[Nasz Wywiad Extra] Prof. Marek Jan Chodakiewicz cz. 2: Wizerunkowi Polski może pomóc krucjata
![[Nasz Wywiad Extra] Prof. Marek Jan Chodakiewicz cz. 2: Wizerunkowi Polski może pomóc krucjata](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/aa49a2eb-686a-4b21-bb65-16432cece0bc/23048.jpg?p=article_hero_mobile)
- Polska komunikacja strategiczna leży, jeżeli samemu się nie potrafi, to się wynajmuje najemników, najlepiej konserwatywnych i katolickich, którzy się zidentyfikują z tym, co robią, i rozumieją, że to jest krucjata. A image’owi Polski pomóc może właśnie krucjata - mówi prof. Marek Jan Chodakiewicz w rozmowie z Cezarym Krysztopą.
Czytaj również: [Nasz Wywiad Extra] Prof. Chodakiewicz cz. 1: Helsinki nie były Jałtą, ale Trump przegrał z Putinem
- Czy po wyrwaniu zębów nowelizacji ustawy o IPN stosunki Polski z USA wróciły do okresu romantycznego?
- Nie wiem, czy kiedykolwiek były w takim okresie. Romantycznie to się do nich podchodzi w Polsce, w Ameryce nikt właściwie nie wie, co to jest Polska, gdzie jest i co robi. Jedyne, co Ameryka wie, to że jesteśmy polskimi nazistami w polskim obozie Auschwitz i w innych mordujących Żydów polskich obozach. Ponieważ ta ustawa została zablokowana, to ta tradycyjna narracja zatruwająca Amerykę i wizerunek Polski na razie ucichła, ale będzie jakiś następny pretekst i ta narracja odżyje.
Trzeba się natychmiast zająć budowaniem wizerunku Polski, szczególnie w imperium amerykańskim, bo tam to wszystko ścieka na inne media na całym świecie. I dobre, i złe rzeczy. Trzeba budować polską narrację, ale żeby to się stało, musi być kadra, która się na tym zna, czyli ludzie, którzy znają tamtejszą kulturę i wiedzą, jak tam operować. Potrzebna jest także zmiana mentalnościowa polegająca na tym, że np. państwo wspomoże zapaleńców-regionalistów w Węgrowie, a nie tę ekipę tzw. PAN, która szkaluje Polskę. Jak to jest, że za PO dostawali po pół miliona zł i za PiS to samo? Wicepremier Gowin zdaje się jest za to odpowiedzialny. A są nauczyciele prowincjonalni, np. właśnie Węgrowie, którzy są pasjonatami mikrostudiów. I potrafią to zrobić lepiej niż grossjada w PAN. Wie pan, że tezy książki, za którą pan jako podatnik zapłacił: "Dalej jest noc" [której współautorami są między innymi prof. Barbara Engelking, która mówiła, że "dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna - śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym", czy prof. Grabowski, który stawiał nieudokumentowaną dotychczas tezę, wg której Polacy zabili 200 tysięcy Żydów w czasie II wojny światowej - przyp. red.], obalił nauczyciel, który żebrał o cztery tysiące? Jeżeli nie będzie zmiany mentalności, jeśli nie przestaną gardzić normalnymi ludźmi, takimi jak pan Radosław Jóźwiak, to nie będzie materiału, którym moglibyśmy, tłumacząc na angielski, zmieniać widzenie Polski.
- Czy nad stosunkami polsko-amerykańskimi realnie ciążą skutki Ustawy 447?
- Trudno powiedzieć. Marszałek Izby Reprezentantów załatwił to po łebkach, przez aklamację. Najbardziej zjadliwi inicjatorzy tej ustawy stali się jej najzjadliwszymi krytykami, jak pewna kongresmenka z Florydy, twierdzą, że to raczej objaw słabości wobec Polaków, ale jest to kolejny mały kroczek w naginaniu Polski. Tu się jednak nie ma co obrażać, tylko robić własne małe kroczki. Jednak MSZ i nasza ambasada są niekompetentne. Mało osób wie, o co chodzi. Najlepszy jest konsul w Nowym Jorku Maciej Gołubiewski, ale znalazł się on na Zachodzie, jak miał 17 lat, teraz ma pewnie czterdzieści ileś. Ale to wyjątek. Siedemdziesięciu lat nieobecności nie da się odrobić w trzy minuty. Również w personelu.
