Kidawa-Błońska zaciekle broni koncesji dla TVN. "To jest marka, która weszła do życia Polaków"

Projekt PiS zmian w ustawie o radiofonii i telewizji zmienia m.in. zasady przyznawania koncesji mediom z udziałem kapitału zagranicznego. W myśl projektu, "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".
W debacie publicznej często padają oceny, że projekt jest skierowany przeciwko stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.
We wtorek sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła projekt zmian w ustawie wraz z poprawkami posłów Marka Suskiego (PiS) oraz Jarosława Sachajki (Kukiz'15).
Kidawa-Błońska podczas konferencji prasowej w Pińczowie (Świętokrzyskie) podkreśliła, że wierzy, iż w ciągu kilku najbliższych tygodni "nastąpi opamiętanie w tej sprawie". Jak oceniła wejście w życie tej ustawy stwarza kilka problemów dla państwa polskiego.
"Chodzi przede wszystkim o nasze relacje z naszym sojusznikiem, jednym z naszych najważniejszych sojuszników. Wypowiadamy w Polsce możliwość działania tak dużej firmy, a przecież TVN to 20 lat obecności w polskich domach. To jest marka, która weszła do życia Polaków" - powiedziała wicemarszałek Sejmu. Dodała, że tworzenie ustawy specjalnie po to, aby zamknąć tę stację świadczy nie tylko o wykluczeniu inwestorów zagranicznych w Polsce.
"To również pokazanie im, że Polska nie jest krajem stabilnym, że tutaj nie jest bezpiecznie inwestować, bo w każdej chwili mogą się zmienić reguły funkcjonowania. Ale jest jeszcze rzecz najważniejsza - ograniczenie wolności mediów. O tym nie możemy zapominać" podkreśliła posłanka KO. Jak zaznaczyła, jeśli "nie uda się obronić TVN, pójdą za tym następne media".
"Widzieliśmy, co dzieje się z regionalnymi mediami, gazetami. Za chwilę mogą być portale internetowe. Ważna dziedzina naszego życia, w której pracują ludzie, którzy maja odwagę mówić prawdę i to co myślą. To bardzo niebezpieczne" - powiedziała Kidawa-Błońska.
Komentarze
„Żenada”. Burza po emisji popularnego programu TVN
Zwrot ws. właściciela TVN. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego

Fiasko rozmów ws. właściciela TVN. „Przestańcie grać”
Nie żyje gwiazda TVN
Problem przy przejęciu właściciela TVN. Mogą zażądać sprzedaży kanałów


