Front burzowy przeszedł przez Polskę. Ponad 7 tys. zgłoszeń

- Do godz. 18 strażacy odnotowali 7754 interwencje związane z przejściem frontu burzowego.
- Najwięcej zgłoszeń było na Mazowszu - ponad 2,7 tys.
- Strażacy najczęściej usuwali połamane drzewa i gałęzie oraz wypompowywali wodę z ulic, posesji i piwnic.
- Profilaktycznie ewakuowano 12 obozów harcerskich. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
- W północno-wschodniej Polsce bez prądu pozostawało wieczorem około 65,5 tys. odbiorców.
- W Warszawie wichura połamała wiele drzew. Część parków i zoo była czasowo zamknięta.
- Wojska Obrony Terytorialnej pozostają w podwyższonej gotowości i mogą wesprzeć służby.
- Alert dla WOT ma obowiązywać do godz. 9 w poniedziałek.
Front burzowy przeszedł przez Polskę. Ponad 7 tys. zgłoszeń
Jak poinformował PAP bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej, do godz. 18 strażacy odnotowali 7754 zgłoszenia - ponad 2,7 tys. na Mazowszu, przeszło 1,3 tys. w woj. warmińsko-mazurskim, powyżej 900 w kujawsko-pomorskim, ponad 800 w podlaskim i powyżej 400 w łódzkim. W pozostałych województwach było ok. kilkuset zgłoszeń. Interwencje były związane m.in. z koniecznością wypompowywania wody z piwnic, posesji i ulic, a także usuwania konarów i gałęzi. Wcześniej Kroć przekazał informację o profilaktycznej ewakuacji dwunastu obozów harcerskich. - Uczestnicy i personel zostali przewiezieni do budynków stałych - zaznaczył i podkreślił, że na tę chwilę brak jest osób poszkodowanych.
Do północy ewakuowano osiem obozów na terenie województw: dolnośląskiego (1), mazowieckiego (2), wielkopolskiego (2), warmińsko-mazurskiego (2) i małopolskiego (1). Po północy ewakuowano jeszcze cztery obozy w woj. łódzkim.
W Warszawie wiejący od północy porywisty wiatr połamał wiele drzew i gałęzi. Z tego powodu w sobotę zamknięto na kilka godzin ogród zoologiczny oraz Park Łazienkowski. Do końca dnia zamknięty pozostanie Park Wilanowski. „Sprzątamy i mamy nadzieję, że pogoda sie? ustabilizuje i jutro bez żadnych przeszkód będziemy mogli zaprosić Państwa do spacerowania po parkowych alejkach” - czytamy na facebookowym profilu Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
Natomiast Muzeum Wojska Polskiego zaapelowało, by ze względu na trudne warunki atmosferyczne nie przechodzić przez park na terenie Cytadeli Warszawskiej. „W czasie złej pogody przebywanie w okolicy drzew może być niebezpieczne. Prosimy o korzystanie z alternatywnej drogi dojścia do Muzeów znajdujących się na terenie Cytadeli” - dodało.
PGE Dystrybucja w Białymstoku - obejmująca zasięgiem swego działania nie tylko województwo podlaskie, ale też część Warmii i Mazur – informowała, wczesnym popołudniem liczba odbiorców bez prądu w północno-wschodniej Polsce sięgała 145 tys. Według stanu na godz. 18 - jak podała PGE Dystrybucja - sytuacja się poprawiła, bo na terenie jej działania bez prądu było ok. 65,5 tys. odbiorców.
Strażacy odnotowali w województwie podlaskim od rana do godz. 18 w sobotę blisko 800 interwencji, przede wszystkim związanych z powalonymi drzewami i konarami. Odnotowano również ok. dwudziestu uszkodzeń budynków; nie ma informacji, by ktoś odniósł obrażenia. W tym regionie najwięcej zdarzeń związanych z wichurą miało miejsce w powiecie białostockim i samym Białymstoku, powiecie suwalskim i Suwałkach oraz w powiecie augustowskim. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak Kamysz zapewnił na portalu X, że - w związku z silnymi wichurami i sytuacją meteorologiczną - Wojska Obrony Terytorialnej pozostają w stanie podwyższonej gotowości do wsparcia administracji publicznej oraz służb w reagowaniu na skutki niebezpiecznych zjawisk pogodowych.
Gotowi do działania w ciągu sześciu godzin są terytorialsi z trzynastu brygad m.in. z Mazowsza, Dolnego Śląska, Śląska, Łodzi, Opola oraz Podlasia i Lublina. W czasie 24 godzin na pomoc mogą wyruszyć żołnierze WOT z siedmiu brygad m.in. z Podkarpacia, Pomorza i Małopolski. Alert dla WOT obowiązuje przez 48 godzin – do godz. 9 w poniedziałek. Jak wyjaśnił szef MON, alert gotowości nie oznacza automatycznego skierowania żołnierzy do działań. „Pozwala na współpracę z jednostkami administracji w szacowaniu potrzeb, skraca czas przygotowań sił i środków do udzielenia pomocy wszędzie tam, gdzie może być ona potrzebna” - dodał.
Jaka pogoda nas czeka?
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegł w sobotę przed burzami na południowym zachodzie Polski, a także silnym wiatrem na terenie woj. podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego. Nadal wieje na terenie woj. warmińsko-mazurskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego. Według IMGW, najbliższej nocy na południu i w centrum kraju pojawi się zachmurzenie małe i umiarkowane, chociaż początkowo szczególnie na południowym zachodzie może być miejscami duże z możliwe zanikającymi przelotnymi opadami deszczu. Na północy zachmurzenie będzie umiarkowane i duże z przelotnymi opadami deszczu, szczególnie na wybrzeżu, gdzie na wybrzeżu zachodnim i środkowym możliwe będą burze z opadami do około 15-20 mm.
Temperatura minimalna wyniesie od 9 st. C do 13 st. C, a nad morzem około 14 st. C. Najchłodniej będzie w rejonach podgórskich, gdzie temperatura może spaść od 6 st. C do 8 st. C. Wiatr powinien być już słaby i umiarkowany, tylko na północy, nad samym morzem, mogą mu towarzyszyć porywy do 50-60 km/h - nawet bez zjawisk burzowych. Będzie on zachodni i południowo-zachodni.
W niedzielę zachmurzenie będzie umiarkowane i duże, ale miejscami rano i wieczorem - głównie w południowej połowie Polski - może ono być także małe. W południowej połowie kraju nie przewiduje się opadów, jednak w północnej mogą pojawić się przelotne opady deszczu, a na Pomorzu oraz częściowo na Warmii, Mazurach i północnym Podlasiu łącznie z wybrzeżem możliwe będą burze. Jak przekazała PAP synoptyk Anna Gryczman, w kolejnych dniach, oprócz jeszcze chłodnego i miejscami deszczowego poniedziałku, który na północy znów przyniesie burze, później należy spodziewać się stopniowej poprawy w pogodzie. - Będzie coraz więcej słońca, będzie coraz cieplej. Około czwartku, piątku na południu Polski możemy zobaczyć wartości około 28-30 st. C - zapowiedziała Gryczman. Dodała jednak, że od piątku oraz soboty wkroczy kolejny front, który przyniesie nam opady oraz burze.
Komentarze
Nawałnica we Wrocławiu. Służby dostały wiele zgłoszeń