- Czy wspólne doświadczenia z histerią po obu stronach Atlantyku tzw. obrońców demokracji zbliżają do siebie Polskę i USA?
- Taki sam jest przecież napór na Trumpa w Ameryce przez tamtejszy KOD - Antifa z przybudówkami. Jeżeli normalni Amerykanie - a nie mówię tu o lewakach - wiedzieliby o tym, to na pewno by poczuli solidarność z Polską. A że nie wiedzą, to milczą. Polska komunikacja strategiczna leży, jeżeli samemu się nie potrafi, to się wynajmuje najemników, najlepiej konserwatywnych i katolickich, którzy się zidentyfikują z tym, co robią, i rozumieją, że to jest krucjata. A image’owi Polski pomóc może właśnie krucjata.
- Koszty zakupu Patriotów w polskiej wersji eksperci oceniają jako wysokie, z kolei przy zakupie systemu Himars, który ma być implementowany w ramach programu Homar, zrezygnowano z offsetu, również ze względu na koszty. Wydaje się, że te koszty hamują modernizację techniczną reszty polskiej armii. Czy to są koszty "ochrony" Stanów Zjednoczonych?
- A ja chciałbym pana pytanie postawić do góry nogami. Proszę sobie wyobrazić, że Stany Zjednoczone mają jakiś system satelitarny, bardzo drogi, powiedzmy, że kosztuje 5 mld dolarów. A są też satelity pasożyty, które przyczepiają się do amerykańskiego giganta, wbijają mu w mózg kabel i go przesterowują. A są wielokrotnie tańsze! Chiny nie budują i nie mają drogich systemów nie dlatego, że nie mają pieniędzy, lecz dlatego, że skupiły się na asymetrycznej wojnie. Wie pan, co to jest impuls elektromagnetyczny? Jak byśmy walnęli coś takiego nad USA, to wszystkie mechanizmy elektroniczne i podobne się topią. Oznacza to, że może zginąć 250 mln ludzi, bo nie będzie można dowieźć im jedzenia. Nie będzie benzyny. Wszystko się rozpadnie. Zostanie w Ameryce 30 mln ludzi. To nie są żarty, to jest analiza kosztów i zysków.
Jeżeli Polska jest biedna, to ja bym przypomniał, że rakieta Stinger kosztowała w wojnie afgańskiej 40 czy 50 tys. dolarów, a sowiecki helikopter MiG Łania ze sto milionów. Francuska rakieta Exocet za 100 tys. dolarów wystrzelona przez Argentyńczyków zniszczyła brytyjski okręt wojenny za 2 miliardy w czasie wojny falklandzkiej. Polska powinna się skupić na takich właśnie rzeczach, a nie drogich pojedynczych zabawkach, które są prestiżowe. Naturalnie można sobie wydać pieniądze na Patrioty w tym sensie, że mogłoby to spowodować wciągnięcie jakiejś amerykańskiej obsługi do stacjonowania w Polsce wraz z rodzinami. I zachęciło firmę wytwarzającą te rakiety - Raytheon - do lobbowania na rzecz RP w Waszyngtonie. I wtedy zakup tego systemu to jest zupełnie co innego, bo to jest narzędzie dyplomacji militarnej. Taka sztuczka. Dopóki jednak Polska nie jest krajem bogaczy, to asymetryczne zakupy i asymetryczna strategia jest lepsza. Ja od trzydziestu lat mówię to samo: decentralizacja, obrona terytorialna, strategia asymetryczna.
C.D.N
cyk
- Czy po wyrwaniu zębów nowelizacji ustawy o IPN stosunki Polski z USA wróciły do okresu romantycznego?
- Nie wiem, czy kiedykolwiek były w takim okresie. Romantycznie to się do nich podchodzi w Polsce, w Ameryce nikt właściwie nie wie, co to jest Polska, gdzie jest i co robi. Jedyne, co Ameryka wie, to że jesteśmy polskimi nazistami w polskim obozie Auschwitz i w innych mordujących Żydów polskich obozach. Ponieważ ta ustawa została zablokowana, to ta tradycyjna narracja zatruwająca Amerykę i wizerunek Polski na razie ucichła, ale będzie jakiś następny pretekst i ta narracja odżyje.
