Maria Szonert-Binienda dla "TS": Hillary Clinton nawet nie znalazła czasu na spotkanie z Polonią
14.11.2016 13:40

Komentarzy: 0
Udostępnij:
– Polska powinna już mieć przygotowaną nową strategię współpracy z Waszyngtonem – mówi mecenas Maria Szonert-Binienda, prezydent Libra Institute Inc., w rozmowie z Izabelą Kozłowską.
- Donald Trump został 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Ostatnie sondaże przedwyborcze mówiły jednak coś innego…
- Sondaże często nie odzwierciedlają rzeczywistego poparcia dla danego kandydata. Wielu respondentów biorących udział w sondażu nie przyznaje się, na kogo zagłosują. Na tę grupę liczył Donald Trump i jego sztab.
- Republikański kandydat na prezydenta wiele obiecywał także Polonii. Pojawiła się zapowiedź zniesienia wiz dla Polaków. To przekonało społeczność polonijną do wyboru Trumpa?
- Pewnym sloganem powtarzanym przy okazji każdych wyborów jest zniesienie wiz, czyli takie "pomożemy wam, dostrzeżemy Polonię". Nawet jeśli Donald Trump ma taką wolę, to wizy może zlikwidować Kongres Stanów Zjednoczonych. Bez jego pozytywnej decyzji wizy pozostaną. Oczywiście ważna jest wola polityczna i Donald Trump ją zadeklarował. W kwestii dostrzeżenia przez kandydatów na prezydenta mniejszości, jaką stanowi Polonia, było widać wyraźny rozdźwięk. Kandydat Republikanów wielokrotnie wyciągał rękę w jej stronę. Deklarował pomoc w wielu różnych kwestiach po to, aby wyeliminować problemy, z jakimi Polonia na co dzień się mierzy. Przy sztabie wyborczym Donalda Trumpa funkcjonowała rada doradcza do spraw Polonii. Kandydat Republikanów spotkał się z Polakami, postawił na Polonię; uuważa, że stanowi ona ważną część amerykańskiego społeczeństwa.
- Jak wyglądała relacja Partii Demokratycznej z Polonią?
- W Partii Demokratycznej nie było nacisku na środowisko polonijne. Hillary Clinton nie znalazła czasu na spotkanie z Polonią. Do kontaktu odesłała jedynie swojego przedstawiciela. Mąż kandydatki Partii Demokratycznej - były prezydent Bill Clinton - skrytykował sytuację w Polsce i swoją niefortunną wypowiedzią zranił uczucia znacznej części Polonii.
- Jak środowisko polonijne zachowywało się podczas kampanii?
- Ta część, która wspierała sztab Donalda Trumpa, wykazała się zdecydowanie większym entuzjazmem. Ich działania były bardzo energiczne i dawały silniejszy wydźwięk. W kampanię Hillary Clinton byli także zaangażowani przedstawiciele Polonii, ale ich głos był ledwie słyszalny. W środowisku polonijnym popierającym Demokratów nie widać było tego entuzjazmu, przebojowości, jaka była u Republikanów.
Cały artykuł ukazał się w najnowszym numerze "TS" (47/2016). Wersja cyfrowa do kupienia tutaj
- Sondaże często nie odzwierciedlają rzeczywistego poparcia dla danego kandydata. Wielu respondentów biorących udział w sondażu nie przyznaje się, na kogo zagłosują. Na tę grupę liczył Donald Trump i jego sztab.
- Republikański kandydat na prezydenta wiele obiecywał także Polonii. Pojawiła się zapowiedź zniesienia wiz dla Polaków. To przekonało społeczność polonijną do wyboru Trumpa?
- Pewnym sloganem powtarzanym przy okazji każdych wyborów jest zniesienie wiz, czyli takie "pomożemy wam, dostrzeżemy Polonię". Nawet jeśli Donald Trump ma taką wolę, to wizy może zlikwidować Kongres Stanów Zjednoczonych. Bez jego pozytywnej decyzji wizy pozostaną. Oczywiście ważna jest wola polityczna i Donald Trump ją zadeklarował. W kwestii dostrzeżenia przez kandydatów na prezydenta mniejszości, jaką stanowi Polonia, było widać wyraźny rozdźwięk. Kandydat Republikanów wielokrotnie wyciągał rękę w jej stronę. Deklarował pomoc w wielu różnych kwestiach po to, aby wyeliminować problemy, z jakimi Polonia na co dzień się mierzy. Przy sztabie wyborczym Donalda Trumpa funkcjonowała rada doradcza do spraw Polonii. Kandydat Republikanów spotkał się z Polakami, postawił na Polonię; uuważa, że stanowi ona ważną część amerykańskiego społeczeństwa.
- Jak wyglądała relacja Partii Demokratycznej z Polonią?
- W Partii Demokratycznej nie było nacisku na środowisko polonijne. Hillary Clinton nie znalazła czasu na spotkanie z Polonią. Do kontaktu odesłała jedynie swojego przedstawiciela. Mąż kandydatki Partii Demokratycznej - były prezydent Bill Clinton - skrytykował sytuację w Polsce i swoją niefortunną wypowiedzią zranił uczucia znacznej części Polonii.
- Jak środowisko polonijne zachowywało się podczas kampanii?
- Ta część, która wspierała sztab Donalda Trumpa, wykazała się zdecydowanie większym entuzjazmem. Ich działania były bardzo energiczne i dawały silniejszy wydźwięk. W kampanię Hillary Clinton byli także zaangażowani przedstawiciele Polonii, ale ich głos był ledwie słyszalny. W środowisku polonijnym popierającym Demokratów nie widać było tego entuzjazmu, przebojowości, jaka była u Republikanów.
Cały artykuł ukazał się w najnowszym numerze "TS" (47/2016). Wersja cyfrowa do kupienia tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 14.11.2016 13:40
Trump: Wielki dzień dla pokoju na świecie!
08.04.2026 06:06
Koniec wojny z Iranem? Donald Trump zgodził się na rozejm
07.04.2026 23:30

