Szukaj
Konto

Mężczyzna podpalił synagogę w Niemczech, po czym wykonywał nazistowskie gesty

14.01.2026 14:24
Giessen, nagranie z kamery monitoringu
Źródło: Wikipedia - Dontworry / CC BY-SA 4.0
Komentarzy: 0
Do szokującego incydentu doszło w niemieckim mieście Giessen, położonym na północ od Frankfurtu. W nocy nieznany mężczyzna podpalił wejście do synagogi, a następnie wykonał nazistowski salut, który zarejestrowały kamery monitoringu. Sprawca został zatrzymany, a niemiecka policja bada motyw działania, wskazując na możliwy atak o podłożu antysemickim.
Co musisz wiedzieć
  • W niemieckim mieście Giessen nieznany mężczyzna podpalił wejście do synagogi; ogień uszkodził drzwi i fragment elewacji, ale nikt nie został ranny.
  • Kamery uchwyciły moment podpalenia oraz wykonanie przez sprawcę nazistowskiego salutu.
  • Niemiecka policja ujęła podejrzanego, 32-letniego mężczyznę; funkcjonariusze analizują motyw działania.
  • Wiceprzewodniczący lokalnej gminy żydowskiej Laurens de Dunges skrytykował władze za brak realnych działań, mówiąc o poczuciu cofnięcia się do czasów 1933 roku.

 

Nocny atak na synagogę w Giessen

Według informacji przekazanych przez niemieckie media i policję do zdarzenia doszło w nocy. Mężczyzna miał podejść pod budynek synagogi, wylać na wejście łatwopalną substancję i podpalić ją. Ogień uszkodził drzwi i fragment elewacji, jednak nie rozprzestrzenił się na pozostałą część obiektu.

W wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń.

Sprawca pokazał nazistowski gest

Zabezpieczone nagranie z kamery bezpieczeństwa pokazuje moment ataku. Widać na nim, jak podejrzany podkłada ogień pod wejście do synagogi, a następnie - już po podpaleniu - unosi rękę, wykonując nazistowski gest.

Ujęcie podejrzanego

Niemieckie służby poinformowały o zatrzymaniu 32-letniego mężczyzny podejrzanego o dokonanie ataku. Policja przekazała, że śledztwo trwa, a motyw działania jest nadal analizowany. Funkcjonariusze zaznaczyli, że wszystko wskazuje na incydent o charakterze antysemickim. Nie wykluczono także postawienia dodatkowych zarzutów, jeśli okaże się, że atak był elementem szerszej działalności ekstremistycznej.

Ostra reakcja społeczności żydowskiej

Do wydarzeń w Giessen odniósł się Laurens de Dunges, wiceprzewodniczący lokalnej społeczności żydowskiej. W swojej wypowiedzi ostro skrytykował reakcję niemieckich władz.

Doszło do ataku na naszą synagogę w Giessen. Prosimy o wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Co otrzymujemy poza pustymi słowami? Nic

- powiedział. Jak dodał, mimo deklarowanego sprzeciwu wobec antysemityzmu, rasizmu i homofobii realnych działań ze strony władz brakuje.

Czujemy się, jakbyśmy cofnęli się do 1933 roku

- podkreślił Laurens de Dunges.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.01.2026 14:24
Źródło: x.com / ynetnews.com