Szukaj
Konto

Jesteśmy na to gotowi czy nie, masowa obecność Ukraińców w Polsce jest faktem. Pora do tego przywyknąć

19.04.2017 11:40
Jesteśmy na to gotowi czy nie, masowa obecność Ukraińców w Polsce jest faktem. Pora do tego przywyknąć
Źródło: Fotolia
Komentarzy: 0
Warto też zrozumieć, co tu robią. Najwięcej Ukraińców osiedla się w Polsce Południowo-Wschodniej i Wschodniej. Bliżej do domu, a i tożsamość Polaków jakoś bardziej pasująca. O Banderze, akcji „Wisła” i UPA raczej nikt nie mówi. Jeżdżą też dalej, na Zachód, ale niektórzy wracają. Im też przeszkadzają islamscy imigranci.
Ziemia obiecana
Z polskiej perspektywy wydaje się, że życie w naszym kraju, a już zwłaszcza w Polsce Wschodniej - biorąc pod uwagę pracę, zarobki i możliwości rozwoju - nie jest szczytem marzeń. Ale okazuje się, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

- Dla mnie Rzeszów to bardzo dobre miasto. Po pierwsze mam w miarę blisko do swojej rodziny po drugiej stronie granicy. Po drugie jest tutaj bardzo wielu "naszych" i przynajmniej na początku bardzo zależało mi, żeby utrzymywać z nimi kontakt. Po trzecie wreszcie poziom życia jest tu zupełnie inny niż u nas. Nie chodzi tylko o to, że więcej zarabiacie. Ale też możecie mniej wydawać. Życie tutaj jest tańsze niż u nas, może poza mieszkaniem i paliwem. Ale na więcej rzeczy mnie stać. No i spokój. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak spokojnie

- opowiada Jurij, który w Rzeszowie pracuje w barze szybkiej obsługi. Niedawno skończył 25 lat, a do Polski przyjechał z Radziwiłłowa w obwodzie rówieńskim, na zachodzie Ukrainy.
Kwestia zarobków i wydatków jest dość oczywista i przewija się w dyskusjach na temat migracji do Polski niemal bez przerwy. Ciekawy jest jednak spokój, o którym mówi Jurij.

Wsi spokojna, wsi wesoła
W Polsce wskaźnik zabójstw, a więc liczba dokonanych zabójstw na 100 tys. ludności, w 2008 r. wyniósł 1,21. Na Ukrainie w tym samym roku 5,36 (dane ONZ).
W 2015 r. na Ukrainie dokonano ponad 8 tys. zabójstw (dane nie obejmują zaanektowanego Krymu oraz części Donbasu). W Polsce 502. W 2014 roku na Ukrainie popełniono 1 420 210 przestępstw kryminalnych. W Polsce w tym samym roku jedynie 633 701.
W zdecydowanej większości miast w Polsce ludzie nie boją się wychodzić na ulicę, a wieczorami spokojnie można wrócić po pracy do domu. Samotne kobiety także nie mają wielu powodów do obaw.
Mówi o tym Kateryna, która przyjechała aż spod Kijowa ze swoim chłopakiem. On nie chciał iść do wojska, a ona nie chciała bez niego żyć.

- Kijów jest większy niż Warszawa, ale przez to żyje się tam znacznie trudniej! Jestem z wykształcenia marketingowcem, skończyłam studia z zarządzania. Nie było mi łatwo znaleźć u was pracy w zawodzie. Najpierw wszyscy myśleli, że chcę sprzątać. Było także, niestety, wiele propozycji seksu za pieniądze. Oczywiście są takie, które się na to godzą, ale nie ja.

Razem z chłopakiem i dwójką znajomych ze studiów wynajęli małe, dwupokojowe mieszkanie w podwarszawskiej miejscowości.

- Często wracamy do domu wieczorem, nawet późnym, pociągiem podmiejskim. Nie mieliśmy ani jednej nieprzyjemnej sytuacji. Wszyscy są tu uprzejmi i mili, tak po prostu. U nas ktoś jest miły, jak ma w tym interes, albo wobec osób, które są wyżej w hierarchii. A tu ludzie po prostu są uprzejmi. Chodzę też na koncerty i imprezy rozrywkowe, jest bardzo spokojnie. Ludzie się nie biją, nawet ochroniarze reagują w taki sposób, że tylko bić brawo. Policja nie chce łapówek. Ludzie na ulicach ubrani są dobrze, jeżdżą dobrymi samochodami, wyjeżdżają na wakacje, dzieci chodzą do dobrych szkół

- tłumaczy.
Podobieństwa?

- Polacy na wszystko narzekają. Tak jak my. Tylko my mamy na co

- przekonuje Kateryna.

Maciej Chudkiewicz

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (16/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2017 11:40