Szukaj
Konto

Noworodek znaleziony w Oknie Życia w Warszawie

13.07.2025 17:28
Noworodek / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W sobotni wieczór siostry loretanki z Warszawy znalazły w Oknie Życia noworodka.. Jak przyznały, ze zdarzeniem tym wiązało się wiele emocji.

Do zdarzenia doszło w Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Loretanek na warszawskiej Pradze-Północ. Miejsce to od 2009 roku funkcjonuje jako jedno z bezpiecznych Okien Życia. Chłopiec jest szóstym dzieckiem, które znaleziono w tym miejscu.

Co musisz wiedzieć
  • W sobotni wieczór siostry loretanki znalazły noworodka w Oknie Życia w Warszawie
  • Chłopiec trafił do okna w godzinie Apelu Jasnogórskiego
  • To szóste dziecko pozostawione w tym miejscu od 2009 roku
  • Siostry natychmiast wezwały pogotowie i policję - dziecko trafiło do szpitala

 

Noworodek znaleziony w Oknie Życia w Warszawie

- W godzinie Apelu Jasnogórskiego okazało się, że było zawiniątko w oknie życia, nie wiedziałyśmy co to jest, ale kiedy wyjęłyśmy, to był chłopczyk, w naszej ocenie wyglądający zdrowo, bardzo ładnie. Chłopczyk świeżo po urodzeniu

- relacjonuje s. Wioletta Ostrowska CSL z Loretanek, w rozmowie z Vatican News.

Chłopcu nadano imię Jakub. Trafił do przygotowanego wcześniej łóżeczka z odpowiednią temperaturą, a siostry okryły go kocykiem i próbowały uspokoić. Zgodnie z procedurą, równocześnie wezwano karetkę i policję.

- Zadzwoniłam na policję i po karetkę, bo taka jest procedura, kiedy dziecko trafia do okna życia. Dziecko trochę zaczęło płakać. Zaczęłyśmy kołysać, mamy zawsze przygotowane łóżeczko z temperaturą taką, jaka jest w łonie matki, przykryłyśmy go kocykiem i nadałyśmy mu imię Jakub. Byłyśmy tam we trzy przy tej procedurze, służby przyjechały jednocześnie. Pogotowie bardzo szybko zabrało chłopczyka do szpitala

- opowiada s. Wioletta.

"Szybko przyszła wdzięczność i radość"

Jakub to szóste dziecko pozostawione w tym konkretnym oknie. Poprzedni przypadek miał miejsce w 2020 roku. Choć - jak przyznają siostry - sygnały z Okna Życia często okazują się fałszywe, tym razem sytuacja była realna.

Policja zabezpieczyła teren wokół okna, by ustalić, czy kobieta zostawiła dziecko z własnej woli, czy była do tego zmuszona. Poszukiwania biologicznych opiekunów są w toku.

- My na początku trochę byłyśmy wystraszone i zestresowane, ale bardzo szybko przyszła wdzięczność i radość. Wdzięczność za życie, które zostało uratowane, wdzięczność mamie, że donosiła ciążę i urodziła chłopczyka - mówi siostra loretanka.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.07.2025 17:28
Źródło: vaticannews.va / se.pl