Niemcy: Kierowcy zapłacili miliard euro za podrobione projekty klimatyczne

Sfałszowane projekty ochrony klimatu
W materiale opublikowanym przez niemiecki ZDF czytamy, że na niemieckich stacjach benzynowych konsumenci zapłacili w cenie paliwa łącznie około miliarda euro za projekty ochrony klimatu prowadzone przez przemysł naftowy, które najprawdopodobniej nigdy nie przyczyniły się do ochrony klimatu. Takie wnioski płynął z raportu Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW), który przeanalizował wartość projektów ochrony klimatu, co do których istnieje podejrzenie, że zostały sfałszowane.
Skandal dotyczy projektów ochrony klimatu przy produkcji ropy naftowej w Chinach, tzw. projektów UER (Upstream Emission Reduction). Celem projektów było zmniejszenie emisji przy wydobyciu ropy, a koncerny naftowe wykorzystywały je do osiągnięcia swoich ustawowych celów klimatycznych w Niemczech.
Jeśli podejrzenie oszustwa się potwierdzi, to chcielibyśmy wiedzieć, gdzie trafiły pieniądze. Każdy kierowca samochodu zapłacił za oszustwo
- komentuje Stefan Gerwens z ADAC - niemieckiego stowarzyszenia motoryzacyjnego, zrzeszającego ponad 17 milionów członków.
Międzynarodowe koncerny naftowe, takie jak Shell, ExxonMobil i TotalEnergies, deklarują, że ich projekty dla ochrony klimatu zostały certyfikowane przez niezależne instytuty badawcze (...) ZDF ujawnił w maju, że 17 z tych projektów zostało sfałszowanych. W rezultacie Federalna Agencja Ochrony Środowiska (UBA) zleciła firmie prawniczej przeprowadzenie dochodzenia w Chinach. (...) UBA bada obecnie 45 z 66 projektów ochrony klimatu w Chinach pod zarzutem oszustwa. Prokuratura Generalna w Berlinie prowadzi dochodzenie w sprawie 17 osób podejrzanych o oszustwa
- podaje ZDF.
- Policja zatrzymała Antoniego Macierewicza
- Doprowadzenie do aresztu Marcina Romanowskiego. Nowe informacje
- Polska dołączy do krajów ograniczających prawo do azylu
Projekty o wartości niemal miliard euro
W publikacji czytamy, że w przypadku projektów podejrzanych o oszustwo wg badań przeprowadzonych przez ZDF, analiza DIW wykazała wartość rynkową w wysokości 900 milionów euro. Jeśli uwzględni się również projekty, które UBA obecnie uważa za podejrzane o oszustwo, wartość rynkowa projektów wynosi 1,2 mld euro.
Te koszty przemysł naftowy przeniósł na konsumentów w rosnących cenach za paliwo, a zatem każdy kierowca, który tankował samochód na stacji benzynowej, zapłacił za sfałszowane projekty.
Płatności zostały już dokonane, dlatego władze mogą nadal nakładać sankcje z mocą wsteczną i ewentualnie nakładać kary na przestępców, ale to nie pomoże kierowcom
- skomentował Stefan Gerwens. Dodał, że "żaden kierowca nie chce płacić za oszustwa", a co więcej, "w dłuższej perspektywie i tak będzie to kosztować kierowców więcej, jeśli trzeba będzie nadrobić ochronę klimatu, która najwyraźniej miała miejsce tylko na papierze, a nie w rzeczywistości".
Reakcja niemieckiego rządu
Niemiecka minister środowiska Steffi Lemke odrzuca krytykę twierdząc, że obecny system został wprowadzony przez poprzedni rząd i okazał się podatny na błędy. Opozycja z kolei krytykuje ją za opieszałość w reagowaniu na problem.
Ostatecznie władze zaczęły unieważniać certyfikaty związane z fałszywymi projektami. Trzy z nich już odwołano, a kolejne są w trakcie tego procesu. Tym samym koncerny naftowe będą musiały znaleźć inne sposoby na zrekompensowanie brakujących redukcji emisji.
Komentarze
TSUE odmówił sędziwemu żołnierzowi AK ws. niemieckiego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie"

Jest wniosek do RPO o podjęcie czynności ws. ataku niemieckiej policji na Polaków w Berlinie
Wspólne oświadczenie Polski i Niemiec

Nazistowska mentalność „przyjaciół” zza Odry

Kosiniak-Kamysz i Pistorius podpisali umowę o współpracy obronnej

