Szukaj
Konto

Miażdżący raport NIK. Dyrektor zostaje, bo nie kryje sympatii do KO?

08.09.2025 13:52
Ważne
Źródło: Grafika własna
Komentarzy: 0
Najwyższa Izba Kontroli ujawniła poważne nieprawidłowości w Górnośląskim Instytucie Technologicznym, należącym do Sieci Badawczej Łukasiewicz. Z budżetu jednostki wypłacono ponad 190 tys. zł osobie fizycznej na podstawie czterech umów cywilnoprawnych. Jednak, jak poinformowała wp.pl, efektów pracy praktycznie nie było. Byli pracownicy Sieci Badawczej Łukasiewicz, jak napisał portal, zastanawiają się, czy powodem ulgowego traktowania dyrektora instytutu nie są jego sympatie polityczne.
Co musisz wiedzieć
  • NIK wykryła: 190 tys. zł wypłacone anonimowej osobie bez realnych efektów pracy.
  • Prokuratura prowadzi śledztwo ws. przekroczenie uprawnień w GIT.
  • Mimo zarzutów dyrektor dostał kolejną kadencję, co budzi pytania o jego polityczne sympatie wobec obecnej koalicji rządzącej.

 

Sprawa w prokuraturze

Sprawę opisała Wirtualna Polska. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód. Postępowanie obejmuje okres 2019-2022 i dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez dyrektora instytutu, prof. Adama Zielińskiego. Wątpliwości NIK były poważne. Już sam fakt podpisania umów w trybie nadzwyczajnym - bez konkurencyjnych ofert i bez analizy rynku - został jednoznacznie źle oceniony przez NIK.

Dyrektor z kolejną kadencją

Mimo tego, jak zauważa wp.pl, w marcu 2025 r. Zieliński został powołany na kolejną kadencję przez prezesa Sieci Łukasiewicz Huberta Cichockiego. Krytycy wskazują, że zdecydowały raczej względy polityczne niż merytoryczne. Były prezes sieci, Andrzej Dybczyński, podkreśla, że w przeszłości odwoływano dyrektorów za mniejsze przewinienia, a tu przymknięto oko na poważne zarzuty.

Fikcyjne kontakty biznesowe

Kontrola NIK ujawniła również, że rzekome kontakty z potencjalnymi kontrahentami były w większości iluzoryczne. Z 44 firm, do których miał dotrzeć zleceniobiorca, tylko cztery potwierdziły faktyczny kontakt. Reszta nie miała pojęcia o jakiejkolwiek współpracy. Raporty przygotowane przez osobę pobierającą wynagrodzenie nie odzwierciedlały realnych działań.

Polityczne powiązania i obrona dyrektora

Sam prof. Zieliński nie neguje swoich politycznych sympatii. Jak czytamy w wp.pl, "publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia z politykami obozu rządzącego i utrzymuje, że robi to jako obywatel w ramach prywatnego profilu. Jednocześnie Zieliński nie kryje swoich sympatii politycznych. Regularnie w mediach społecznościowych umieszcza zdjęcia z obecnie rządzącymi politykami: m.in. wiceministrem nauki Markiem Gzikiem i wpływowym politykiem KO Borysem Budką. W trakcie wyborów prezydenckich, w dniu głosowania, obchodził ciszę wyborczą, «trzaskając» na swoim profilu w mediach społecznościowych".

Autorzy tekstu zaznaczają również, że "byli pracownicy Sieci Badawczej Łukasiewicz zastanawiają się, czy to nie jest powód, dla którego nie dość, że Zieliński nie został odwołany ze stanowiska, to nawet powołano go na kolejną kadencję". Przypominają, że kierujący całą siecią badawczą Hubert Cichocki to polityk, tyle że na razie zrezygnował z legitymacji partyjnej PSL.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.09.2025 13:52
Źródło: wp.pl