Halina Kaczmarek z USA dla "TS": Legalni dziękują atakami za akceptację, bo tak chce Allah

Donald Trump podpisał dekret o wstrzymaniu przyjmowania obywateli następujących 7 państw: Iranu, Iraku, Libii, Somalii, Sudanu, Syrii i Jemenu przez 90 dni oraz wszystkich uchodźców przez dni 120, uzasadniając decyzję koniecznością dokładniejszego sprawdzenia, kto do USA przybywa. Zakaz objął również tych, którzy już wylądowali na amerykańskich lotniskach.
Wytoczyły się z demokratycznej strony Kongresu działa frazesów - że państwa te są niewinne jak baranki, choć nie tak dawno sam złotousty prezydent Obama ostrzegał o nieustannym podgrzewaniu rewolucji islamskiej, poza Syrią również. Ale to Obama, jemu wolno. Każdy chwyt jest dozwolony i prymitywna manipulacja również, np. że ci, którzy zaatakowali WTC nie pochodzili z żadnego z objętych zakazem państw.
W amerykańskich portach lotniczych po podpisaniu dekretu i zatrzymaniu pierwszych przybyłych z krajów objętych zakazem wjazdu do USA pikiety skandowały poparcie dla zatrzymanych. Osoby protestujące, szalenie aktywne werbalnie, mogły prawdopodobnie zlinczować każdego, kto miałby najdelikatniejsze wątpliwości na temat Arabów niefortunnie złapanych w kleszcze zakazu. Protesty przeciw wojnie w Wietnamie odbywały się spokojniej i nacechowane były prawdziwym zaangażowaniem, te dowodzą obskurantyzmu politycznego biorących w nich udział.
Próbowałam dowiedzieć się od Amerykanki, szczerej i oddanej zwolenniczki muzułmańskiej falangi, co wie na temat islamskiego credo i czy zdaje sobie sprawę, jakie są obyczaje arabskie. Gdy powiedziałam jej, że w islamie wielożeństwo jest sankcjonowane prawem, bardzo się zdziwiła. Oświadczyła, że może niektórzy tak robią, ale generalnie oni są podobni do nas. Jednak wyguglała odpowiedź i zgodziła się ze mną, ale od tamtego krótkiego spięcia nie ma dla mnie czasu.
Przy okazji Facebook dostarczył informacji o polskich miłośnikach napływu uchodźców. Nie jest ich wielu, ale trollują resztę "niewdzięcznością" dziejową, bo po wojnie przecież USA, ten kraj emigrantów, przyjmował nas i dał szanse. Oczywiście, sami siebie najlepiej dyskredytujemy i z lubością obrzucamy ksenofobią i rasizmem.
Owszem Stany przyjmowały, ale na bardzo twardych warunkach, przeżuwając dokumenty latami. Stosując preferencje i mając za nic to, że tam czekają ludzie pozbawieni ojczyzny, bo tak, a nie inaczej podzielono po wojnie świat.
Halina Kaczmarek / Korespondencja z USA
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (07/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj
W amerykańskich portach lotniczych po podpisaniu dekretu i zatrzymaniu pierwszych przybyłych z krajów objętych zakazem wjazdu do USA pikiety skandowały poparcie dla zatrzymanych. Osoby protestujące, szalenie aktywne werbalnie, mogły prawdopodobnie zlinczować każdego, kto miałby najdelikatniejsze wątpliwości na temat Arabów niefortunnie złapanych w kleszcze zakazu. Protesty przeciw wojnie w Wietnamie odbywały się spokojniej i nacechowane były prawdziwym zaangażowaniem, te dowodzą obskurantyzmu politycznego biorących w nich udział.
Próbowałam dowiedzieć się od Amerykanki, szczerej i oddanej zwolenniczki muzułmańskiej falangi, co wie na temat islamskiego credo i czy zdaje sobie sprawę, jakie są obyczaje arabskie. Gdy powiedziałam jej, że w islamie wielożeństwo jest sankcjonowane prawem, bardzo się zdziwiła. Oświadczyła, że może niektórzy tak robią, ale generalnie oni są podobni do nas. Jednak wyguglała odpowiedź i zgodziła się ze mną, ale od tamtego krótkiego spięcia nie ma dla mnie czasu.
Przy okazji Facebook dostarczył informacji o polskich miłośnikach napływu uchodźców. Nie jest ich wielu, ale trollują resztę "niewdzięcznością" dziejową, bo po wojnie przecież USA, ten kraj emigrantów, przyjmował nas i dał szanse. Oczywiście, sami siebie najlepiej dyskredytujemy i z lubością obrzucamy ksenofobią i rasizmem.
Owszem Stany przyjmowały, ale na bardzo twardych warunkach, przeżuwając dokumenty latami. Stosując preferencje i mając za nic to, że tam czekają ludzie pozbawieni ojczyzny, bo tak, a nie inaczej podzielono po wojnie świat.
Halina Kaczmarek / Korespondencja z USA
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (07/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.02.2017 11:28
Komentarze
Trump interweniował w sprawie Starlinka. Musk ostro o ukraińskim wojsku
25.10.2026 08:46

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że odbył rozmowę z szefem SpaceX Elonem Muskiem na temat przywrócenia funkcjonalności sieci Starlink i Starshield w Ukrainie. Sam Musk stwierdził tymczasem, że ograniczenia wprowadził ze względu na rzekome łamanie regulaminu przez ukraińskie wojsko.
Czytaj więcej
Nagły zwrot w sprawie Starlinka. Zełenski ogłosił przełom
24.10.2026 17:42
Ambasador USA nie szczędził słów krytyki Europie. Wyróżnił za to Polskę
24.10.2026 10:32

Komentarzy: 0
Ambasador USA w Polsce Tom Rose skrytykował europejskich przywódców za „oczernianie” pokojowych starań amerykańskiego prezydenta na Ukrainie. Zasugerował przy tym, że wspieranie Ukrainy wiąże się z ryzykiem dla życia Amerykanów.
Czytaj więcej
Nieoczekiwany ruch Melanii Trump. Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm
23.10.2026 16:19
Trump ogłasza przywrócenie Starlinka dla Ukrainy. Media mówią o interwencji u Elona Muska
23.10.2026 09:08

Komentarzy: 0
Donald Trump poinformował, że Elon Musk przywrócił Ukrainie dostęp do systemu łączności satelitarnej Starlink, którego ograniczenia utrudniały działania ukraińskiej armii. Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski alarmował, że wojskowa sieć Starshield nadal nie działa w pełnym zakresie. Według amerykańskich mediów Trump miał osobiście interweniować u Muska. Sprawa rozgrywa się w momencie narastających napięć między Waszyngtonem a Kijowem dotyczących ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę naftową.
Czytaj więcej


