Kreml: Zaostrzymy nasze stanowisko w rozmowach o Ukrainie

- Brak alertów i brak śladów rzekomego ataku.
- Sprzeczne dane rosyjskich instytucji.
- Kijów mówi o próbie storpedowania rozmów pokojowych.
Stanowisko Kremla po rzekomym ataku
Rosja nie wychodzi z procesu rozmów. (…) Będzie kontynuować proces negocjacji i dialog, przede wszystkim z Amerykanami
- powiedział Pieskow podczas rozmowy z przedstawicielami mediów. Dodał, że Kreml nie uważa za konieczne, aby publicznie informować o tym, na czym dokładnie będzie polegać zaostrzenie stanowiska.
Rzecznik rosyjskiego przywódcy dodał, że "rosyjscy wojskowi wiedzą, jak i czym odpowiedzieć" na działania, które miały zostać podjęte przez Ukrainę. Oznajmił także, że "prowokacje Kijowa" nie są w stanie zatrzymać dialogu Rosji i USA.
- Widzowie mogą być rozczarowani. Zmiany w emisji popularnego serialu TVN "Na Wspólnej"
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- 30 grudnia ogólnopolski protest rolników przeciwko umowie UE z Mercosur
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- "Odciąć im tlen". Fala odrażającego hejtu wobec górników strajkujących w kopalni Silesia
- Aktywistka obraziła prezydenta. Cięta riposta Pawłowicz: Na sutenerach najlepiej znają się ku...wy
- Akcja ratunkowa w Tatrach. Turysta utknął na skalnym filarze
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Hutnicza Solidarność murem za protestującymi górnikami z PG Silesia
Rosyjska narracja
Rosyjskie MSZ poinformowało w poniedziałek, że Ukraina próbowała w nocy zaatakować dronami rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim. Według Siergieja Ławrowa, szefa rosyjskiej dyplomacji, Ukraińcy użyli 91 dronów, z których wszystkie zostały zestrzelone. Minister powiadomił, że w ataku nikt nie ucierpiał, a bezzałogowce nie wyrządziły żadnej szkody.
Tymczasem ministerstwo obrony Rosji przekazało w poniedziałek rano, że nad całym krajem strącono bądź zniszczono 89 dronów, w tym 18 nad obwodem nowogrodzkim.
Ukraina zaprzecza
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski kategorycznie zaprzeczył, by wojska ukraińskie przeprowadziły atak na rezydencję Putina. W podobnym tonie wypowiedział się m.in. szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
Komentarz Trumpa
Sprawę skomentował w poniedziałek prezydent USA Donald Trump, mówiąc, że Putin poinformował go o rzekomym ukraińskim ataku, przez co Trump był "bardzo zły". Przyznał jednak, że możliwe, że do nalotu w ogóle nie doszło.
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"
Media: Niepokojące maile do szkół w całej Polsce. Służby badają rosyjski trop
Fico mówi „nie” Ukrainie. Słowacja się wyłamuje i blokuje konkluzje UE
Ekstradycja rosyjskiego naukowca. Jest decyzja sądu

Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową



