[Historia na Tysolu] Legiony Dąbrowskiego - wojsko z hymnu
30.01.2019 14:11

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ponad 222 lata temu, 9 stycznia 1797 roku Administracja Generalna Republiki Lombardzkiej podpisała z generałem Janem Henrykiem Dąbrowskim umowę, dotyczącą utworzenia polskich oddziałów wojskowych. Tak powstała legenda Legionów, którą dziś wspominamy w naszym hymnie.
Polska armia końcówki XVIII wieku nie należała do największych na kontynencie, lecz wykształciła całkiem spory zasób zawodowych oficerów i podoficerów. Po wojnie z Rosją w 1792 roku i po insurekcji kościuszkowskiej mieli oni potrzebne doświadczenie bojowe - lecz nie było sztandarów, pod którymi mogliby służyć. Wstąpienie do wojska któregoś z zaborców traktowano jako zaprzaństwo - liczna grupa emigrowała więc za granicę, skupiając swe nadzieje na Francji, gdzie już jesienią 1794 roku powstała Agencja - polska organizacja niepodległościowa. Przywódcy Republiki Francuskiej nie zamierzali jednak tworzyć na własnym terytorium oddziałów narodowościowo obcych. Innego zdania był jeden z ich generałów - Napoleon Bonaparte, dowódca armii Włoch. Potrzebował posiłków, a do tego nie zamierzał za nie płacić z własnej kieszeni. Pod jego właśnie naciskiem rząd marionetkowej Republiki Lombardzkiej podjął decyzję o werbunku formacji, która zachowywać miała jednak odrębność narodowościową.
W Legionach obowiązywały mundury zbliżone do polskich, polska była komenda i stopnie wojskowe. Wzorem armii francuskiej zniesiono kary cielesne wobec żołnierzy, umożliwiono awanse również tym legionistom, którzy nie mogli wykazać się szlacheckim pochodzeniem. W poszczególnych formacjach wprowadzono obowiązkową naukę czytania i pisania - rzecz bez precedensu w ówczesnych armiach, w których służyli przede wszystkim chłopi, werbowani najczęściej przymusowo. Legiony powstały przede wszystkim właśnie z byłych żołnierzy austriackich i pruskich - pochodzących z ziem Rzeczpospolitej, którzy po dostaniu się do francuskiej niewoli wybrali służbę w polskiej formacji. Oficerami i podoficerami byli dawni żołnierze wojska polskiego. Powstały z początku dwie legie - pierwszą dowodził generał Józef Wielhorski, drugą - generał Franciszek Rymkiewicz. Już w kwartał po podpisaniu umowy polskie formacje liczyły około 7 tysięcy żołnierzy.

Oficer polskiej kawalerii Polskie Legiony we Włoszech 1799 r.
Niewdzięczna służba
Niewdzięczna służba
Nie ma co ukrywać, że początki służby Legionów nie przypominały dewizy noszonej przez tę formację na sztandarach - "Wszyscy wolni ludzie są braćmi". Polskich formacji używano przede wszystkim do tłumienia buntów ludności włoskiej, sprzeciwiającej się grabieżom prowadzonym w całym kraju na rozkaz Napoleona. Legioniści (od jesieni 1797 roku jako korpus posiłkowy Republiki Cisalpińskiej) zajmowali Rzym, następnie bronili Wiecznego Miasta przed wojskami Królestwa Neapolu, uczestniczyli w ofensywie na południe, która doprowadziła do utworzenia w miejsce owego królestwa Republiki Patrenopejskiej i tłumili bunty chłopskie w owej republice. Tam właśnie sformowano kawalerię legionową - znaną później jako pułk ułanów nadwiślańskich.
Starcia z właściwym wrogiem Polski - zaborcami, nadeszły w 1799 roku. Liczące wówczas około 8 tysięcy żołnierzy Legiony biły się z Austriakami. 5 kwietnia pod Mangano II Legia straciła blisko 2/3 stanu osobowego - jej resztki walczyły następnie w obronie twierdzy w Mantui, a po kapitulacji fortecy zostały wydane wrogowi - Austriacy siłą wcielili legionistów pod swoje sztandary. Tymczasem w czerwcu I Legia, osobiście dowodzona przez generała Dąbrowskiego, biła się z Austriakami i rosyjskim korpusem Suworowa (tego samego, który dowodził rzezią Pragi) w bitwie nad Trebbią. Także tu legioniści ponieśli olbrzymie straty. W obu formacjach pozostało w sumie niespełna trzy tysiące żołnierzy.
Polskie sztandary jednak nie znikały z bitewnych pól. Od września 1799 roku w Republice Batawskiej (czyli po prostu Holandii) formowano pod dowództwem generała Karola Kniaziewicza Legię Naddunajską - prawie sześciotysięczną formację, mającą cztery bataliony piechoty i cztery szwadrony jazdy. Świetnie spisała się ona w bitwach pod Marengo i Hohenlinden, przyczyniając się walnie do zwycięstwa Francji nad II koalicją. Ale pokój w Luneville z roku 1801, zawarty przez Bonapartego (już jako Pierwszego Konsula, faktycznego władcę Francji) oznaczał dla Polaków gorzki zawód. Nadzieje na marsz z ziemi włoskiej do Polski wydawały się być utracone. Spowodowało to wielki kryzys w legionowych szeregach - wielu oficerów złożyło dymisje, rozpoczęły się nieznane wcześniej w Legionach dezercje żołnierzy.
Czarne dni Legionów
Pozostałe we Włoszech jednostki polskie przeformowano w dwie półbrygady, które pozostawały na żołdzie Królestwa Etrurii, lecz nie miały już polskiego charakteru narodowego, lecz były częścią armii francuskiej. Podobnie stało się z Legią Nadwiślańską - przemianowano ją na 113 półbrygadę piechoty. 3 maja 1802 roku rozkazem Napoleona właśnie ową półbrygadę, dowodzoną ówcześnie przez generała Władysława Jabłonowskiego, skierowano na karaibską wyspę San Domingo (dzisiejsze Haiti), gdzie miała tłumić bunt czarnoskórych niewolników, porwanych z Afryki. Jesienią dołączono doń kolejną polską półbrygadę. Z sześciu tysięcy żołnierzy, którzy popłynęli na Karaiby, do Europy powróciło zaledwie około sześciuset. Pozostali zginęli w walkach, zmarli z ran i tropikalnych chorób - lub przeszli na stronę powstańców. Potomkowie legionistów żyją na Haiti po dziś dzień.
We Włoszech pozostała ostatecznie jedna półbrygada, przeformowana w 1802 roku w pułk piechoty, oraz pułk jazdy nadwiślańskiej. Uczestniczyły one w wielu bojach toczonych głównie we Włoszech - zarówno z miejscową partyzantką, jak i oddziałami kolejnych koalicji antyfrancuskich - między innymi z Anglikami w Kalabrii i Apulii. Liczebność oddziałów systematycznie spadała - w szeregach pozostało około tysiąca polskich żołnierzy.

