem były złe. W przypadku Kai Kallas sytuacja ma być jednak "znacznie gorsza".
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Nowa prognoza IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Dziennikarz TVP chciał wręczyć "prezent" posłowi. Nie wyszło po jego myśli
- Komunikat dla mieszkańców woj. zachodniopomorskiego
- Kara bezwzględnego więzienia dla Adama Borowskiego. Żurek zapytany o sprawę
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Ekspert: Siłowe wejście do KRS nie miało podstawy prawnej%3Cmeta%20charset%3D%22UTF-8%22%20%2F%3E
Odbieranie kompetencji unijnej dyplomacji
Politico zwraca uwagę, że część kluczowych obszarów została odebrana Kallas. Kompetencje dotyczące regionu śródziemnomorskiego przeniesiono do nowo utworzonej Dyrekcji Generalnej ds. Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Zatoki Perskiej (DG MENA), działającej bezpośrednio przy Komisji Europejskiej.
Równolegle mają trwać prace nad ograniczeniem roli i rozmiarów Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, czyli instytucji, którą kieruje Kallas. W praktyce oznacza to - jak opisują rozmówcy Politico - stopniowe przenoszenie realnej władzy do struktur podległych bezpośrednio von der Leyen.
"Von der Leyen jest dyktatorem"
Według ustaleń serwisu Kallas próbowała bronić swoich kompetencji i wzmocnić swoją pozycję, proponując na stanowisko wpływowego zastępcy sekretarza generalnego Martina Selmayra byłego szefa gabinetu Jeana-Claude’a Junckera, znanego z twardego stylu zarządzania.
Ten ruch miał zostać jednak zablokowany przez samą Ursulę von der Leyen. Jak twierdzi jeden z wysokich rangą urzędników, cytowanych przez Politico, Kallas "prywatnie narzeka, że von der Leyen jest dyktatorem, ale niewiele może z tym zrobić".
Słaba pozycja Kallas
W ocenie Politico pozycja Kallas niewiele znaczy, ponieważ nie ma ona zaplecza politycznego, a ponadto problemem jest jej pochodzenie; Estonia jest niewielkim państwem UE, a liberałowie, z których wywodzi się Kallas, nie należą do znaczących frakcji w Parlamencie Europejskim.
W efekcie jej wpływ jest nawet mniejszy niż wpływ jej poprzednika Borrella, który reprezentował duże państwo członkowskie [Hiszpanię - red.] i znaczące środowisko polityczne.
Biuro Kallas nie odpowiedziało na prośby Politico o komentarz.
Beata Szydło: Byle tylko realizować potrzeby Niemiec
Do doniesień Politico odniosła się była premier Beata Szydło. W jej ocenie opisany konflikt pokazuje realne mechanizmy władzy w Brukseli.
Serwis Politico ujawnił, że kierująca unijną dyplomacją Kaja Kallas nazywa Ursulę von der Leyen "dyktatorem". Von der Leyen zabiera bowiem Kallas uprawnienia, tworząc własne struktury ds. międzynarodowych. Czyli w ramach Komisji Europejskiej powstają departamenty dublujące swoje działania. Kallas nie może nic z tym zrobić, ponieważ jest z Estonii, więc von der Leyen po prostu ją lekceważy. I tak to właśnie wygląda w Brukseli - niemiecka szefowa Komisji Europejskiej robi, co chce, łamiąc nie tylko traktaty, ale nawet wewnętrzne zasady Komisji. Byle tylko realizować potrzeby Niemiec
- podsumowała Beata Szydło.
KE decydująca, które terytoria i czy przekazać Rosji? Oto plan eurokratów

Rzecznik PiS: „Pani von der Leyen, jak podpiszecie z Tuskiem umowę ws. SAFE, o spłatę proszę prosić Tuska”
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski