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump ogłosił zgodę na dwutygodniowy rozejm z Iranem, uzależniając ją od natychmiastowego otwarcia strategicznej cieśniny Ormuz. Według jego deklaracji rozmowy pokojowe osiągnęły przełomowy etap, co może zwiastować deeskalację jednego z najgroźniejszych konfliktów ostatnich tygodni.
Czytaj więcej
Premier Pakistanu zwrócił się do Trumpa z ważnym apelem ws. Iranu. Jest reakcja Białego Domu
07.04.2026 20:37

Komentarzy: 0
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif wezwał we wtorek wieczorem prezydenta USA Donalda Trumpa do przedłużenia ultimatum wobec Iranu o dwa tygodnie, a władze w Teheranie - do otwarcia na ten czas cieśniny Ormuz. Apel Sharifa pojawił się na kilka godzin przed zapowiadanymi przez Trumpa zmasowanymi atakami na Iran.
Czytaj więcej
Iran odgraża się USA i wskazuje cel ataku. „Trump, ty też bądź gotowy tej nocy”
07.04.2026 20:02

Komentarzy: 0
Sytuacja na linii Iran–USA ponownie się zaostrza. Po ostrych słowach prezydenta Stanów Zjednoczonych pojawiła się bezpośrednia odpowiedź z Teheranu – rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaghari opublikował na platformie X nagranie, w którym zwrócił się bezpośrednio do prezydenta USA.
Czytaj więcej
Trump vs. Iran. W tym szaleństwie jest metoda
07.04.2026 19:29

Komentarzy: 0
Wszyscy skupiają się na wydarzeniach ostatnich pięciu tygodni, oceniając skuteczność działań Stanów Zjednoczonych i Izraela. Wielu krytykuje czy wręcz wyśmiewa Donalda Trumpa („pomarańczowy błazen”), ignorując szerszy kontekst sytuacji. Ta wojna bowiem nie zaczęła się 28 lutego, lecz dużo wcześniej. Toczy się tak naprawdę w skali globalnej, a nie tylko na Bliskim Wschodzie. Ma charakter nie tylko militarny.
Czytaj więcej
