Igrzyska zimowe 2030 r. w Polsce i Czechach?
18.01.2017 11:53

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Po fiasku starań władz Krakowa o prawo organizacji zimowej olimpiady roku 2022 nie wygasły jednak w naszym kraju marzenia o goszczeniu u siebie najbardziej znaczącej ze sportowych imprez. Chodzi tym razem o igrzyska zimowe w 2030 roku, które wspólnie miałyby organizować Polska i Czechy – a konkretnie miasta po obu stronach Karkonoszy.
Pomysł sudeckiej olimpiady narodził się po obu stronach gór - z polskiej strony najbardziej zainteresowane projektem są władze Szklarskiej Poręby i Karpacza. Uroczystość otwarcia olimpiady odbyć miałaby się w Pradze, zaś zamknięcia - we Wrocławiu. Polska strona wzięłaby na siebie między innymi organizację zawodów w łyżwiarstwie szybkim, bobslejach i saneczkarstwie, short-tracku, części zawodów w narciarstwie alpejskim, oraz biegach narciarskich i biathlonie, a także w curlingu i łyżwiarstwie figurowym.
Oczywiście, koszta organizacji igrzysk byłyby niemałe - nawet po podzieleniu ich na pół z Czechami szacuje się, że na przygotowanie obiektów potrzebnych do rozegrania zawodów olimpijskich nasz kraj (rząd, samorządy i sponsorzy razem) musiałby wydać około 15 miliardów złotych. Według wstępnych planów powstać miałyby między innymi - tor bobslejowo - saneczkowy w Karpaczu, trasa dla narciarzy alpejskich w Szczyrku, centrum biegowo - biathlonowe na Polanie Jakuszyckiej koło Szklarskiej Poręby, oraz aż trzy hale mieszczące obiekty łyżwiarskie - w tym w pełni kryty tor do jazdy szybkiej w Jeleniej Górze.
Organizacja olimpiady to nie tylko obiekty sportowe - lecz choćby kwestia komunikacji pomiędzy poszczególnymi arenami igrzysk. Jednym z najbardziej śmiałych planów organizatorów jest budowa tunelu kolejowego pod główną granią Karkonoszy, który połączyłby sieci obu krajów w jeden system. Zakłada się również, że do czasu rozpoczęcia igrzysk zakończone zostaną już planowane inwestycje drogowe w tym regionie - jak chociażby trasa szybkiego ruchu S-3, która przebiegać ma właśnie w pobliżu przyszłych olimpijskich aren.
Pomysłodawcy olimpiady karkonoskiej nie zamierzają powielać błędów, jakie popełnili wcześniej włodarze Krakowa. Jeśli idea ta ma nabrać kształtów, pierwszym krokiem będzie przekonanie do tego pomysłu lokalnej społeczności - właśnie opór krakowian wyrażony w referendum storpedował marzenia o olimpiadzie pod Wawelem. Dopiero po upewnieniu się o wsparciu mieszkańców regionu powstać mógłby oficjalny komitet, który będzie starał się o poparcie najpierw władz państwowych (zarówno Polski, jak i Czech), a później obu narodowych komitetów olimpijskich. Oficjalne zgłoszenie kandydatury do MKOl jest bowiem możliwe jedynie za ich pośrednictwem. Zarówno Ministerstwo Sportu i Turystyki, jak i Polski Komitet Olimpijski wyraziły już wstępne zainteresowanie - lecz do ostatecznych rozstrzygnięć droga jeszcze bardzo daleka.
Leszek Masierak
Tekst pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2017) dostępnego również w wersji cyfrowej tutaj
Oczywiście, koszta organizacji igrzysk byłyby niemałe - nawet po podzieleniu ich na pół z Czechami szacuje się, że na przygotowanie obiektów potrzebnych do rozegrania zawodów olimpijskich nasz kraj (rząd, samorządy i sponsorzy razem) musiałby wydać około 15 miliardów złotych. Według wstępnych planów powstać miałyby między innymi - tor bobslejowo - saneczkowy w Karpaczu, trasa dla narciarzy alpejskich w Szczyrku, centrum biegowo - biathlonowe na Polanie Jakuszyckiej koło Szklarskiej Poręby, oraz aż trzy hale mieszczące obiekty łyżwiarskie - w tym w pełni kryty tor do jazdy szybkiej w Jeleniej Górze.
Organizacja olimpiady to nie tylko obiekty sportowe - lecz choćby kwestia komunikacji pomiędzy poszczególnymi arenami igrzysk. Jednym z najbardziej śmiałych planów organizatorów jest budowa tunelu kolejowego pod główną granią Karkonoszy, który połączyłby sieci obu krajów w jeden system. Zakłada się również, że do czasu rozpoczęcia igrzysk zakończone zostaną już planowane inwestycje drogowe w tym regionie - jak chociażby trasa szybkiego ruchu S-3, która przebiegać ma właśnie w pobliżu przyszłych olimpijskich aren.
Pomysłodawcy olimpiady karkonoskiej nie zamierzają powielać błędów, jakie popełnili wcześniej włodarze Krakowa. Jeśli idea ta ma nabrać kształtów, pierwszym krokiem będzie przekonanie do tego pomysłu lokalnej społeczności - właśnie opór krakowian wyrażony w referendum storpedował marzenia o olimpiadzie pod Wawelem. Dopiero po upewnieniu się o wsparciu mieszkańców regionu powstać mógłby oficjalny komitet, który będzie starał się o poparcie najpierw władz państwowych (zarówno Polski, jak i Czech), a później obu narodowych komitetów olimpijskich. Oficjalne zgłoszenie kandydatury do MKOl jest bowiem możliwe jedynie za ich pośrednictwem. Zarówno Ministerstwo Sportu i Turystyki, jak i Polski Komitet Olimpijski wyraziły już wstępne zainteresowanie - lecz do ostatecznych rozstrzygnięć droga jeszcze bardzo daleka.
Leszek Masierak
Tekst pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2017) dostępnego również w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.01.2017 11:53
Niepokojące nagranie z Czech. Policja publikuje film ku przestrodze
28.12.2025 20:24