Bitwa na San Domingo, January Suchodolski
Nowe nadzieje
Nowe nadzieje
Nadzieje Polaków w sprawę napoleońską przywróciła - a jakże - kolejna wojna. Jesienią 1806 roku Napoleon, już jako Cesarz Francuzów, pobił z kretesem armie pruskie pod Jeną i Auerstaedt. 20 września generałowie Józef Zajączek i Jan Wołodkowicz rozpoczęli z rozkazu cesarskiego formowanie Legii Północnych - każda z nich miała liczyć około 5 tysięcy żołnierzy, nigdy jednak nie osiągnęły owego stanu. 27 października Napoleon w zdobytym Berlinie ogłosił "wojnę polską". 3 listopada generał Dąbrowski oraz współtwórca Legionów we Włoszech (i autor słów naszego hymnu) Józef Wybicki opublikowali odezwę do wszystkich rodaków, wzywającą do wali z zaborcami. W tym samym czasie resztki oddziałów walczących we Włoszech gwałtownie przeformowano w Legię Nadwiślańską i skierowano na północ. Jednak nie weszła ona w skład armii świeżo powstałego Księstwa Warszawskiego - po reorganizacji na Śląsku służyła w Westfalii, następnie biła się w Hiszpanii.
27 listopada 1806 roku kawaleria francuska pod wodzą szwagra Napoleona Joachima Murata weszła do Warszawy. 5 grudnia powstała tymczasowa polska administracja, ministrem wojny został były dowódca polskiej armii z czasów wojny 1792 roku - książę Józef Poniatowski. Jan Henryk Dąbrowski, podobnie jak Józef Zajączek, objął dowództwo dywizji. W sumie przez cały czas istnienia Legionów przewinęło się przezeń około 35 tysięcy żołnierzy - poległo około 20 tysięcy. Byli wśród nich tacy, którzy epopeję wojskową, rozpoczętą pod Alpami, zakończyli dopiero w powstaniu listopadowym.
Leszek Masierak
Artykuł pochodzi z Tygodnika Solidarność 3/ 2017

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.01.2019 14:11
To nie koniec sprawy rzekomego „sfałszowania wyborów prezydenckich”. Trwa szeroko zakrojone śledztwo
10.04.2026 10:37

Komentarzy: 0
Śledztwo w sprawie możliwych nieprawidłowości w wyborach prezydenckich wciąż trwa – prokuratura przesłuchuje członków 24 komisji na Śląsku, choć dotąd nikomu nie postawiono zarzutów, a Sąd Najwyższy wcześniej uznał ważność głosowania.
Czytaj więcej
Tyle zapłacimy za paliwo w weekend. Minister podał maksymalne ceny
10.04.2026 10:15
Social media od 15. roku życia? Ten kraj wprowadza przełomowy zakaz
10.04.2026 10:13

Komentarzy: 0
Grecja zapowiedziała wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15. roku życia. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku i są częścią szerszych działań ograniczających wpływ internetu na najmłodszych użytkowników.
Czytaj więcej
„Szlag mnie trafia”. Narastające napięcia w koalicji. Minister nie przebiera w słowach
10.04.2026 09:40

Komentarzy: 0
W programie Wirtualnej Polski „Tłit” Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050, mówiła o rosnących napięciach w koalicji rządzącej. Jej zdaniem problemem jest przede wszystkim słaba komunikacja między partnerami oraz brak realnego dialogu w sprawach kluczowych dla państwa.
Czytaj więcej
Polska piłka w żałobie. Nie żyje Jacek Magiera
10.04.2026 09:31

Komentarzy: 0
Polski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Miał 49 lat – informuje PZPN w komunikacie opublikowanym w piątek.
Czytaj więcej
