Szukaj
Konto

Po oświadczeniu Domańskiego. "Pan sobie robi kpiny z obywateli, polskiego prawa i własnego słowa?"

08.01.2025 21:48
Minister Andrzej Domanski (w srodku)
Źródło: (amb) PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że zwrócił się do PKW o wykładnię uchwały dotyczącej wypłaty środków dla PiS. Jego oświadczenie wywołało gorącą dyskusję, w której udział wziął również były szef TVP Info Samuel Pereira.

Jest oświadczenie Andrzeja Domańskiego ws. wypłaty środków dla PiS

W wydanym oświadczeniu Andrzej Domański pisze, że "Minister Finansów zgodnie z Konstytucją działa na podstawie i w granicach prawa" i "obejmuje to także wykonywanie uchwał Państwowej Komisji Wyborczej". Dodał, że ws. uchwały PKW z dnia 30 grudnia 2024 roku "mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu w praktyce ustrojowej działalności PKW, ale także w praktyce ustrojowej państwa".

PKW podjęła uchwałę o treści wewnętrznie sprzecznej, warunkowej, której par. 2 podważa treść par. 1, co rodzi bardzo poważne wątpliwości interpretacyjne, obejmujące także sposób prawidłowego wykonania uchwały PKW. Obiekcje dotyczące jednoznaczności uchwały PKW mają charakter powszechny, są artykułowane w debacie publicznej przez ekspertów prawnych, w tym także przez byłych i obecnych członków PKW

- wskazuje Domański.

Komentarz Pereiry

  • Państwowa Komisja Wyborcza w pkt 1 uchwały [załącznik pierwszy] "postanawia w wykonaniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2024 roku przyjąć sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość "
  • PKW swoją decyzję podejmuje na podstawie art. 145. § 6. kodeksu wyborczego (treść: "Jeżeli Sąd Najwyższy albo sąd okręgowy uzna skargę (...) pełnomocnika finansowego za zasadne, odpowiednio Państwowa Komisja Wyborcza albo komisarz wyborczy niezwłocznie postanawia o przyjęciu sprawozdania finansowego.")
  • PKW jasno stwierdza (pkt. 2), że "uchwała została podjęta w wyniku uwzględnienia skargi przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego", czyli tak, jak przewidują polskie przepisy (wspomniany wcześniej art. 145. § 6. kodeksu wyborczego)
  • PKW w uchwale (pkt. 2) nie przesądza iż Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest sądem w rozumieniu Konstytucji RP i nie przesądza o skuteczności orzeczenia PONIEWAŻ OD TAKIEJ OCENY SĄ INNE ORGANY PAŃSTWA POLSKIEGO, przewidziane w Konstytucji (art. 188-190 KRP)
  • Uchwała PKW (zgodnie z artykułem 150 § 6 kodeksu wyborczego) obliguje rząd do "przekazania dotacji podmiotowej na wskazany przez podmioty rachunek bankowy", a przelewu zgodnie z polskim prawem dokonuje minister właściwy do spraw finansów publicznych "na podstawie informacji Państwowej Komisji Wyborczej"
  • Taką informację z PKW Pan otrzymał już 30 grudnia [załącznik drugi], jest ona jasna i konkretna, zawiera nawet precyzyjną kwotę jaką największa partia w polskim Sejmie, czyli Prawo i Sprawiedliwość powinna otrzymać.
  • 23 grudnia ub.r. Pan sam zadeklarował publicznie:
  • "Minister finansów realizuje uchwały PKW, tutaj nie ma żadnej uznaniowości. Żadne wypowiedzi medialne nie są dla mnie źródłem i podstawą do realizowania czynności. Takim źródłem są tylko i wyłącznie uchwały PKW." [załącznik trzeci]
  • Abstrahując od tego, że sam Pan zauważył, że nie opinie czyjekolwiek, ale prawo Pana obliguje do działania, to w polski prawie nie ma nigdzie furtki do blokowania przelewów partiom politycznym na podstawie OPINII czyjejkolwiek, a już rządzących szczególnie. Nawet gdyby święci z nieba zstąpili i ogłosili, że słowo rządu jest prawdą objawioną, to polska konstytucja (art. 7) obliguje władzę do stosowania się do PRZEPISÓW PRAWA.
  • Subiektywnie wybierając komu przelać, a komu nie pieniądze nie tylko łamiecie art. 11. konstytucji, w którym "Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych", ale działacie przeciwko demokracji, bo jej fundamentem jest przestrzeganie prawa i wybór, a nie kalizm.
  • Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej (art. 10) a nie na władzy rządu i parlamentu. Nie możecie postępować tak, jakbyście mieli władzę absolutną, której od obywateli nie otrzymaliście
  • Przestrzeganie prawa (nie "na oko" premiera, tylko obowiązujących przepisów w Polsce) to obowiązek każdego obywatela, w tym także polityków władzy. Zapomnieliście, że dziś łamiąc prawo, sami pozbywacie się wynikającej z prawa ochrony na przyszłość?

- pisze Samuel Pereira.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.01.2025 21:48
Źródło: "X"