Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Kościół globalnego ocieplenia

Niedawno obchodziliśmy trzydziestolecie raportu ONZ, który stwierdzał, że za trzydzieści lat morza wystąpią z brzegów, wyspy zatoną i czeka nas globalna klimatyczna katastrofa, jeżeli nie odwrócimy procesu globalnego ocieplenia. Świat oczywiście nie stał się w tym czasie doskonały, jest na nim wiele zła i dramatów, ale jednak nie da się tej prognozy uznać za trafioną.
Kiedyś nauka wypracowała naukową metodę polegającą na stawianiu teorii i popieraniu ich argumentami. W przypadku przewagi argumentów falsyfikujących teorię uznawano ją za obaloną. Zdawało się to najlepszą metodą docierania do prawdy obiektywnej. A przynajmniej prawdy na temat tego świata.
Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z mitologizacją nauki. Niektóre z teorii otrzymują wsparcie nie tyle w postaci argumentów, co raczej swego rodzaju wiary, utwierdzonej dogmatem o "nieomylności nauki". Kwestionowanie takich teorii, choćby i poparte argumentami, jest dziś traktowane niczym obraza uczuć religijnych.
Teorii globalnego ocieplenia, a raczej teorii o jego antropogenicznym charakterze, w dziwny sposób nie zaszkodziło ani ClimateGate z 2009 roku, kiedy to ujawniono maile, w których klimatolodzy przyznawali się do manipulacji danymi czy bojkotu pism naukowych ośmielających się kwestionować teorię, czy też raczej doktrynę globalnego ocieplenia, ani wyciek w 2013 roku do mediów tajnego raportu Międzyrządowego Panelu dot. Zmian Klimatu Narodów Zjednoczonych (IPCC), który stwierdzał, że wcześniejsze przewidywania co do wzrostu temperatury się nie sprawdziły. Dlaczego tak się stało? Być może dlatego, że w zbyt wiele interesów by to uderzyło.
To wszystko nie napawa jakimś wielkim zaufaniem do ustaleń naukowców, których podobno nie mamy prawa kwestionować i które podobno mamy obowiązek przyjąć na wiarę. Dlatego nie rozstrzygając ostatecznie, w końcu nie jesteśmy naukowcami, gdzie leży prawda, ośmielamy się przedstawić Państwu nieco inny niż implementowany nam na co dzień za pomocą stwierdzeń "naukowcy na całym świecie są zgodni" punkt widzenia na sprawę globalnego ocieplenia.
Michał Ossowski

Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z mitologizacją nauki. Niektóre z teorii otrzymują wsparcie nie tyle w postaci argumentów, co raczej swego rodzaju wiary, utwierdzonej dogmatem o "nieomylności nauki". Kwestionowanie takich teorii, choćby i poparte argumentami, jest dziś traktowane niczym obraza uczuć religijnych.
Teorii globalnego ocieplenia, a raczej teorii o jego antropogenicznym charakterze, w dziwny sposób nie zaszkodziło ani ClimateGate z 2009 roku, kiedy to ujawniono maile, w których klimatolodzy przyznawali się do manipulacji danymi czy bojkotu pism naukowych ośmielających się kwestionować teorię, czy też raczej doktrynę globalnego ocieplenia, ani wyciek w 2013 roku do mediów tajnego raportu Międzyrządowego Panelu dot. Zmian Klimatu Narodów Zjednoczonych (IPCC), który stwierdzał, że wcześniejsze przewidywania co do wzrostu temperatury się nie sprawdziły. Dlaczego tak się stało? Być może dlatego, że w zbyt wiele interesów by to uderzyło.
To wszystko nie napawa jakimś wielkim zaufaniem do ustaleń naukowców, których podobno nie mamy prawa kwestionować i które podobno mamy obowiązek przyjąć na wiarę. Dlatego nie rozstrzygając ostatecznie, w końcu nie jesteśmy naukowcami, gdzie leży prawda, ośmielamy się przedstawić Państwu nieco inny niż implementowany nam na co dzień za pomocą stwierdzeń "naukowcy na całym świecie są zgodni" punkt widzenia na sprawę globalnego ocieplenia.
Michał Ossowski


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 15.07.2019 22:51
Komentarze
Rząd jedzie na ścianę. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
07.04.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy rząd stoi u progu poważnego kryzysu politycznego i gospodarczego? W najnowszym „Tygodniku Solidarność” nr 14/2026 wskazujemy na narastające napięcia, błędy w zarządzaniu państwem i możliwe konsekwencje dla obywateli.
Czytaj więcej
Jak lewicowa wrażliwość i prawicowy konserwatyzm spotkały się w jednej redakcji
03.04.2026 15:11

Komentarzy: 0
Uwaga, uwaga! 3 kwietnia „Tygodnik Solidarność” kończy 45 lat. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych czytelników, sympatyków i hejterów kilka prezentów okolicznościowych. Dziś pierwszy z nich. I to od razu odsyłający do drugiego. To tekst naszego autora Krzysztofa Karnkowskiego o duszy „TS”. To tylko jeden z wielu świetnych tekstów z najnowszego numeru Wydania Specjalnego „Tygodnika Solidarność”, który jest już w sprzedaży! Niniejszym więc do niego serdecznie zachęcamy. I czytelników, i sympatyków, i hejterów...
Czytaj więcej
"Zawsze niepokorny, zawsze szedł swoją drogą". Opowiedzieliśmy o przeszłości i przyszłości "Tygodnika Solidarność"
03.04.2026 15:09

Komentarzy: 0
W redakcji "Tygodnika Solidarność" w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona 45. rocznicy wydania pierwszego numeru tego pisma. - "Tygodnik Solidarność" swoim wartościom i zasadom pozostaje niezmiennie od 45 lat wierny – za co nieraz przychodziło mu płacić wysoką cenę. Nie tylko w pierwszym okresie swego istnienia, ale także po 1989 roku nigdy nie był ulubieńcem mainstreamu. Zawsze był niepokorny i zawsze szedł swoją drogą - mówił Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności.
Czytaj więcej
To był jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Rozmowa z Józefem Orłem
03.04.2026 14:27

Komentarzy: 0
– W latach 90. redakcja „Tygodnika Solidarność” była bardzo duża i zżyta ze sobą. Dział reportażu, według mnie, był wtedy najlepszy w Polsce, lepszy niż w „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie
Wyborczej” i „Polityce”. Obok pracy redakcyjnej kwitło życie towarzyskie, spotykaliśmy się w lokalu blisko redakcji – mówi Józef Orzeł w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
45 lat temu ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”
03.04.2026 07:28
