Szukaj
Konto

Nie żyje Adam Borejko. Został odnaleziony martwy w hotelu

02.02.2026 08:55
Świeca
Źródło: fot. Pixabay
Komentarzy: 0
Polski podróżnik Adam Borejko został znaleziony martwy w hotelu w Chandydze w Jakucji. Informację podał rosyjski serwis sakhaday.ru.
Co musisz wiedzieć
  • Adam Borejko był w trakcie przygotowań do samotnej, zimowej trasy Jakuck-Ojmiakon.
  • Ciało podróżnika znaleziono w hotelu w Chandydze, w Jakucji.
  • O śmierci poinformował rosyjski serwis sakhaday.ru.
  • W ostatnich tygodniach Borejko relacjonował pobyt w Jakucku i przygotowania do wyprawy.

 

Polski podróżnik nie żyje

Polski podróżnik Adam Borejko, który planował zimową wyprawę rowerową z Jakucka do Ojmiakonu (około 1000 km), został znaleziony martwy w hotelu w Chandydze (osada w Jakucji). Informację o śmierci podał rosyjski serwis sakhaday.ru.

Zapowiedź wyprawy i kolejne wpisy z Jakucka

Borejko 3 stycznia opublikował zapowiedź wyprawy i jej założenia. Pisał: "Od kilku lat realizuję jedno marzenie: samotnie pokonać trzy największe żywioły Świata na rowerze. Sahara, Himalaje, SYBERIA- 2026- styczeń. Jakuck→Ojmiakon (~1000 km). Zima. Ekstremalne chłody. Średnia temperatura: -50°C. Najzimniejsze zamieszkane przez człowieka miejsce na Ziemi: -71,2°C. Samotność. Namiot. Dzika zwierzyna".

W relacji z 24 stycznia opisywał warunki w Jakucku: "Targ rybny w Jakucku przy -32 °C. Miejsce uważane jest za najzimniejsze miasto na świecie. Zimowe temperatury w tym odległym mieście na wschodzie Syberii mogą spaść do ponad -50°C".

Później zamieszczał też wpisy o noclegach i pomocy spotykanych ludzi, m.in.: "Pierwszą noc spędziłem w Tiungiuliu w barze i hotelu przydrożnym. Następnego dnia w wiosce Nuoragana w szkole zostałem nakarmiony i poczęstowany herbatą. Wysuszyłem swoje rzeczy oraz trochę odpocząłem".

Przygotowania do zimowej trasy Jakuck-Ojmiakon

Jak podaje sakhaday.ru, Borejko ruszył w trasę 25 stycznia. Serwis przekazał, że przez lata przygotowywał się do wyprawy i mierzył się z formalnościami związanymi z uzyskaniem zgody na wjazd do Rosji.

W tekście podkreślono, że 49-letni podróżnik był w dobrej kondycji fizycznej i długo oraz starannie szykował się do wyjazdu. Przed główną wyprawą odbył także próbny, dwudniowy wyjazd z noclegiem w namiocie nad rzeką Leną.

Tuż przed planowanym startem Borejko sygnalizował, że nie będzie łatwo i wspominał o problemach zdrowotnych: "Już wiem, że nie będzie łatwo i to będzie najtrudniejsze przeżycie w moim życiu. Pojawiły się drobne problemy zdrowotne. Oby udało się wrócić w jednym kawałku. Za 9 godzin wsiadam na rower i ruszam w trasę: Jakuck-Ojmiakon".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2026 08:55
Źródło: sakhaday.ru / dorzeczy.pl