Trzeba się natychmiast zająć budowaniem wizerunku Polski, szczególnie w imperium amerykańskim, bo tam to wszystko ścieka na inne media na całym świecie. I dobre, i złe rzeczy. Trzeba budować polską narrację, ale żeby to się stało, musi być kadra, która się na tym zna, czyli ludzie, którzy znają tamtejszą kulturę i wiedzą, jak tam operować. Potrzebna jest także zmiana mentalnościowa polegająca na tym, że np. państwo wspomoże zapaleńców-regionalistów w Węgrowie, a nie tę ekipę tzw. PAN, która szkaluje Polskę. Jak to jest, że za PO dostawali po pół miliona zł i za PiS to samo? Wicepremier Gowin zdaje się jest za to odpowiedzialny. A są nauczyciele prowincjonalni, np. właśnie Węgrowie, którzy są pasjonatami mikrostudiów. I potrafią to zrobić lepiej niż grossjada w PAN. Wie pan, że tezy książki, za którą pan jako podatnik zapłacił: "Dalej jest noc" [której współautorami są między innymi prof. Barbara Engelking, która mówiła, że "dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna - śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym", czy prof. Grabowski, który stawiał nieudokumentowaną dotychczas tezę, wg której Polacy zabili 200 tysięcy Żydów w czasie II wojny światowej - przyp. red.], obalił nauczyciel, który żebrał o cztery tysiące? Jeżeli nie będzie zmiany mentalności, jeśli nie przestaną gardzić normalnymi ludźmi, takimi jak pan Radosław Jóźwiak, to nie będzie materiału, którym moglibyśmy, tłumacząc na angielski, zmieniać widzenie Polski.
- Czy nad stosunkami polsko-amerykańskimi realnie ciążą skutki Ustawy 447?
- Trudno powiedzieć. Marszałek Izby Reprezentantów załatwił to po łebkach, przez aklamację. Najbardziej zjadliwi inicjatorzy tej ustawy stali się jej najzjadliwszymi krytykami, jak pewna kongresmenka z Florydy, twierdzą, że to raczej objaw słabości wobec Polaków, ale jest to kolejny mały kroczek w naginaniu Polski. Tu się jednak nie ma co obrażać, tylko robić własne małe kroczki. Jednak MSZ i nasza ambasada są niekompetentne. Mało osób wie, o co chodzi. Najlepszy jest konsul w Nowym Jorku Maciej Gołubiewski, ale znalazł się on na Zachodzie, jak miał 17 lat, teraz ma pewnie czterdzieści ileś. Ale to wyjątek. Siedemdziesięciu lat nieobecności nie da się odrobić w trzy minuty. Również w personelu.
- Czy wspólne doświadczenia z histerią po obu stronach Atlantyku tzw. obrońców demokracji zbliżają do siebie Polskę i USA?
- Taki sam jest przecież napór na Trumpa w Ameryce przez tamtejszy KOD - Antifa z przybudówkami. Jeżeli normalni Amerykanie - a nie mówię tu o lewakach - wiedzieliby o tym, to na pewno by poczuli solidarność z Polską. A że nie wiedzą, to milczą. Polska komunikacja strategiczna leży, jeżeli samemu się nie potrafi, to się wynajmuje najemników, najlepiej konserwatywnych i katolickich, którzy się zidentyfikują z tym, co robią, i rozumieją, że to jest krucjata. A image’owi Polski pomóc może właśnie krucjata.
- Koszty zakupu Patriotów w polskiej wersji eksperci oceniają jako wysokie, z kolei przy zakupie systemu Himars, który ma być implementowany w ramach programu Homar, zrezygnowano z offsetu, również ze względu na koszty. Wydaje się, że te koszty hamują modernizację techniczną reszty polskiej armii. Czy to są koszty "ochrony" Stanów Zjednoczonych?
