Młody radny KO do taksówkarza: „Wiesz, kim ja jestem?!”

- Wojewoda odwołał Piotra Matana z pełnionej funkcji.
- W sieci pojawiło się nagranie awantury z taksówkarzem.
- Działacz KO opublikował obszerne oświadczenie.
Nagranie wywołało natychmiastową reakcję
Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych widać sprzeczkę Piotra Matana z taksówkarzem z Ukrainy, która przeradza się w awanturę. Padają wulgaryzmy, dochodzi także do szarpaniny.
Na nagraniu Matan zwraca się do kierowcy słowami: – Ty wiesz, kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij. Po czym informuje, że jest pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła. – Jesteś w moim kraju i masz gwarancję, że stracisz tę licencję – dodaje. – Przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz – rzuca w stronę kierowcy.
Piotr Matan to radny powiatu jędrzejowskiego, pełnomocnik wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami oraz asystent posła Lucjana Pietrzczyka.
Wojewoda odwołał pełnomocnika
Krótko po publikacji nagrania Świętokrzyski Urząd Wojewódzki wydał oświadczenie. Rzeczniczka urzędu Angelina Kosiek przekazała, że wojewoda Józef Bryk natychmiast podjął decyzję.
„W związku z nieakceptowalnym zachowaniem wojewoda Józef Bryk z dniem 1 lipca odwołał Piotra Matana z funkcji pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych” – przekazała.
Piotr Matan przedstawił swoją wersję wydarzeń
Do sprawy odniósł się także sam Piotr Matan. Poinformował, że zdarzenie miało miejsce w lutym 2026 roku. Według jego relacji wraz z trzema kobietami przez kilkadziesiąt minut czekał na zamówioną taksówkę. Podkreślił, że jedna z kobiet była w ciąży, a kierowca miał odmówić wykonania kursu, ponieważ jego partnerka trzymała kebaba, którego chciała schować do torebki.
„Dodam również, że nikt z nas nie został poinformowany, że jest nagrywany” – napisał.
Przyznał także, że był zdenerwowany całą sytuacją. „Czy byłem zdenerwowany sytuacją? Oczywiście. A kto by nie był?” – stwierdził. Jednocześnie zaprzeczył, aby używał wobec kierowcy obelg, szarpał go lub uderzył.
„Podczas rozmowy nie użyłem w stosunku do kierowcy epitetów, nie poszarpałem go ani nie uderzyłem” – opisywał sytuację, przyznał natomiast, że powoływał się na pełnione funkcje.
„Czy powoływałem się na moją pozycję społeczną? Tak. Ponieważ liczyłem na to, że kierowca wykona kurs, a my bezpiecznie wrócimy do domu. Tylko i wyłącznie na tym mi zależało” – oświadczył. Matan potwierdził również, że wyjął kluczyk ze stacyjki. „Czy wyjąłem kluczyk ze stacyjki? Tak. I zrobiłem to po to aby dziewczyny mogły bezpiecznie wysiąść. Kluczyk od razu zostawiłem na siedzeniu na którym siedziałem” – mówił.
Odniósł się do kierowcy i zawiesił członkostwo w KO
W swoim oświadczeniu Piotr Matan zapewnił, że nie ma uprzedzeń wobec Ukraińców: „Szanowałem i nadal szanuję ciężko pracujące osoby z Ukrainy. Nie mam co do nich żadnych uprzedzeń”, dodał jednak, że jego zdaniem kierowca celowo prowokował Polaków i publikował nagrania w mediach społecznościowych, aby zdobywać popularność. „Osoba, która mnie nagrywała prowokuje Polaków, wdaje się z nimi w dyskusje, a następnie wrzuca filmy w media społecznościowe próbując się na nich «wybić»”. Na zakończenie oświadczył, że zawiesza swoje członkostwo w Koalicji Obywatelskiej. „Do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszam swoje członkostwo w partii” – oświadczył.
Komentarze
Gwałtowna ulewa sparaliżowała Kielce. Są nagrania
Co zrobić, gdy kierowca taksówki próbuje zawyżyć rachunek za kurs?
Nowelizacja ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Sprzeciw świętokrzyskiej „S”

Mężczyzna postrzelony przez policję nieopodal cmentarza
Tragiczny wypadek busa w Świętokrzyskiem










