Szukaj
Konto

Iran potwierdził śmierć Chameneia. „Odpowiemy z całą siłą”

01.03.2026 08:40
Ali Chamenei
Źródło: ABEDIN TAHERKENAREH
Komentarzy: 0
Iran potwierdził śmierć najwyższego przywódcy Alego Chameneia. Teheran wskazuje na USA i Izrael jako odpowiedzialnych za atak i zapowiada zdecydowaną odpowiedź. W regionie trwa wymiana ognia, a liczba ofiar rośnie.
Co musisz wiedzieć
  • 40-dniowa żałoba w Iranie
  • Setki celów zaatakowanych przez Izrael
  • Uderzenia Iranu w Izrael i bazy USA

 

Teheran potwierdza śmierć przywódcy

Władze Iranu potwierdziły śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, szefa Gwardii Rewolucyjnej Mohammada Pakpura oraz doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oficjalnym oświadczeniu obwiniła o ich śmierć USA i Izrael.

Śmierć ajatollaha wcześniej ogłosił prezydent USA Donald Trump.

W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę. Prezydent Masud Pezeszkian nazwał zabicie Chameneia "wielką zbrodnią" i zapowiedział konsekwencje.

Ta wielka zbrodnia nigdy nie pozostanie bez odpowiedzi i otworzy nowy rozdział w historii świata islamskiego i szyizmu

- napisał.

Zapowiedział również, że Iran odpowie "z całą siłą i determinacją".

Izraelsko-amerykański atak

Operacja przeciwko Iranowi rozpoczęła się w sobotę rano. Izraelski minister obrony Israel Kac określił ją jako atak wyprzedzający. Donald Trump, ogłaszając rozpoczęcie działań bojowych, wezwał naród irański do powstania przeciwko reżimowi.

Zaatakowano siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz liczne cele wojskowe. Armia izraelska poinformowała o uderzeniu w "setki celów wojskowych", w tym wyrzutnie rakiet w zachodnim Iranie. W operacji uczestniczyło około 200 izraelskich myśliwców.

Czerwony Półksiężyc przekazał, że w nalotach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych. Z 31 prowincji Iranu 24 zostały dotknięte atakami. Irańskie media podały, że w ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie zginęło co najmniej 118 osób.

Iran odpowiada

Iran przeprowadził ataki na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzono m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej.

Trafiony został hotel w dubajskiej dzielnicy Palm Jumeirah. W atakach na Zjednoczone Emiraty Arabskie zginęły co najmniej dwie osoby, kilkanaście zostało rannych. W Izraelu zginęła jedna osoba, około 30 zostało rannych.

Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że statki w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepływać przez kontrolowaną przez Iran cieśninę Ormuz, którą transportowane jest około 20 proc. eksportowanej tankowcami ropy z państw regionu.

USA zapowiadają dalsze działania

Dowództwo Centralne USA poinformowało, że jego siły obroniły się przed setkami irańskich ataków rakietowych i dronów. Według komunikatu nie ma doniesień o ofiarach po stronie amerykańskiej, a uszkodzenia instalacji były niewielkie.

W niedzielę rano ostrzał nie ustał - w Izraelu ogłoszono alarmy, a w Dubaju i Dosze słychać było eksplozje.

Telewizja CNN podała, że armia USA planuje kilkudniowe ataki przeciwko Iranowi. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że w najbliższych dniach zaatakowane zostaną tysiące celów w Iranie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2026 08:40
Źródło: polsatnews