NASA opublikowała nowe zdjęcia Ziemi od załogi Artemis II. Niesamowite ujęcia

- NASA opublikowała pierwsze zdjęcia Ziemi wykonane przez załogę misji Artemis II.
- Na fotografiach widać nocne światła ludzkiej aktywności oraz granicę dnia i nocy, tzw. terminator.
- Różnice między ujęciami wynikają z ustawień aparatu – dłuższy czas naświetlania uwydatnia światła Ziemi, krótszy pokazuje nocną poświatę.
- Statek Orion opuścił orbitę okołoziemską i zmierza w stronę księżyca po udanym manewrze TLI.
Ziemia nocą widziana z kosmosu
Na jednym z opublikowanych zdjęć widać Ziemię rozświetloną nocnymi światłami. To efekt aktywności człowieka, widoczny z orbity jako jasne punkty i skupiska.
W prawym dolnym rogu kadru pojawia się światło słoneczne, które oświetla krawędź planety.
Na tym zdjęciu Ziemi wykonanym przez załogę Artemis II widać elektryczne światła aktywności człowieka. W prawym dolnym rogu, światło słoneczne oświetla krawędź planety
– podaje NASA.
Dwa zdjęcia, różne efekty
W kolejnej fotografii NASA zwróciła uwagę na dwa ujęcia wykonane w odstępie zaledwie kilku minut. Różnice między nimi wynikają wyłącznie z ustawień aparatu:
Te dwa zdjęcia zostały wykonane w odstępie zaledwie kilku minut. Ta wyraźna różnica wynika z ustawień aparatu. W pierwszym przypadku dłuższy czas otwarcia migawki pozwolił na uzyskanie znacznie większej ilości światła z Ziemi, podczas gdy krótszy czas otwarcia migawki w drugim uwydatnił nocną poświatę naszej planety
– podkreślono.
Granica dnia i nocy widziana z kapsuły Orion
Na kolejnym zdjęciu, wykonanym z kapsuły Orion, widoczna jest wyraźna linia oddzielająca dzień od nocy. To tzw. terminator – obszar, w którym światło słoneczne przechodzi w ciemność.
Niezależnie od tego, czy śnimy, czy jesteśmy na jawie, wszyscy jesteśmy razem na tej planecie
– podsumowała NASA.
Drugi dzień misji Artemis II
Drugiego dnia misji Artemis II statek Orion pomyślnie wykonał manewr TLI, opuszczając orbitę okołoziemską ok. 25 godz. po starcie z Ziemi – poinformowała amerykańska agencja NASA. Oznacza to, że czteroosobowa załoga rozpoczęła docelowy lot w kierunku Księżyca.
Skrót TLI (Translunar Injection) oznacza manewr wejścia na trajektorię księżycową. Operacja polegała na uruchomieniu napędu statku, co pozwoliło mu osiągnąć prędkość 38 tys. kilometrów na godzinę. Kapsuła wyrwała się spod wpływu grawitacji Ziemi i weszła na ścieżkę swobodnego powrotu. Orion zbliży się do Księżyca, a następnie wykorzysta pole grawitacyjne obu ciał niebieskich do powrotu.
Przedstawicielka NASA Lori Glaze podkreśliła na konferencji prasowej historyczny wymiar tego etapu lotu.
– Po raz pierwszy od czasu misji Apollo 17 w 1972 roku istoty ludzkie opuściły orbitę okołoziemską – poinformowała. Dodała również, że kluczowe dla misji odpalenie silników przebiegło bez zarzutu.
Po zmianie trajektorii załoga rozpoczęła obserwację oddalającej się planety.
– Ludzkość po raz kolejny pokazała, do czego jesteśmy zdolni, i to wasze nadzieje na przyszłość niosą nas teraz w tej podróży wokół Księżyca – przekazał drogą radiową kanadyjski astronauta Jeremy Hansen.
Wszystkie systemy działają jak powinny, a załoga czuje się dobrze
Mimo niewielkich problemów technicznych pierwszego dnia, w tym chwilowej przerwy w komunikacji z Ziemią i awarii toalety, wszystkie systemy statku, w tym najważniejszy – podtrzymywania funkcji życiowych, działają „jak powinny”, a załoga „czuje się dobrze” – potwierdził kierownik lotów NASA Judd Frieling.
Artemis II to pierwsza od pół wieku załogowa misja w stronę Księżyca, stanowiąca wstęp do budowy stałej bazy.
W skład załogi wchodzą dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover, Christina Koch oraz Jeremy Hansen.
Orion oddali się od Ziemi na dystans ponad 406 771 km
Szóstego dnia dziesięciodniowej misji statek zbliży się do Księżyca na najmniejszą podczas tego lotu odległość – od ok. 6,4 tys. km do ok. 9,6 tys. km. Większość dnia astronauci poświęcą na robienie zdjęć i nagrywanie filmów z Księżyca oraz zapisywanie obserwacji, a następnie wrócą na Ziemię. Zgodnie z przewidywaniami Orion oddali się od Ziemi na dystans 219 639 mil morskich (ponad 406 771 km), bijąc tym samym rekord 216 tys. mil morskich ustanowiony przez misję Apollo 13.
Zdjęcie Polaka otrzymało wyróżnienie od NASA
Problemy techniczne samolotu NASA. Maszyna osiadła na pasie startowym

"Nie pouczaj mnie". Anna Lewandowska zaskoczyła internautów
Zdjęcia dzieci w sieci. Eksperci mówią o realnym zagrożeniu

Zignorowały zakaz i wpadły pod choinkę. Niebezpieczne zdarzenie w Gdańsku








