Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: „Polacy z całego świata powinni działać razem”

wikipedia
Źródło: Dzień Polonii i Polaków za Granicą w Atenach (2008)
Przez ostatnie 100 lat Polonia amerykańska bezkrytycznie i bezwarunkowo wspiera naród i państwo polskie.
Polonia wysłała i finansowała Błękitną Armię, aby ta walczyła o wolną i suwerenną Polskę. Przez ten ostatni wiek Polacy z Ameryki wysyłają do Polski, z pomocą amerykańskiego rządu lub bez, wsparcie finansowe. Warto wspomnieć o Organization of the American Relief Effort in Poland (1919-1923), która przekazała do Polski 250 milionów dolarów, lub UNRRA, która po II wojnie światowej przesłała do Polski 453 miliony dolarów. Według danych Banku Światowego z 2015 roku, Polonia amerykańska co roku wysyła do Polski przeszło 900 milionów dolarów. Polska wspiera Polonię, chociażby dofinansowując polonijne projekty edukacyjne i kulturalne poprzez Wspólnotę Polską. Jednak w najważniejszej kwestii polityczno-gospodarczej oprócz gry pozorów nie ma realnej współpracy. Temat Polonii całkowicie zniknął z polskiej przestrzeni medialnej po nieudanych wyborach do Senatu, gdzie namówiono charyzmatycznego profesora Marka Rudnickiego z Chicago na "akrobatyczny skok" do senackiego okręgu wyborczego w Warszawie nr 44. Co to była za katastrofa?!… Wszyscy liberalni warszawiacy śmiali się z takiego obrotu sprawy, bo nawet dzieci w Warszawie wiedzą, że w tym okręgu wygrywają osoby o poglądach liberalnych, a w niego wpisani są właśnie polonijni kandydaci. W wyniku tej spektakularnej senackiej katastrofy polegli w wyborczych bojach ci, którzy mieli bądź tworzyli zręby PiS-owskiej polityki polonijnej. Senat, który miał być "opiekunem Polonii", rozpadł się na dwie połowy z nowym marszałkiem, który o Polonii jakoś zapomniał. Były marszałek przepadł gdzieś, w jakimś gabinecie lekarskim. W międzyczasie powołano rządowego ministra ds. Polonii, bo prezydencki już istnieje. Stuknęło mu razem z kadencją Prezydenta Dudy 5 lat. Dlaczego o tym wspominam, bo w 2013 r. rozmawiałem szczerze z pewnym ministrem z rządu PO, który mi tak wtedy powiedział: "Panie Waldku, ja bardzo cenię pana publicystykę, ale PO nie będzie wspierać Polonii, bo to grupa narodowa, możemy wspierać projekty multikulturowe, ale nie narodowe". Tak, więc politycy dobrej zmiany: czas na popieranie Polonii się kończy razem z Waszymi kadencjami. A tymczasem red. Piotr Szlachtowicz z telewizji wRealu przeprowadził po angielsku wywiad z dr. Jimem Mazurkiewiczem - liderem teksańskiej Polonii. Kim jest dr Mazurkiewicz? Jest przede wszystkim profesorem największego teksańskiego uniwersytetu Texas A&M. Jest również dyrektorem programu kształcącego liderów dla rolnictwa. Jego profesjonalne résumé mieści się na 14 gęsto zapisanych stronach. Jest najbardziej rozpoznawalnym liderem Polonii w Teksasie. To on sekundował umowom gazowym w Teksasie, mając dostęp do najważniejszych amerykańskich biznesmenów i polityków. A jego przesłanie z wywiadu z red. Szlachtowiczem brzmi: "Polacy z całego świata powinni działać razem. Polonia jest jedna". Czy w codziennej walce politycznej polska klasa polityczna jest w stanie odebrać ten ważny komunikat? Rzadko historia wskazuje na polonijnego lidera dużego formatu. Sytuacja pandemii daje Polsce swoiste 5 minut na ekspansję na rynek amerykański z wieloma produktami. Proszę ministrów prezydenckich i tych rządowych: Nie przegapcie tej sytuacji!
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.06.2020 00:50