- A ja chciałbym pana pytanie postawić do góry nogami. Proszę sobie wyobrazić, że Stany Zjednoczone mają jakiś system satelitarny, bardzo drogi, powiedzmy, że kosztuje 5 mld dolarów. A są też satelity pasożyty, które przyczepiają się do amerykańskiego giganta, wbijają mu w mózg kabel i go przesterowują. A są wielokrotnie tańsze! Chiny nie budują i nie mają drogich systemów nie dlatego, że nie mają pieniędzy, lecz dlatego, że skupiły się na asymetrycznej wojnie. Wie pan, co to jest impuls elektromagnetyczny? Jak byśmy walnęli coś takiego nad USA, to wszystkie mechanizmy elektroniczne i podobne się topią. Oznacza to, że może zginąć 250 mln ludzi, bo nie będzie można dowieźć im jedzenia. Nie będzie benzyny. Wszystko się rozpadnie. Zostanie w Ameryce 30 mln ludzi. To nie są żarty, to jest analiza kosztów i zysków.
Jeżeli Polska jest biedna, to ja bym przypomniał, że rakieta Stinger kosztowała w wojnie afgańskiej 40 czy 50 tys. dolarów, a sowiecki helikopter MiG Łania ze sto milionów. Francuska rakieta Exocet za 100 tys. dolarów wystrzelona przez Argentyńczyków zniszczyła brytyjski okręt wojenny za 2 miliardy w czasie wojny falklandzkiej. Polska powinna się skupić na takich właśnie rzeczach, a nie drogich pojedynczych zabawkach, które są prestiżowe. Naturalnie można sobie wydać pieniądze na Patrioty w tym sensie, że mogłoby to spowodować wciągnięcie jakiejś amerykańskiej obsługi do stacjonowania w Polsce wraz z rodzinami. I zachęciło firmę wytwarzającą te rakiety - Raytheon - do lobbowania na rzecz RP w Waszyngtonie. I wtedy zakup tego systemu to jest zupełnie co innego, bo to jest narzędzie dyplomacji militarnej. Taka sztuczka. Dopóki jednak Polska nie jest krajem bogaczy, to asymetryczne zakupy i asymetryczna strategia jest lepsza. Ja od trzydziestu lat mówię to samo: decentralizacja, obrona terytorialna, strategia asymetryczna.
C.D.N
cyk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 23.08.2018 23:01
Komentarze
Gen. Samol: Rosjanie zwiększają użycie rakiet balistycznych i na to musimy się przygotować
15.08.2026 15:00

Komentarzy: 0
Polska nie powinna przekazywać Ukrainie kolejnych rakiet do systemów Patriot, ponieważ w pierwszej kolejności musi zadbać o własne zapasy – uważa gen. Bogusław Samol, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej. W rozmowie z portalem Tysol.pl zwraca uwagę na rosnące wykorzystanie przez Rosję rakiet balistycznych i ograniczone możliwości produkcji pocisków przechwytujących. Generał komentuje również wydatki Polski na obronność oraz znaczenie europejskich sojuszy dla bezpieczeństwa kraju.
Czytaj więcej
Jedna z najważniejszych bitew w historii świata. 106 lat temu Polacy pokonali bolszewików
15.08.2026 08:33

Komentarzy: 0
106 lat temu na przedpolach Warszawy 13-15 sierpnia 1920 r. rozegrała się decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej, określana Cudem nad Wisłą. Jest uznawana za 18. przełomową bitwę w historii świata. Zadecydowała o zachowaniu przez Polskę niepodległości i uratowaniu Europy przed bolszewizmem.
Czytaj więcej
„Bardzo wysoko na tej liście”. Amerykanin zachwycony Polską
14.08.2026 14:24
Rosyjscy analitycy rozważają zbliżenie z Polską
13.08.2026 20:39

Komentarzy: 0
Jak rosyjska strona rządowa reaguje na kryzys w relacjach polsko-ukraińskich? Z satysfakcją i nadzieją. Jak reaguje na ten kryzys rosyjska opozycja? Niemal wcale. To drugie nie dziwi, choć może powinno, zważywszy na absolutną centralność tematu wojny na Ukrainie dla całego rosyjskiego, antyputinowskiego światka. Ale po zastanowieniu się zdziwienie przechodzi.
Czytaj więcej
RCB wydało komunikat. Problem obejmuje całą Polskę
13.08.2026 16:44

Komentarzy: 0
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało najnowsze informacje dotyczące sytuacji w kraju. W raporcie z 13 sierpnia znalazło się ostrzeżenie związane z sytuacją hydrologiczną. Susza hydrologiczna obejmuje obecnie całą Polskę i obowiązuje do odwołania.
Czytaj więcej
