Gorąco na Bliskim Wschodzie. Ataki Iranu i USA

Amerykańskie siły zakończyły uderzenia „w samoobronie” na Iran - poinformowało we wtorek Dowództwo Centralne USA. Zaatakowano irańską obronę powietrzną, naziemne stacje kontroli oraz stacje radarów obserwacyjnych w pobliżu cieśniny Ormuz - dodało wojsko.
Gorąco na Bliskim Wschodzie
Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało o zakończeniu ataków ok. godz. 21 czasu wschodnioamerykańskiego (3 w nocy w Polsce). Według komunikatu wojska uderzenia rozpoczęto o godz. 17.
Jak podkreślono w komunikacie, ataki „w samoobronie” przeprowadzono 9 czerwca na rozkaz naczelnego dowódcy w odpowiedzi na poniedziałkowe strącenie amerykańskiego śmigłowca Apache.
Iran odpowiedział
Iran wystrzelił co najmniej cztery pociski balistyczne oraz kilka dronów w kierunku baz wojskowych USA w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii - poinformował we wtorek wieczorem serwis Axios, powołując się na przedstawiciela władz amerykańskich.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył w komunikacie, że jego siły przeprowadziły 21 ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie oraz zestrzeliły amerykański bezzałogowy statek powietrzny MQ-9. IRGC utrzymuje też, że zaatakował amerykańską bazę wojskową Al-Azrak w Jordanii przy użyciu pocisków balistycznych - podał „New York Times”.
Tagi
Komentarze
Amerykanie stracili śmigłowiec bojowy Apache

Silny wzrost cen gazu w Europie
Atak nożownika w Nowym Jorku. Wszystko tuż przed wizytą Trumpa
Polka zaatakowana w Mediolanie. Pomógł przypadkowy przechodzień

Leon XIV: Papież jest za wszystkimi drużynami, ale Prevost jest za Realem Madryt









