Szukaj
Konto

Ingerencja w wybory. Kto stoi za ukrytą promocją Rafała Trzaskowskiego na Facebooku?

15.05.2025 10:13
Dwie nieznane wcześniej strony na Facebooku zainwestowały w ostatnim tygodniu ponad 230 tys. zł na reklamy wspierające Rafała Trzaskowskiego
Źródło: fot. PAP/Łukasz Gągulski
Komentarzy: 0
Kto stoi za publikowanymi w internecie reklamami politycznymi promującymi Rafała Trzaskowskiego i atakującymi Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena? Według Wirtualnej Polski może być to "pracownik i wolontariusze fundacji Akcja Demokracja". W środę publicysta Wojciech Mucha rozpoznał i opisał osoby będące "aktorami" udającymi przechodniów, a w czwartek sprawę opisała Wirtualna Polska.
Co musisz wiedzieć
  • Około 420 tys. zł wydano z anonimowych profili na filmy wspierające Rafała Trzaskowskiego i atakujące Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena.
  • W środę publicysta Wojciech Mucha rozpoznał i opisał osoby będące "aktorami" udającymi przechodniów.
  • W czwartek w tekście opublikowanym przez Wirtualną Polskę czytamy: "za publikowanymi w internecie reklamami politycznymi promującymi Rafała Trzaskowskiego i atakującymi jego konkurentów stoi pracownik i wolontariusze fundacji Akcja Demokracja".
  • Prezes fundacji Jakub Kocjan - dawny asystent posłanki KO - doradzał w ubiegłym tygodniu rządowi… w sprawie bezpieczeństwa wyborów.
  • WP: NASK błędnie poinformował, że reklamy z dwóch podejrzanych profili zostały zablokowane na Facebooku po jego interwencji.

 

Ingerencja w wybory i Akcja Demokracja

Od 10 kwietnia 2025 r. dwie nieznane wcześniej strony na Facebooku - "Wiesz Jak Nie Jest" i "Stół Dorosłych" - zainwestowały około 420 tys. zł, z czego ponad 230 tys. zł w ostatnim tygodniu, na reklamy wspierające Rafała Trzaskowskiego i krytykujące Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena. To więcej, niż wydał jakikolwiek oficjalny komitet wyborczy.

W środę osoby biorące udział w reklamach rozpoznał i opisał publicysta Wojciech Mucha. W śledztwie opublikowanym na kanale Rynek Krowoderski pokazał, jak wyglądają działania prowadzone obok oficjalnej kampanii wyborczej - przez fanpage’e-widma, z fałszywymi danymi kontaktowymi, ogromnym budżetem na reklamy i "aktorami" udającymi przechodniów.

W ciągu ostatnich tygodni pojawił się zalew politycznych spotów Facebooku. Agresywnych, często wręcz hejterskich. I kogo one atakują? Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. A kto wychodzi z tego cały na biało? Rafał Trzaskowski. Co ważne, to nie są oficjalne materiały sztabu kandydata Rafała. To jest równolegle prowadzona, w szarej strefie, agitacja

- zwraca uwagę Mucha.

"Aktorzy" mówią wprost

W czwartek Wirtualna Polska przekazała, że także dotarła do osób, które pojawiły się w spotach. Opisano m.in. Dorotę Guzik, która - jak pisze WP - "w ramach działalności profrekwencyjnej została poproszona o wystąpienie w tym nagraniu przez szefostwo Akcji Demokracja".

Dotarliśmy też do trzeciej osoby występującej w jednej z reklam. To działaczka Akcji Demokracja z Warszawy. Kobieta w rozmowie z nami stwierdziła wprost, że została nagrana przez "moją Akcję Demokrację". Skrytykowała na nagraniu Sławomira Mentzena - bo faktycznie go nie lubi. Nie wie, kto dokładnie organizował całą sprawę, ale pamięta, że wśród nagrywających byli "jakiś człowiek ze Stanów Zjednoczonych, który nie mówił po polsku, i dziewczyna z Akcji Demokracja"

- pisze Wirtualna Polska.

Kto stoi za fundacją? Polityczne powiązania

Nowy prezes fundacji Jakub Kocjan był do marca 2025 r. asystentem posłanki KO Iwony Karolewskiej. Co więcej, 9 maja 2025 r. uczestniczył w rządowych konsultacjach o cyberbezpieczeństwie wyborów, w której udział wziął m.in. wicepremier Krzysztof Gawkowski. Zdjęcie, na którym widać Kocjana oraz Gawkowskiego, opublikował w mediach społecznościowych sam NASK.

Kocjan w 2020 r. otrzymał nagrodę prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego "za działania prodemokratyczne".

Austriacka firma kierowana przez Węgrów

Anna Tomaszewska z zarządu fundacji Akcja Demokracja przekazała Wirtualnej Polsce: "Zrobiliśmy uprzejmość firmie, z którą stale współpracujemy, i na tym skończyła się nasza rola. Nie wiązało się to z żadnymi formalnymi decyzjami władz organizacji". WP informuje, że to firma Estratos świadcząca dla Akcji Demokracja m.in. "usługi technologiczne".

Austriacka Estratos Digital GmbH (dawniej Datadat), kierowana przez Węgrów Ádáma Ficsora i Viktora Szigetvariego, obsługuje system darowizn Akcji Demokracja. Większościowy pakiet udziałów ma fundusz Higher Ground Labs, powiązany z Partią Demokratyczną USA. Firma specjalizuje się w cyfrowym fundraisingu i bywała krytykowana za niejasne źródła finansowania kampanii na Węgrzech.

Komunikat NASK

W środę NASK podała na portalu X, że "Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zidentyfikował reklamy polityczne na platformie Facebook, które mogą być finansowane z zagranicy. Materiały wyświetlane były na obszarze Polski". NASK podkreśliła, że zaangażowane w kampanię konta reklamowe w ciągu ostatnich 7 dni wydały na materiały polityczne więcej niż jakikolwiek komitet wyborczy.

Oświadczenie NASK szybko stało się tematem dyskusji w mediach społecznościowych. Zwrócono uwagę, że instytucja nie wskazała jasno, że reklamy uderzają jedynie w Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena, a pomagają Rafałowi Trzaskowskiemu.

NASK wprowadził w błąd opinię publiczną?

Co więcej, NASK poinformowała, że konta wykorzystywane do prowadzenia tej działalności zostały zgłoszone do zablokowania firmie Meta. WP informuje jednak, że nic nie zostało zablokowane, a "po prostu opłacona kampania dobiegła końca".

"NASK nie odpowiedział nam, dlaczego wprowadził w błąd opinię publiczną" - dodano.

Meta: Nie ma żadnych dowodów na zagraniczną ingerencję

W środę wieczorem Meta przesłała Polskiej Agencji Prasowej oświadczenie w sprawie reklam. Jak zaznaczono, administrator powiązany z podejrzanymi "stronami potwierdził swoją tożsamość i znajduje się w Polsce". Meta podkreśliła, że nie znalazła żadnych dowodów na zagraniczną ingerencję.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.05.2025 10:13
Źródło: wp.pl