Mieczysław Gil dla "TS": Ciężkie czasy!

„Ubierz swoje dziecko w mundurek NKWD!” – nęci oferta zamieszczona w przededniu obchodów Dnia Zwycięstwa ZSRR na rosyjskim portalu aukcyjnym Jarmark Majstrów. W zestawie jest czapka z czerwoną gwiazdą, bluza i bryczesy. Dodatkowo można zamówić skórzane oficerki i kaburę na pistolet. Cena 99 euro. Mocno wygórowana. Mam nadzieję, że zaporowa i że Rosjan nie będzie stać na sprawienie pociechom tego wysoce niestosownego prezentu.
Nostalgia za tym, co minęło, dopadła samego Władimira Putina, który tę rocznicę postanowił uświetnić spotkaniem ze swoim szefem z czasów rezydentury w NRD. Pułkownik KGB Lazar Matwiejew, bo o nim mowa, według długoletniej korespondentki prasowej w Moskwie Krystyny Kurczab-Redlich, zabawiał swoich podopiecznych "gadaniem o łagrach dla radzieckich działaczy kultury, gdzie przeprowadzał niemało przesłuchań uwięzionych piosenkarzy, pisarzy i poetów". Władimir Władimirowicz musi mieć sentyment do dawnego przełożonego, skoro postanowił osobiście złożyć życzenia sędziwemu jubilatowi. W prezencie przyniósł kopię egzemplarza "Prawdy" z 1927 r. (jeśli z dnia urodzin Matwiejewa, to w WKP(b) był jeszcze Trocki) i... zegarek! Ta zdumiewająca słabość Rosjan do zegarków ma długą historię.
"Ciężkie czasy!" - utyskiwał czerwonoarmista, ściągając zegar z wieży ratuszowej. To oczywiście sarkastyczny dowcip powtarzany przez Polaków, którzy szybko zorientowali się, że zegarki i rowery były dla wyzwolicieli najcenniejszym łupem. Krakowski pisarz Stanisław M. Jankowski w wydanej właśnie książce "Dawaj czasy! Czyli wyzwolenie po sowiecku" przedstawia udokumentowane, również licznymi relacjami świadków, wydarzenia towarzyszące wyzwalaniu Polski przez Armię Czerwoną w 1944 i 1945 r. Autor opisuje, jak sowieci zastąpili Niemców na Majdanku i w Auschwitz, jak w tych samych eszelonach, tylko w innych wagonach, razem z Niemcami jechali do łagrów Polacy z AK. Przedstawia udokumentowane akty okrucieństwa, gwałty (również na siostrach elżbietankach z Nysy), zbrodnie i samowolę wyzwolicieli. A także - ich szczególne upodobanie do zegarków. "Z trofiejnymi czasami lub wiełosipiedami rabusie obchodzili się z dużym szacunkiem, fotografowali się z nimi, a zdjęcia wysyłali do kraju lub pokazywali kolegom". Autor przytacza słowa wnuczki krakowskiego fotografa, która pamięta zdjęcie czerwonoarmisty, wystawiającego do obiektywu rękę z zegarkami od nadgarstka do ramienia. "Nie krępowali się wystawiać do obiektywu zegarków, być może kwadrans wcześniej zdartych z czyjejś ręki...". Niczego się nie krępowali i o tym jest ta książka, którą gorąco polecam.
Mieczysław Gil
"Ciężkie czasy!" - utyskiwał czerwonoarmista, ściągając zegar z wieży ratuszowej. To oczywiście sarkastyczny dowcip powtarzany przez Polaków, którzy szybko zorientowali się, że zegarki i rowery były dla wyzwolicieli najcenniejszym łupem. Krakowski pisarz Stanisław M. Jankowski w wydanej właśnie książce "Dawaj czasy! Czyli wyzwolenie po sowiecku" przedstawia udokumentowane, również licznymi relacjami świadków, wydarzenia towarzyszące wyzwalaniu Polski przez Armię Czerwoną w 1944 i 1945 r. Autor opisuje, jak sowieci zastąpili Niemców na Majdanku i w Auschwitz, jak w tych samych eszelonach, tylko w innych wagonach, razem z Niemcami jechali do łagrów Polacy z AK. Przedstawia udokumentowane akty okrucieństwa, gwałty (również na siostrach elżbietankach z Nysy), zbrodnie i samowolę wyzwolicieli. A także - ich szczególne upodobanie do zegarków. "Z trofiejnymi czasami lub wiełosipiedami rabusie obchodzili się z dużym szacunkiem, fotografowali się z nimi, a zdjęcia wysyłali do kraju lub pokazywali kolegom". Autor przytacza słowa wnuczki krakowskiego fotografa, która pamięta zdjęcie czerwonoarmisty, wystawiającego do obiektywu rękę z zegarkami od nadgarstka do ramienia. "Nie krępowali się wystawiać do obiektywu zegarków, być może kwadrans wcześniej zdartych z czyjejś ręki...". Niczego się nie krępowali i o tym jest ta książka, którą gorąco polecam.
Mieczysław Gil

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 19.05.2017 04:59
Komentarze
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Na straży demokracji
22.11.2023 23:00

Komentarzy: 0
Jeden z Żołnierzy Wyklętych Zdzisław Broński „Uskok” w swoim pamiętniku pisał o obławie w listopadzie 1945 r.: „UB mogłoby nam wyrządzić duże szkody. Gdyby miało o nas trochę rzeczowego wywiadu, bo była ona dla nas bądź co bądź niespodzianką. Objęła teren więcej niż dwóch gmin i brało w niej udział kilkuset ludzi (UB i KBW). Obławą dowodził kierownik wojewódzkiego UB, nazwiskiem, zdaje się, Szot”.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Pan życia i śmierci na Rzeszowszczyźnie
15.11.2023 23:00

Komentarzy: 0
W listopadzie 1944 r. Stanisław Supruniuk podjął kolejną dużą akcję przeciw „bandom” – jego ludzie przeprowadzili pacyfikację Ulanowa i Prędzela, aresztując 171 żołnierzy Armii Krajowej i sympatyków rządu RP w Londynie, którzy następnie zostali wywiezieni na Syberię.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: „Ty masz u mnie dwa wyroki śmierci”
24.08.2023 00:00

Komentarzy: 0
21 sierpnia 1981 r. w Warszawie zmarł Józef Goldberg – znany jako Józef Różański – zbrodniarz komunistyczny. Na fali propagandowej destalinizacji skazany na 14 lat więzienia, ale nie za torturowanie polskich niepodległościowców, tylko za stosowanie
„niedozwolonych metod” wobec kilkudziesięciu członków PZPR.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Hejterom „Ognia” do sztambucha
01.04.2023 02:15
Cześć ich pamięci! "S" oddaje hołd zmarłym członkom Związku
02.11.2022 23:28

Komentarzy: 0
Andrzej Rozpłochowski, Mieczysław Gil, czy Dariusz Kucharski - to tylko niektórzy ludzie Solidarności, którzy odeszli w tym i pod koniec ubiegłego roku. W ostatnich dniach przedstawiciele NSZZ "S" w poszczególnych Regionach odwiedzali groby przyjaciół i współpracowników, którzy zmarli w ostatnich latach, oraz modlili się w Ich intencji.
Czytaj więcej

