Szukaj
Konto

Policja w szpitalu w Żywcu. Lekarka była kompletnie pijana

31.10.2025 19:38
Stetoskop lekarski / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W Szpitalu Żywiec doszło do bulwersującego zdarzenia. Jedna z lekarek przyszła na dyżur kompletnie pijana i w takim stanie przyjmowała pacjentów. Jak podaje portal bielsko.biala.pl, kobieta ledwo stała na nogach i miała problemy z mową.
Co musisz wiedzieć
  • Pijana lekarka dyżurowała w Szpitalu Żywiec - miała 3,5 promila alkoholu
  • O sprawie policję poinformował syn jednego z pacjentów
  • Kobieta została natychmiast odsunięta od pracy, a umowę z nią rozwiązano
  • Policja bada, czy mogła narazić życie lub zdrowie pacjentów

 

Lekarka pod wpływem alkoholu

Niepokojące zachowanie zauważył syn jednego z pacjentów, który natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce potwierdzili, że lekarka była pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało aż 3,5 promila.

Lekarka nie była w stanie nawet obsłużyć komputera - wpisywanie danych za nią przejęła pielęgniarka. Policja prowadzi teraz postępowanie, które ma ustalić, czy kobieta swoim zachowaniem mogła zagrozić życiu lub zdrowiu pacjentów.

- Sprawdzili stan trzeźwości lekarki. Pierwsze badanie wykazało około 3,5 promila alkoholu - oznajmiła rzeczniczka żywieckiej policji asp. Jolanta Frydel, cytowana przez PAP.

Jak dodała, śledczy sprawdzają, "czy kobieta w takim stanie mogła narazić zdrowie lub życie pacjentów".

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 30 na 31 października. Dyrekcja szpitala zareagowała natychmiast - kobietę odsunięto od dyżuru i rozwiązano z nią umowę.

"W związku z interwencją policji w nocy z 30 na 31 października, w trakcie której potwierdzono, iż lekarka pełniąca nocny dyżur pozostawała pod wpływem alkoholu, dyrekcja Szpitala Żywiec podjęła decyzję o natychmiastowym odsunięciu lekarki od pełnienia obowiązków i jednocześnie o rozwiązaniu z nią umowy współpracy"

- napisano w oświadczeniu placówki.

W sprawie lekarki wydano komunikat

Kierownictwo szpitala potępiło zachowanie lekarki, określając je jako "rażąco nieodpowiedzialne i niezgodne z etyką lekarską".

"Wyrażamy ubolewanie z zaistniałej sytuacji. Godzi ona w kluczowe wartości, którymi się na co dzień kierujemy. Bezpieczeństwo, zdrowie i komfort pacjentów są naszym najwyższym priorytetem"

- czytamy w komunikacie.

Jak podkreśla szpital, nigdy wcześniej nie doszło tam do podobnego incydentu. Teraz sprawą zajmuje się policja i Narodowy Fundusz Zdrowia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.10.2025 19:38
Źródło: wp.pl / fakt.pl