Szukaj
Konto

Krysztopa: Lubnauer w przeciwieństwie do Petru jest kapitanem, który trwa do końca na tonącym statku

29.11.2018 14:27
Krysztopa: Lubnauer w przeciwieństwie do Petru jest kapitanem, który trwa do końca na tonącym statku
Źródło: zrzut z ekranu
Komentarzy: 0
Nowoczesna to byłą taka szalupa, która miała ratować ludzi Platformy. Skonstruowana m.in. przez ludzi Bronisława Komorowskiego. Miała ona ambicje być transatlantykiem, chciałoby się powiedzieć Titanikiem, lub też raczej "Titaniczkiem", bo największe sukcesy odnosiła w sondażach jednej z pracowni sondażowych. Ten „Titaniczek” znalazł się na kolizyjnej trasie z górą lodową i jakkolwiek Katarzyna Lubnauer jest kapitanem, który w porównaniu ze swoim poprzednikiem Ryszardem Petru, trwa na mostku, to jednak to co teraz obserwujemy, to tylko orkiestra, która gra do końca. Kwestią czasu jest jego zatonięcie – na antenie TVP Info spotkanie klubu Nowoczesna komentował Cezary Krysztopa, redaktor naczelny Tysol.pl.

- Katarzyna Lubnauer zapewnia, że trzęsienia ziemi w formacji nie będzie, ale trzęsień ziemi w tej formacji trochę już było. Teraz np. mówi się o "ucieczce" kilkunastu posłów do Platformy Obywatelskiej, rozważa się również połączenie Nowoczesnej i PO. To byłaby ostateczna konsumpcja tej przystawki. Wspólny front anty-PiSu zatarł różnice między N. i PO. Nowoczesna nie ma żadnej szansy stać się alternatywą dla Platformy, nie ma ani jej struktur, ani nawet pieniędzy, ponieważ jako "patria ekspertów od gospodarki" nie potrafiła złożyć papierów na tyle skutecznie żeby nie stracić subwencji. Jedyną szansą na przetrwanie w polityce ludzi Nowoczesnej jest roztopienie się w PO.

- dodał Krysztopa.

Czy taka fuzja byłaby korzystna?

- Z jednej strony takie wchłonięcie ma plusy dla PO, bo to zawsze większy klub, ale z drugiej strony przejdą takie tuzy jak Piotr Misiło. Jest tam kilku asów, którzy raczej nie zapracują na powagę tej formacji

- zaznacza publicysta.

Cezary Krysztopa odniósł się również do decyzji o aresztowaniu Marka Ch.

- Możemy wszystkiego nie wiedzieć. Główną osią oskarżenia, przynajmniej oficjalnie, jest rozmowa z Leszkiem Czarneckim, podczas której Marek Ch. złożył propozycję zatrudnienia swojego człowieka, w zamian, jak rozumiem, za przychylność KNF wobec banków Czarneckiego. To nie miało prawa mieć miejsca, ale czy to jedyne dowody? Może jest tak, że jest tego więcej. Może być tak, że prokuratura chce pokazać - jesteśmy bezwzględni także dla swoich, działamy szybko.

- zakończył Cezary Krysztopa.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.11.2018 14:27