Komentarzy: 0
Policja z czeskiego Szpindlerowego Młyna udostępniła w mediach społecznościowych niepokojące wideo, które ma służyć jako ostrzeżenie dla turystów. Na filmie widać kobietę, która bez wahania wjeżdża łyżwami na zamarzniętą powierzchnię zapory Łabskiej - pcha przy tym wózek z dzieckiem.
Czytaj więcej
Dr Jacek Saryusz-Wolski: Polska powinna, śladem Czech, odmówić wdrażania ETS2
20.12.2025 10:39
„UE zdecydowała się zbankrutować z powodu Kijowa”
19.12.2025 15:11
Czechy mówią „nie” finansowaniu Ukrainy. Ostre stanowisko Babisza
13.12.2025 13:33

Komentarzy: 0
– Komisja Europejska musi znaleźć alternatywne sposoby finansowania Ukrainy; Czechy nie będą za nic ręczyć ani dawać Kijowowi pieniędzy – oświadczył czeski premier Andrej Babisz w nagraniu opublikowanym w sobotę w sieci X. – Nasza kasa jest pusta, a każdą koronę, którą mamy, potrzebujemy na wydatki dla naszych obywateli – podkreślił.
Czytaj więcej
Nowy rząd Czech odrzuci pakt migracyjny i ETS2. Padła jasna zapowiedź
05.12.2025 17:33

Komentarzy: 0
Tomio Okamura, przewodniczący partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz nowo wybrany przewodniczący Izby Deputowanych, zapowiedział w piątek 5 grudnia, że pierwsza sesja nowego gabinetu Andreja Babiša obejmie “odrzucenie Paktu Migracyjnego UE i systemu handlu emisjami ETS2”.
Czytaj więcej

