Szukaj
Konto

Nie żyje gwiazda programu „Taniec z gwiazdami”. Te słowa łamią serce

świeca
Źródło: Pixabay | Licencja: Pixabay | Świeca
Mijają dwa lata, kiedy media obiegła smutna wiadomość o śmierci tancerza z brytyjskiej wersji programu „Taniec z gwiazdami”. Słowa jego przyjaciela łamią serce.

Robin Windsor od dziecka pasjonował się tańcem. W wieku 30 lat dołączył do telewizyjnego show „Strictly Come Dancing”, czyli pierwowzoru formatu „Dancing with the Stars” i zyskał ogromną popularność. Brał również udział w spektaklu „Come What May”.

Czytaj także: 

Z ciężkim sercem ogłaszamy tragiczną śmierć naszego ukochanego przyjaciela, Robina Windsora. Obecność Robina w „Come What May” była czymś więcej niż tylko występem. To było ucieleśnienie pasji, wdzięku i czystego talentu. Jego niezwykła umiejętność wyrażania emocji poprzez ruch zawsze urzekała publiczność, zapierając dech w piersiach przy każdym występie. Oprócz wyjątkowego tańca tętniący życiem duch Robina zawsze rozświetlał pomieszczenie, wypełniając próby i występy ogromną energią. Jego śmiech był zaraźliwy, a życzliwość bezgraniczna

– oświadczyli dwa lata temu bliscy tancerza.

Te słowa łamią serce

Dwa lata bez Robina. Dziś nadal nie jest łatwo, dla mnie, dla jego rodziny, przyjaciół i wszystkich, którzy go kochali. Wspominam o nim, ponieważ zasługuje na to, by być zapamiętany w pełni

– napisał na Instagramie jego przyjaciel David Laundra.

Kocham cię i tęsknię za tobą, stary

– dodał w dalszej części wpisu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2026 09:40
Źródło: Instagram