Gazeta Wyborcza obronę Urbana uważa za swój obowiązek
11.10.2018 09:55

Komentarzy: 0
Udostępnij:
"Jeśli tak łagodna, poczciwa satyra ściąga na wydawcę [NIE] ciężkie kary, co będzie np. z krytyczną sztuką, którą zwalcza PiS? Sprawa przypomina afery z karykaturami Mahometa, tylko że zamiast fatwy jest wyrok sądu demokratycznego państwa prawa" - pyta zatroskany dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Jerzy Urban został w środę skazany za obrazę uczuć religijnych, a sąd nałożył na niego karę trzy razy wyższą niż wnioskowana przez prokuratora - 120 tys. zł.
"O jak wielką obrazę chodzi? Poszło o ilustrację do artykułu o apostazji z 2012 r., który ukazał się w kierowanym przez Urbana tygodniku "NIE". W przekreślone czerwone kółko ("zakaz") wpisany został przypominający typowe zachodniochrześcijańskie wizerunki Jezusa długowłosy mężczyzna ze zdziwionym wyrazem twarzy. A sąd ów wyraz uznał za "mało inteligentny" - pisze dalej Witold Mrozek.
Źródło: Gazeta Wyborcza
"O jak wielką obrazę chodzi? Poszło o ilustrację do artykułu o apostazji z 2012 r., który ukazał się w kierowanym przez Urbana tygodniku "NIE". W przekreślone czerwone kółko ("zakaz") wpisany został przypominający typowe zachodniochrześcijańskie wizerunki Jezusa długowłosy mężczyzna ze zdziwionym wyrazem twarzy. A sąd ów wyraz uznał za "mało inteligentny" - pisze dalej Witold Mrozek.
Źródło: Gazeta Wyborcza

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.10.2018 09:55